Sab0taZ pisze:Pytanie prawdziwe: "Czy spożywał Pan ww zamówione w subst. I co Pan po nich czuł
Powyższe pytanie zadane przez policję miało za cel ustalenie, czy posiadane przez Ciebie substancje o których policja nie posiada żadnej wiedzy, zaliczyć można do substancji psychoaktywnych.
czy pan zamawial i jak pan placil
tak sa pytania ulozone, ze sugeruja odpowiedz
Warto też za każdym razem upewniać się czy dobrze rozumiem o co pytają- powtórzyć sobie jakby na głos ,przerabiając co swojemu ( 'więc chce pan wiedzieć.... ' - daje to dodatkowy czas na przemyślenie o co w tym pytaniu chodzi i co najlepiej odpowiedzieć.
Trzeba uważać na pytania sugerujące odpowiedź, na pytania zakładające coś czego nie powiedzieliśmy, unikać perfidnego kłamstwa, jak się da to po prostu: nic nie widziałem, nic nie słyszałem, nic nie mówiłem, nic nie pamiętam.
Polubić słówka 'może', 'to mało prawdopodobne' , trzymać się swojej z góry przewidzianej wersji wydarzeń, nie podawać konkretnych danych, bo przecież mamy mega słabą pamięć...
Gdy osoba przesłuchująca używa slangu perfidnie należy prosić o przetłumaczenie, lub pytać się czy dobrze się zrozumiało o co chodzi, bo przecież slangu nie znamy, bo i skąd niby :-p
I w miarę możliwości się nie stresować, lub chociaż tego nie pokazywać za bardzo ( lekkie zdenerwowanie jest normalne), równocześnie unikając popisówek, szpanowania, unoszenia się,itd ; na zasadzie- 'nic nie wiem, jestem niewinny , ale jak sądzicie że mogę Wam w czymś pomóc to dam się przesłuchać, choć niczego sensownego nie mogę powiedzieć'. Warto mimo wszystko starać się okazywać im odrobinę szacunku, a czasem się odwdzięczą ku dużemu zaskoczeniu :huh:
I nie zakładać z góry że pytania będą z kartki i że na pewno wiemy o co chodzi, bo można być nieźle zaskoczonym... choć oczywiście przygotować sobie swoją wersję tego co przewidujemy, ale pamiętać że może chodzić o coś innego, bo zazwyczaj zapraszają w charakterze świadka w nieokreślonej sprawie i np. wcale nie chodzi im o zamawiane kilo pseudo koksu do badań laboratoryjnych a o jakiś incydent na imprezie sprzed pół roku, czy o wypadek samochodowy bo coś im nie pasuje... warto to po prostu uwzględnić.
I na spokojnie przeczytać protokół zeznań, bo potrafią sporo poprzekręcać, inaczej ująć, wyciąć coś co zmienia kontekst zdania, w ogóle poświęcić czas na solidne czytanie wszystkiego co będzie do przeczytania a tym bardziej podpisania, pytać w razie wątpliwości - to nie test na inteligencję, czy wiedzę - lepiej się pytać, byle z sensem.
Dobrze jest też zanotować sobie dane osób przesłuchujących- mamy takie prawo, niby to nam do niczego nie jest potrzebne, ale czasem może się przydać, a skoro mamy słabą pamięć to warto notować ;-)
Nie jestem pewna czy moje uwagi się sprawdzą w przypadku rutynowych przesłuchań w sprawie dopalaczy, bo ja miałam 'przyjemność" być wzywana w charakterze świadka w sprawach nieco innego kalibru, elegancko unikając dalszych zaproszeń.
Najprawdopodobniej podczas odwiedzin w krainie snów...
Wiara w prawdziwość moich słów może sugerować konieczność skonsultowania się z psychiatrą :-D
Lilith123 pisze:I w miarę możliwości się nie stresować, lub chociaż tego nie pokazywać za bardzo ( lekkie zdenerwowanie jest normalne), równocześnie unikając popisówek, szpanowania, unoszenia się,itd ; na zasadzie- 'nic nie wiem, jestem niewinny , ale jak sądzicie że mogę Wam w czymś pomóc to dam się przesłuchać, choć niczego sensownego nie mogę powiedzieć'. Warto mimo wszystko starać się okazywać im odrobinę szacunku, a czasem się odwdzięczą ku dużemu zaskoczeniu :huh:
Kiedyś wezwali mnie w charakterze świadka na Komendę Wojewódzką, by dowiedzieć się, czy kupowałem dragi od jednego delikwenta.
Cały czas odpowiadałem, że nie przypominam sobie takiej okoliczności, bo w danym okresie często przesadzałem z alkoholem. Gliniarz widząc, że idę w zaparte, powiedział: Ale jak to Pan nie pamięta ? To tak, jakby uprawiał Pan seks z dziewczyną, a potem nie pamiętał. Ja mu na to, że takie porównanie jest mocno nie na miejscu, że uprawianie z kimś seksu nie jest tak błahą sprawą, że powinno nas łączyć coś więcej, niż domniemana relacja klient-sprzedawca itd. :-D Widząc, że nie uzyska ode mnie przydatnej informacji, zdecydował się na ostatni krok obiecując mi, że tym którzy się przyznają, prokurator umorzy postępowanie. Pomyślałem sobie 'nie ze mną te numery Bruner', i dalej mówię mu to samo co wcześniej.
Cały czas mówiłem spokojnym, acz stanowczym tonem. Ani razu się nie zająknąłem, cały czas patrząc mu w oczy. Pełna kultura, aż gliniarz się zapytał 'co Pan studiuje'. Trochę zdębiał, gdy mu powiedziałem, że nie było mi dane skończyć technikum, bo mnie z niego wyrzucili :cheesy:
Sprawa może się mieć inaczej, kiedy przesłuchują nas gliniarze z 'dochodzeniówki', bo to twardsze skurwysyny łone som. No, ale jeżeli decydujemy się na czyn obarczony paragrafami, to wart0 przed jego dokonaniem mieć ułożoną wersję, a nie, iść na ułańskiej fantazji a.k.a jakoś to będzie ;-)
Metoda na Sokratesa (wiem, że nic nie wiem) może być spoko :cheesy:
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?
Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.
USA. Takiej zmiany w kwestii marihuany nie było od dekad
Ministerstwo sprawiedliwości USA zmieniło w czwartek klasyfikację produktów z marihuany. To najdalej idąca zmiana polityki w tej sprawie od dekad. Marihuana znalazła się w "koszyku" substancji o umiarkowanym lub niskim potencjale uzależnienia, takie jak ketamina, paracetamol z kodeiną i sterydy anaboliczne.
