Substancje wpływające na wydajność działania układu kwasu gamma-aminomasłowego w organizmie.
Więcej informacji: Modulatory GABA w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 18 • Strona 2 z 2
  • 234 / 11 / 0
Tolerke na na benzo? Możliwe - gdybyś na dłuższy czas zamienił część dzienniej dawki benzo na tiagabine to po pewnym czasie receptory odpoczęłyby od sztucznych 'agonistów' i się zupregulowały. Tylko możliwe że jednocześnie przystosowałbyś mózg do stałego działania tiagabiny - a jaki to będzie miało wpływ na 'całokształt' to nie wiem. Sam zauważyłeś że pregabalina wzmacnia działanie benzo dzięki czemu nie trzeba takich dużych dawek do tego samego efektu. Tutaj może być podobnie. Jak ze skutkami długotrwałowymi tego nie wiem - nie sprawdzałem. Na pewno tiagabina dla samych receptorów gaba jest ładniejsza niż ich bezpośredni 'agoniści'.
  • 305 / 40 / 0
Odkopuję tamat - czy ktoś tutaj stosował/stosuje Tiagabinę przez dłuższy czas? Moim głównym problemem są zaburzenia lękowe i ataki paniki, przerabiałem już sporo leków - paroksetynę, wenlafaksynę, agomelatynę, mirtazapinę, kwetiapinę, escitalopram i sulpiryd. W różnym stopniu oddziaływały na depresyjne nastroje (chociaż bez szału), natomiast lęki i ataki paniki dalej pozostawały. Wyczytałem że Tiagabina oddziałuje na gaba w podobny sposób jak ssri na serotoninę, więc chyba miałoby to sens w moim wypadku... Dodam też że chodzę na terapię, lecz mimo to ciężko mi czasem panować nad emocjami, ta Tiagabina narobiła mi nadziei. Z góry dzięki za odpowiedź.
  • 1501 / 93 / 2
Jak wygląda branie większej dawki od medycznej?Może wtedy kopnie mocno ten lek?Cena za 5 mg to 100 zł, ale można dostać refundacje.Jeśli uda mi się skołować erkę to zdam relacje.Co powiedzieć lekarzowi?

Na Reddicie znalazłem jeden wpis co zachęca do mixów tej substacji z gaba i zachwalający omawiany lek.Skutki uboczne leku kojarzą się z fazą (splątanie itp.) tylko lek paradoksalnie może powodować sam drgawki, a jest przeciw drgawkowy.To trochę odstrasza od eksperymentów.Po moim reserchu lek działa na pewno psychotropowo, bo wpływa na gaba i jego działanie może jakoś odziaływać na samopoczucie.Powstaje pytanie czy też daje high.
action movie:gun:
  • 430 / 26 / 0
Może być niebezpieczna info z ulotki.
Podczas leczenia tiagabiną mogą wystąpić bądź nasilić się napady padaczkowe, istnieje również ryzyko pojawienia się stanu padaczkowego. Do wystąpienia tego typu objawów, przyczynia się stosowanie zbyt wysokich dawek leku lub gwałtowne zwiększanie zażywanych ilości tiagabiny. Również zbyt szybkie odstawienie leku, może spowodować nawrót napadów padaczki
  • 779 / 51 / 1
Dzisiaj przy rozmowie z psychiatrą, zasugerowałem ten lek. Powiedział, że pregabalinę przepisze (sztos).
Dopytałem wtórnie, że być może skoro taką mam słabość do benzodiazepin, żadne ssri,snri nie pomagają, to może jednak warto spróbować tej tiagabalimy.
Powiedział, że tego nie używają w leczeniu w ogóle.
:(
Promienna Pregabalina– bogini ciszy i światła. Benzodiazepiny kłaniają się w pokorze, Opiaty szepczą pieśni tęsknoty, a ja w ich cieniu trwam, lecz Dusza należy tylko do Pregabaliny
  • 1501 / 93 / 2
@KarmiKlasik Pregę piszą tak łatwo jak gabepentynę, nie dostaniesz może tylko pregi na świątecznej pomocy bez papierów tylko gabapetynę.To są nie regulowane substancje.
Wracając do tematu piszą cena duża, ale ogólnie wiadomo, że jeśli jest rekreacyjna to nie poziom Xanaxów, ale może pomoże w zaśnieciu przy zjechany GABA albo minimalne kopnięcie będzie?Nie skreślałbym jak wychwyt to może działa brany przez parę miesięcy?Małe tabsy tego są po 90 zł, tylko czy warto?
Ps Pifzer to najlepsza marka leczy ludzi.
action movie:gun:
  • 3121 / 1074 / 0
ktoś w końcu to próbował w ostatnim czasie, czy ja będę tym pierwszym? niedługo mam właśnie psychiatrę i będę o jedno opak. pytał, w ramach testu, aby tutaj obszernie to uściślić, czy się opłaca. pobieżnego research-u już dokonałem, pozostał głębszy.

mam nadzieję, że to alternatywa dla gabapentyny/pregabaliny i w tym rozumieniu należy ją traktować. skoro w jakiś tam pokrętny sposób oddziałuje na GABA, to musi pomagać - wiadomo, że nie w "bombie" 50 mg na napad lęku, ale do 15 mg na neurozę.

jedynie ten koszt zamartwia. zobaczymy, możliwe niedługo dam znać, a jeśli tak, to nie omieszkam skrobnąć coś nt. leku.

pozdrawiam, przodownik
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 3121 / 1074 / 0
ja uzyskałem ową tiagabinę i to na stałe pod postacią leku Gabitril 5 mg, 50 szt. (chciałem najmniejszą, bowiem lek ten nie jest tani, za 5-tki zapłaciłem ok. 90 zł, nie chcę sprawdzać ceny w/w leku w dawce 15 mg), a stało się to przy okazji wizyty u psychiatry, który poza lekami, wypisał mi druczek do POZ m. in. na tiagabinę. po zobaczeniu leku, zdziwiłem się, bo to ten sam koncern - TEVA, który produkuje gabapentynę, także gabapentynoid. kolorystyka i design opakowania podobny. lek otrzymuje się w małym słoiczku po 50 tabletek, sygnowanych, jednostronnie, cyframi "251", który jest pewnie jednolity dla całej EU.

miałem duże nadzieje co do działania w/w leku, a już sama ulotka mnie lekko nastraszyła - gamma środków ubocznych i wąska lista wskazań. tiagabina to wcale nie jest "następca wypierający" pregabalinę, czy gabapentynę z obrotu. tiagabina jest inhibitorem wychwytu zwrotnego GABA, co jest nowością chyba, jeśli chodzi o leki GRI (GABA-reuptake-inhibitors), czyniąc tiagabinę pierwszym (u nas) inhibitorem wychwytu zwrotnego kwasu gammaaminomasłowego. zatem jak wspominałem - nie czyni Gabitrilu "kolejną" pregabaliną lub gabapentyną, które oddziaływały na kanały wapniowe w mózgu (bez bezpośredniego wpływu na GABA, choć takie dają odczucia), redukując także poziom glutaminanu - subst. szkodliwej dla mózgowia. tematu porównania do baklofenu, będącego agonistą rec. GABA-B (!) nie ma sensu poruszać.

może być to lek addytywny do gabapentynoidów, tj. np. pregabaliny, ale wówczas wybiera się lek podstawowy, a dodatkowego obniża stosownie dawkowanie, co czynię ja. kiedyś, na dawkę, stosowałem 900 mg gabapentyny lub 300 mg pregabaliny. obecnie, biorąc 5-10 mg tiagabiny na dobę, wystarcza mi w zupełności 150, czy nawet 75 mg pregabaliny. moim zdaniem nasila on także benzodiazepiny i fenobarbital, ale nie wiem czy bezpośrednio w odn. do GABA, czy już po prostu, będąc depresantem, który wzmoże efekt już wszystkiego, opiatów, neuroleptyków, prometazyny, klometiazolu etc.

lek jest specyficzny i trzeba przy nim roztropności i weryfikacji interakcji międzylekowych, tj. przeczytanie ulotki bez założenia "a, to kolejny gabamózgojeb, nie ma co się bać", po którym uprawia się breakdance'a 20-30 min później. ja biorę sporo leków i nie uświadczyłem kłopotów, a w skład tychże wchodzą takie, które zwiększają ryzyko nieprzyjemności, tj. padaczki (tapentadol, chlorprotyksen z prometazyną/perazyną, silne stymulanty apteczne oraz amantadynę). to jednak nie czyni leku bezpiecznym pod tym kątem, bowiem rzekomo wskazaniem jest padaczka lekooporna, a w sekcji ostrzeżenia ulotki, przestrzegają, iż może powodować nierzadko napady samodzielnie. warto stosować ten lek jako dodatek, w niskiej dozie, np. 2x1. dawki podtrzymujące mam obcykane (5-20 mg/d), ale takich "właściwie terapeutycznych" (15-40 mg/d) się nie podejmę, chociażby dlatego, że czuję efekt, jaki chcę, a nie chcę marnować słoiczka i czekać 2 tyg. za kolejnym kodem e-recki.

co do efektów - nie są one piorunujące, ale przy małych dawkach wyczuwalne, więc może coś konkretniejszego by było, gdyby taką 30-tkę Gabitrilu wziąć. na początku, te pierwsze 2-4 dni, czuć było ogromną sedację (już taką, którą odwracano farmakologicznie - deksamfetamina, amantadyna, kofeina), którą musiał powodować Gabitril, bo poza nim dostałem leki raczej "podnoszące" (poza perazyną 25 mg, której biorę 1/3 tabl. przed spaniem, alternatywnie 1/2 promazyny 25 mg lub mały chlorprotyksen (15-stka)/15-25 mg/ml prometazyny). teraz minęło już ze dwa tygodnie i nic takiego nie ma miejsca, choć czuć synergię z lekami "tłumiącymi", niż raczej "wznoszącymi". anksjoliza na 100%, wyraźnie odczuwalna, pomimo stosowania innych leków wywołujących ten efekt. nic zapierającego dech w piersiach, ale to zapewne wina dawkowania, jednak jakość i natężenie tego efektu po tiagabine (stricte) jest czymś delikatnym. technicznie powinna poprawiać nastrój, ale ja bym tego nie odczuł - nawet stosując ją samodzielnie. nie odczułem wzmocnienia opipramolu, tianeptyny i agomelatyny, efekt "mogę wstać z łóżka" płynął raczej stąd + nałóg opioidowy (po jego zaspokojeniu). odnośnie interakcji, to nie zauważyłem nic groźnego, a biorę sporo medykamentów (stymulanty + opioidy, dożylnie, a do tego benzodwuazepiny) - na dawkach 5-20 mg nie doznałem problemów z oddechem/utratą świadomości, ale nikomu nie powiem, że może się czuć pewnie, mieszając sobie "tak o", środki, które mogą zabić - mało tego, przestrzegam przed taką kombinacją!

mam w ogóle ambiwalentny stosunek do tego leku. nie zrobił on żadnej furory, jako środek dodatkowy do zestawu antydepresyjnego lub przeciwlękowego. mam ciężką postać nerwicy, ZA, PTSD (diagnozowane...) problemy somatyczne i pooperacyjne (możliwość amputacji części nogi) i po 15 mg tiagabiny do godz. 14:00 (=/-), nie odczuwam wzmożonej poprawy zw. z lękiem, czy ruminacjami/zamartwianiem. dopiero iniekcja morfiny/oksykodonu z dekstroamfetaminą powoduje efekt "stoję na nogach i idę dalej". dziwny lek, sama ulotka informuje o obciążeniu wątroby, ryzyku znacznego pogorszenia wzroku (konieczna interw. med.), a także wymienia bardzo częste i częste skutki uboczne: zawroty głowy, drżenia (?), senność, obniżenie nastroju!, nerwowość, uczucie zmęczenia, utrata koncentracji, nudności + częste" chwiejność emocjonalna, bóle trzewne, biegunka i siniaki. rzadszych i o nieznanej częstości można doczytać samemu. faktycznie coś w tym jest, że mimo małej ilości leku we krwi, czuję się taki nieswój, co rozwinę.

lek uzależnia fizycznie, producent leku nie ujawnia przebiegu zesp. odstawczego i nadmienia, że okres stopniowej redukcji (koniecznej!) wynosi 2-3 tygodnie. zatem sądzę, że to w/w, to coś konkretnego, a chciałbym tego uniknąć + tak jak napisałem w poprz. akapicie - wydaje mi się, że ta tiagabina powoduje to odczucie "wymęczenia/utraty zdrowia", bo nic innego tak nie działa na mnie i jest sprawdzone. dzisiaj podejmę decyzję, czy dalej w to iść i zwiększyć pułap (testowo), czy brać się za rozpisywanie tabelki do schodzenia.

napisałem, moim zdaniem, dosyć wyczerpujący raport, który rozwieje wątpliwości, a w razie czego, proszę pytać.

!dla zachowania odpowiedniej stylistyki, proszę moderację, o niescalanie postów, jeśli to nie jest konieczne. także dla tego, aby na serwerze zachowało się zdjęcie opakowania i zawartości.

poniżej zdjęcie leku ze znakiem wodnym (powód: oszuści i ich ogłoszenia.) zostawiam w razie czego link zewn. - https://ibb.co/nsScmFVB oraz https://ibb.co/5x2q3knp.
gabitril pudełko.jpg
gabitril słoik.png
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
ODPOWIEDZ
Posty: 18 • Strona 2 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP

Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat

Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.

[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.