Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 39 • Strona 2 z 4
  • 3959 / 149 / 0
Zgienty pisze:
zawsze byłem w stanie powrócić do baseline'u
Ty byles ale nie wszyscy musza. :-)
niedojebanie genetyczne
  • 152 / 8 / 0
Zgienty pisze:
cockney pisze:
Oj trzeba być ostrożnym, bo nigdy nie wiesz czy komuś się coś na stałe nie poprzestawia, a wtedy psychiatryk do końca życia.
Nie potrafię sobie tego wyobrazić. Brałem psychodeliki w dużych dawkach, heroiczne mixy a także różne mixy typu "nie rób tego w domu" i zawsze byłem w stanie powrócić do baseline'u. W sumie co prawda jestem czterokrotnym absolwentem psychiatryka, ale było to niezbędne bo teraz jestem sobie w stanie zrobić autopsychiatryk. Najważniejsze to nie brnąć w te autosugestie i nadinterpretacje podczas tripa. Łatwo powiedzieć komuś kto jeszcze tego nie wyćwiczył. Tego trzeba się po prostu nauczyć.

TY, ale to nie znaczy, że tak będzie z każdym. Heroiczne mixy nie mają żadnego znaczeni, to jest Twoje ciało, Twój umysł, a każdy człowiek jest inny. Co jeśli ktoś będzie chciał skakać z okna ? Wtedy też będziesz go wjebywał w bad tripa dalej ? Nawet nie chodzi o ten psychiatryk, tylko, o to, że komuś może się stać fizyczna krzywda przez bad tripa.

@Zgienty - widać po Twoich postach, że jesteś bardzo pewny siebie, a tacy ludzie zazwyczaj potrafią łatwo z bad tripów wychodzić. Nie wiem na co byłeś w szpitaly psychiatrycznym, ale choroba psychiczna, a osobowość to dwie różne rzeczy. Chodzi mi o to, że można być chorym psychicznie i mieć solidną konstrukcję psychiczną, fundament, natomiast można być zdrowym psychicznie i mieć zaburzenia osobowości, takim osobom jest chyba najtrudniej wychodzić z bad tripów.
  • 3488 / 739 / 9
cockney pisze:
Co jeśli ktoś będzie chciał skakać z okna ? Wtedy też będziesz go wjebywał w bad tripa dalej?
Przypomniał mi się Ali G ze swoim pytaniem: https://youtu.be/HqZKW1WEVlM?t=4m27s %-D
Nawet Obi-Wan Kenobi był kiedyś helupiarzem.
  • 1180 / 103 / 0
Czy obecność zwierząt ma jakieś znaczenie? Niektóre z moich badtripów były indukowane przez ś.p. kota "Wiesława"...
Uwaga! Użytkownik jan potocki jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3488 / 739 / 9
Mój kot na grzybach raz mi przekazał, że w domu jest oddział komandosów co zmusiło mnie do całonocnego biegania po lesie.
Nawet Obi-Wan Kenobi był kiedyś helupiarzem.
  • 1180 / 103 / 0
Tryptaminy - wątek ogólny
Jak sądzisz, skąd bierze się, z czego wynika, Twoja wyjątkowa odporność na "złe podróże"?
Wawoj pisze:
Na pewno nie z odporności na tryptaminy, bo z opisów i porównań sądzę, że działają na mnie podobnie, jednak (prawie) zawsze potrafiłam się pod wpływem zdystansowac do efektów działania i spojrzec na to ze spokojniejszej perspektywy mając w świadomości, że brałam x (+y+z najczęściej:)). Pewnie też sporą rolę odgrywa to, że dużo i często praktykowałam, hehe. Do tej pory najadłam się strachu tylko po grzybach, ale mocno przesadziłam wtedy z DXM i LSA. Dyskomfort podczas wynika u mnie, jeśli się zdarzy, z efektów fizycznych.
Uwaga! Użytkownik jan potocki jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2310 / 15 / 0
Jeszcze się wtrącę, choc na pewno wspominał - może nie jest to gwarant, ale podejrzewam że z 80% bad tripów mógłby wyciągnąc dobry tripsitter.
ps polecam się.

ps2. jeśli chodzi o zwierzęta, to polecam kury. Kiedyś spotkałam je po mipcie i ryłam kilkanaście minut. Najgłupsze zwierzęta świata chyba, w dodatku nie mają rączek. Świetne było też ogromne mrowisko, które samo w sobie wyglądało jak fraktalna animacja + wkręcanie się w ich "mechanizmy społeczne".

ps3. Wawoj z tej strony, nie zauważyłam, że nie jestem u siebie. ;]
  • 1180 / 103 / 0
Wawoj w CosmoDo, czyli równowaga znaczeń... ^_^
Uwaga! Użytkownik jan potocki jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1151 / 230 / 7
cockney pisze:
@Zgienty - widać po Twoich postach, że jesteś bardzo pewny siebie, a tacy ludzie zazwyczaj potrafią łatwo z bad tripów wychodzić. Nie wiem na co byłeś w szpitaly psychiatrycznym, ale choroba psychiczna, a osobowość to dwie różne rzeczy. Chodzi mi o to, że można być chorym psychicznie i mieć solidną konstrukcję psychiczną, fundament, natomiast można być zdrowym psychicznie i mieć zaburzenia osobowości, takim osobom jest chyba najtrudniej wychodzić z bad tripów.
Zgadzam się. Ale nie każdy kto wydaje się pewny siebie ma solidną konstrukcję psychiczną.
Moja była jest na zewnątrz osobą pewną siebie, ale po roztopieniu ego przez psychodeliki potrafiła mieć za mocno. ("idziemy po wódkę żeby mi zeszło", "daj mi klony")
Ja nie uważam się za człowieka pewnego siebie a nigdy bad tripów nie miałem. Prawdopodobnie gra tu też rolę budowa neuronów uwarunkowana genetycznie, bo wszystko co podbija serotoninę na mnie działa dobrze niezależnie od warunków, patrz post2103291.html#p2103291
Chociaż nigdy nie robiłem zbyt ryzykownych eksperymentów z psychodelikami. Zawsze biorę je z zaufaną osobą i cały trip ze sobą rozmawiamy, zwierzamy się sobie co czujemy itd.
Ważne jest też utrzymanie dobrej kondycji psychicznej na trzeźwo, czyli nieoszukiwanie się. Psychodeliki potrafią to wywlec na powierzchnię.
Życie to trip, więc dbaj o set&setting.
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
  • 3959 / 149 / 0
jan potocki pisze:
Czy obecność zwierząt ma jakieś znaczenie? Niektóre z moich badtripów były indukowane przez ś.p. kota "Wiesława"...
dla mnie ma, zdecydowanie pozytywne.
niedojebanie genetyczne
ODPOWIEDZ
Posty: 39 • Strona 2 z 4
Newsy
[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.