Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 22 • Strona 2 z 3
  • 64 / 2 / 0
Ja tak miałem na początku z opio.
Najlepiej zrób dłuższą przerwę albo spróbuj sajko jak ktoś tutaj radzi, bo inaczej możesz zacząć jarać codziennie, albo przerzucić się na dopki

prawda, pamiętajcie o złotej zasadzie: KTO NIE ROBI PRZERWY TEN SZYBKO TRACI NERWY /JS-C
  • 1152 / 230 / 7
Zagadka wyjaśniona: https://hyperreal.info/news/badania-pok ... u-depresji
Naukowcy z McGill University w Montrealu odkryli, że THC w małych dawkach może służyć jako środek antydepresyjny i wytwarzający serotoninę. Stwierdzono również, że zbyt duże dawki THC mogą pogorszyć objawy depresji.
Ciekawe w jaki sposób marihuana oddziałuje na układ serotoninowy, że stosowana czasami podbija serotoninę, a zbyt często - obniża. Bo to brzmi jakby była releaserem (?!)
Życie to trip, więc dbaj o set&setting.
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
  • 3964 / 150 / 0
'od zawsze' mialem rozne zaburzenia, min. lekka nerwice natrectw, przez lata gdy palilem byla sobie gdzies w tle i nie przeszkadzala. jednak kilka lat temu postanowilem przestac palic i po kilkunastu miesiacach bez marihuany, nerwica rozwinela sie bardzo mocno, wtedy zaczalem brac ssri, konkretnie sertraline, ktora stlumila objawy nerwicy. bralem ja kilkanascie tygodni i odstawilem, wtedy nerwica wrocila, niedlugi czas pozniej znowu zaczalem palic, wtedy znowu objawy nerwicy zostaly stlumione i od tego czasu (7 lat temu) do dzisiaj gdy wciaz popalam, nie przeszkadza mi w zyciu. zmierzam do tego, ze marihuana u mnie, rownie dobrze jak ssri tlumi objawy nerwicy natrectw, moze to byc efekt wlasnie wplywu na serotonine.
niedojebanie genetyczne
  • 130 / / 0
Ja ostatnio zrobiłam przerwę ponad dwumiesięczną. Po paleniu przez ponad dwa lata ilości dosyć dużych- często palenie trzy razy dziennie, najdłuższe przerwy wtedy trwały tydzień.

Przerwa spowodowana trochę tym, że to już była przesada, nie da się wszystkiego załatwić będą zjaranym... Po drugie studiuję i taki tryb życia był niesprzyjający. A i samo palenie nie dawało już tyle radości i relaksu co na początku. Teraz trzeba było spalić dużo więcej, a efekty były marne. Sama nie wiem po co tyle paliłam, skoro tak to wyglądało. Czyli ewidentnie mi już to szkodziło, bo niczego logicznego w takim postępowaniu nie ma.

Początkowo bardzo mi tego brakowało, było podkurwienie, bezsenność delikatna. Po jakimś miesiącu zdałam sobie sprawę, że coraz rzadziej myślę o paleniu- najczęściej po piwku przychodzi ciśnienie, ale do pokonania. No i z czasem, jak przestało mi tego brakować tak często, zauważyłam też minusy palenia i obiektywnie, bo na trzeźwo, przekalkulowałam sobie plusy i minusy i wydaje mi się, że dzieki temu nie będę już z paleniem przesadzać, bo widzę, że to się mija z celem.

Teraz miałam juwenalia, postanowiłam wziąć sobie sztuke i zobaczyć po pierwsze jak podziała po takiej przerwie i po drugie czy znowu od nowa uznam, że to jest tak zajebiste, że warto przepieprzać na to ponad połowę kasy kosztem spotkań ze znajomymi np.

Działanie na pewno lepsze niż przed przerwą, fajnie spędzony czas, ALE teraz mam takie podejście, że od czasu do czasu fajnie, jak człowiek zapomni jak to jest czuć ten nieogar i śmiać się z bezsilności ze znajomymi. Od czasu do czasu. Palenie się skończyło i planuję póki co latać co chwilę 'na zakupy'.

Czyli ogólnie stwierdzam, że przerwy są dobre.
We may be stupid, but we're not clever
  • 1152 / 230 / 7
Po latach badań nad marihuaną (stosowaną medycznie i rekreacyjnie) i rozmów z pacjentami, wydaje się, że ludzie nie używający konopi mogą być zagrożeni niedoborem kannabinoidów. Niektórzy ludzie potrzebują kannabinoidów, takich jak THC, CBD i innych, aby normalnie i zdrowo żyć. Nie chodzi przy tym o przejście przez życiu na haju, ale raczej o zapewnienie tego, czego organizm potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania. To kwestia jakości życia. Osoby te nie powinny być pozbawione kannabinoidów, tak jak nikt nie powinien doświadczać niedoborów substancji odżywczych. Całkiem możliwe, że medyczne konopie mogą być najbardziej przydatnym środkiem leczenia różnych ludzkich chorób i dolegliwości, oraz znaczącym czynnikiem profilaktycznej ochrony zdrowia. Dobrze wiedzieli o tym mieszkańcy starożytnych Indii, Chin i Tybetu.
https://hyperreal.info/info/czy-cierpis ... nabinoidow

Mam postanowienie: nie częściej niż raz na tydzień, i zamierzam się tego trzymać. Aż znajomy się dziwił że odmawiam lufy %-D Przy częstszym stosowaniu nie klepało jak trzeba.
Życie to trip, więc dbaj o set&setting.
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
  • 2302 / 399 / 0
nowe bodźce życiowe, to najlepsze rozwiazanie.

robisz cos czego sie boisz, robisz to regularnie, rozwijasz swoje zycie na trzezwo, mj jako nagroda

jeszcze jeden pomysl, yoga + mj = wczucie w cialo, na co dzien, wiekszy grounded, wyprostowanie, dbanie o postawie itd.
Uwaga! Użytkownik mietowy3 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 19 / 2 / 0
Ja ostatnio po kilkudniowym jaraniu poczułem nagle że mi jakby faza schodzi... a minęło jakieś pół godziny od zapalenia, normalnie trzymało mnie to ziółko parę godzin :) No i stwierdziłem że potrzebna przerwa, bo to już nie to samo co kiedyś. Minęło półtorej tygodnia bez palenia. Ogólnie to może trochę ciągnie, ale chyba się mój mózg przyzwyczaił i potrzebuje doświadczeń bodźców jakiś :) Spacerowanie a szczególnie bieganie pomaga, bo nie myślę o tym żeby sobie zapalić tylko wracam umęczony jak świnia zadowolony z siebie bo coraz dalej, więcej, szybciej biegam. Tyle że dopadła mnie taka bezsenność... zmęczony człowiek leży a usnąć ni chuja :/
  • 138 / 1 / 0
Wkręty to są, moim zdaniem natręctwo myśli na temat marihuany samopoczucia i jakości fazy tak jak ktoś jest pedantem i dba o maksymalny porządek tak ktosiek zamiłowany w trawsku chce jak najlepszej fazy
Miałem takie chore rozkminy, to nie klepie, za słabo, za długo ten temat smażę i przez to nie klepie męczyło mnie to strrraszliwie, retrospekcja pomogła.
Odkąd mam na to wyjebane lepiej mi się żyje, dragami nie można żyć bo się to robi chore, trudne ale możliwe do opanowania trzeba mieć podejście i nastawienie.
Uwaga! Użytkownik nierozumiem nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 23 / 1 / 0
Ja to muszę naprawdę być na naprawdę długim ciągu, aby mieć problemy jakieś. W sumie rekorodowo to prawie dwa miechy jarałem dzień w dzień i po odstawieniu przez 2-3 dni byłem bardziej rozdrażniony, ale nie miałem ciśnienia by palić. Tylko problemy ze snem bo mi bardzo mj pomagała na sen. Generalnie ostatnie moje 2 lata wyglądają tak, że w jednym miesiącu palę średnio tydzień-dwa, a później mam miesiąc przerwy i póki co działa to na mnie idealnie :)
  • 19 / / 0
Paliłam dzień w dzień 2 miesiące, nie palę szósty dzień, ciągnie jak cholera :( za 5 dni zapalę bo jest impreza, obiecałam sobie że tylko wtedy będę palić. Cieszy mnie to, że jestem w stanie to odłożyć, ale jednocześnie przeraża to, że zaczęłam mieć z tym problem.
Jeśli macie problemy ze snem polecam kropelki ziołowe nervosolu do herbatki z kozłka lekarskiego :) super sprawa.
ODPOWIEDZ
Posty: 22 • Strona 2 z 3
Newsy
[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.

[img]
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii

Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.