Chodzi o konkrety, sensowny import, bez przypału, a nie, że sie uda, albo nie.
Mam ciekawy pomysł, wymaga niesamowitej pracy, ale pozwoli sprowadzać, myślę, bez ryzyka.
No kto? Piszcie śmiało, ale nie tutaj ofc...trzeba coś ogarnąć (wreszcie), a sam nic nie zrobie.
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
Ja wole pojsc po recepte i normalnie kupic. Sa tez dostepne w pl gneryki , zele itp.
W UE mozesz miec zapas lekow na max 3 misiace z tego co pamietam *przy sobie, a lekow narkotycznych do max 30 dni i koniecznie z recetpa , tzn skan druk itp , bo musisz ja oddac a aptece. . Tyle w teori.Mozesz poprosic lekarza zeby zapisal ci np max mozliwe dawkowanie...no...oxyconting 80mg x ile tam na dobe..Mialem kilka razy taka akcje lecac do hiszpani , czy do norwegii albo szwecji. Np metylofenidata wymaga recepty dawkowania oraz na jaki okres (do 30dni poza EU) mozesz miec zapas.
chociaz w duzej mierze moze zalezec to od celnika . jak otworza paczka a zawartosc bedzie inna niz deklarowana no to bedzie przypal.
Jeśli chodzi o mnie, to sprowadzanie generyków też, w przyszlości nootropy, suple, no i te inne...
Deklaracja celna to bzdura, nie wiem po co robić sobie jakiekolwiek nadzieje, że paka taka przejdzie. To przestało działać 5 lat temu.
Wszyscy Ci, co się zajmują importem w dużej skali, nie bawią się w takie bzdury, to zbyt duży hajs i zbyt duże ryzyko straty materiału i przypału. Trzeba kombinować inaczej...
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
chyba tylko zapomnieli pwiedziec, ze polowa chinoli ma oddzialy w europie
przyczym z eu ida tylko paki o duzych gabarytach
Mam zamiar wyszukać nowe laby, gdzie ceny mogą być niższe. Idealnie było by, aby taki dostawca miał zarejestrowaną jakąkolwiek działalność. Najpewniej jej mieć nie będzie, ale jest na to sposób, jak i sam pomysł, ale na forum o tym pisać nie będę.
Jest jeden duży kłopot: wstępna weryfikacja dostawcy (pomijając sample). Jak firma ma dzialalość to to nie jest wielki kłopot: podejrzewam, że 1 na 70 była by (być może, bo rynek się rozwinął= większa ilość scamów) prawilna, choćby nawet jedna na 100 i sprawdzisz to online. W przypadku zamawianych towarów, ratio scamów może być wyższe. No ale to i tak nas nie interesuje - laby nie mają legalnej działalności, przynajmniej nowi na rynku. Zresztą samych ofert interesujących nas produktów tyle nie ma.
Jeszcze inny problem, to wpadka przy nielegalu, ale znów sam pomysł wydaje się na tyle dobry, że nie dopuści do zajęcia towaru na celnym.
Jak nie ma zarejestrowanej działalności u zagranicznego vendora, to pozostają inne metody jego weryfikacji: due diligence, wpłaty depozytowe, sample, czy ew. weryfikacja na miejscu (kilkaset zł).
Oczywiście mowa o wchuj dużym imporcie, tak jak to robią najwięksi (hurtownie np.) I bez jakichkolwiek pośredników.
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
w chinach nie ma moæliwoßci, æe ludzie dzizlaja na lewo - kara za to jest jedna
nie widze jakos opcji mega zamowienie idace z niezarejestrowanej firmy
jak ich zlapia na oszustwie to u nih jest kara smierci
na takim mysleniu jak Twoje wlasnie ludzie wtapiaja
zaoszczedzic pare $ , wiec nie brac z czolowych lab
sample ? ludzie mieli po 100-150 gr super sampli a zamowienie na 1-2 kg wtapiali
kiedys w sprzedawcach pisalem
znajoma fira mi importowala kilka rzeczy pare lat temu
gosc mowi jedno - duzy interes w chinach jest realny, ale powyzej 200 tys $ pakujesz sie i jedziesz
calkiem inna rozmowa
Zamówienie na kg można kontrolować innymi, standardowymi metodami. Zamawianie takich ilości "na słowo i dobre chęci" to z leksza głupota.
Sample bierze się zawsze, ale one niczego nie gwarantują - patrz: metody kontroli na miejscu (to też jest w chuj do ogarnięcia, bo kto się podejmie?), ograniczonego zaufania, inne typy zapłaty za towar.
To są podstawy ogólno-importerskie.
Ale stricte o RC jeszcze:
- nie bierzesz po uwagę pewnego myku, a znając Chiny wydaje mi się on łatwy do ogarnięcia. Albo, właśnie, go bierzesz i jesteś pesymistą.
Celnicy znów nie są tacy straszni, nie mogą Ci sprawiać kłopotów jeśli ogarniasz wszystko jak trzeba. Nieraz, gdy coś zawalisz, pozwalają "dopracować" produkt i nie zawracać/nie niszczyć go. Ale to już OT.
Nie będę pisać oficjalnie o triku, napiszę Ci ew. na pw później - możemy pogadać.
Jak chcesz, to pisz pierwszy.
Z takim biznesem trzeba było startować w chuj dawno temu, gdy było łatwiej i był monopol. Wierzę, że jest do uszczknięcia, jeszcze, jakiś kawałek tego tortu z importu.
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
Konkin pisze:tak wygląda +/- ustawowa definicja produktu leczniczego, więc tak sprowadzenie substancji w postaci nie-aptecznej(proch/pył/kryształki/etc.) również jest traktowane jak zakup środka leczniczego za granicą.prawo farmaceutyczne pisze: Produktem leczniczym jest substancja lub mieszanina substancji, przedstawiana jako posiadająca właściwości zapobiegania lub leczenia chorób występujących u ludzi i zwierząt lub podawana w celu postawienia diagnozy lub w celu przywrócenia, poprawienia lub modyfikacji fizjologicznych funkcji organizmu poprzez działanie farmakologiczne, immunologiczne lub metaboliczne
Różnica między melatoniną, a viagrą jest taka, że w Polsce(nie wiem jak w USA) nie ma ograniczeń w obrocie melatoniną, może być sprzedawana hurtowo jak witamina c.
KapitanAizen pisze:Zaznaczone słowo może być dla omawianego przypadku kluczowe. Logiczne dla mnie byłoby, że zarejestrowanie paracetamolu jako produktu leczniczego nie wyklucza możliwości użycia jego jako np: nawozu. Taki sposób sprzedaży sildenafil'u był wykorzystywany w jednym z krajów UE.
KapitanAizen pisze:W Polsce melatonina jest produktem leczniczym. A w przypadku importu prawo farmaceutyczne nie rozgranicza czy jest to RX czy OTC. Tak czy siak można przewieść maksymalnie do 5 najmniejszych opakowań danego produktu.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
