Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 2 z 3
  • 414 / 4 / 0
Temat kobiecości spowadzony do cielesności.
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 723 / 16 / 0
Swojego zdania nie będę wypowiadać jako tako.

Ale w polskiej kulturze znana morfinistka to oczywiści Stanisława Przybyszewska. I jak jest postrzegana? Jako autorka paru świetnych utworów, między innymi "sprawa Dantona" ale generalnie postać godna litości, nie do naśladowania. Umarła w zasadzie z powodu swej narkomanii, samotna i biedna.

Jako kontrast mamy mężczyznę, jej ojca, Stanisława Przybyszewskiego, również czołową postać młodej polski też morfinistę. Ale on, jako MĘŻCZYZNA jakoś "radził sobie" z nałogiem. I umarł w późnej starości nie z powodu nałogu. W domyśle możemy powiedzieć że był silniejszy bo był facetem.

I w tym wzorcu mamy jeszcze jedną kobietę, partnerkę Przybyszewskiego, Kasprowiczową, która sama nie ćpając spełniała funkcje opiekuńcze nad partnerem i w dużej mierze to ona chroniła i blokowała Przybyszewskiego przed całkowitym rozećpaniem. I ona, niećpająca opiekująca kobieta jest godna pochwały, taki idzie wzorzec.

Te opisane postacie kulturalne pokazują właśnie takie tradycyjne wzorce jakie są wypracowane społecznie w kontekście narkomania a kobieta i mężczyzna.
I jak pisał ktoś wyżej, mężczyźnie jako "silniejszemu" uchodzi więcej, a kobieta powinna spełniać funkcje opiekuńcze i grzecznie siedzieć w domu - wtedy społeczeństwo będzie dobrze funkcjonować.

Kto jest bardziej zainteresowany tymi postaciami, polecam książkę : Córka Smutnego Szatana
Bo matka chemia bardzo, bardzo kocha swoje dzieci i nigdy, przenigdy nie pozwoli im umierać samotnie.
  • 414 / 4 / 0
A Janis Joplin, Amy Winehouse, Billy Holiday?
Ćpały a i tak są ikonami.
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 723 / 16 / 0
Amy W. jest jak polska Przybyszewska. "Robiły super rzeczy ale wy dziewczynki ich nie naśladujcie".
Bo matka chemia bardzo, bardzo kocha swoje dzieci i nigdy, przenigdy nie pozwoli im umierać samotnie.
  • 414 / 4 / 0
No lepiej ich nie naśladować, bo umarły.
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 419 / 2 / 0
Jakaś ta dyskusja feministycznie wymuszona. Rzeczywiście zetknęlyście się kiedyś z podejściem "nie dam Ci tego, bo jesteś kobietą?" czy to tylko jalowa dyskusja o kolejnym polu, na którym, drogie panie, jesteście dyskryminowane?
Nie spotkalem się nigdy z takim stereotypem. Malo tego, dodam, że życie sprawilo, że jak do tej pory ogromna większość moich kompanów do latania byla przedstawicielkami plci pięknej. I jakoś nigdy nie zauważylem takiego problemu. Ba, stanowczo nawet wolę latać z kobietami. Są bardziej pelne empatii, skore to rozmowy i zwierzeń, a kiedy czlowiek musi się przytulić, to tak jest bardziej wlaściwie. Latwiej mi się zbliżyć (w kwestii duchowej %-D ) do kobiety, a bliskość i zrozumienie to taka ważna rzecz tutaj.. :)
Może po prostu jestem dziewczyną.
Chociaż.. Może trochę rozumiem o czym mówicie, a ja podeszlem do tego ze zlej strony. Wszak nie ma bardziej żalosnego i smutnego widoku, niż kobieta która w miejscu publicznym leży bezradna i zajebana i nie da rady zająć się sobą i nikt się nią nie zajmie..
Mój podpis to fikcja połączona z jebaną baśnią. I ten post też. W ogóle kłamczuch ze mnie i fałszywiec.
  • 1611 / 34 / 0
Tendencje główne są dwie:
- tożsamość płciowa
- samo-tożsamość

Pierwsza wpycha obie płcie w ramki, co finalnie skutkuje ciążą.
Druga to potrzeba lub wybór aby pielęgnować humanizm.

Ja na swej drodze spotkałem większą głębię u kobiet - to one mają z reguły czas, one szybciej robią się nieatrakcyjne i dlatego muszą to nadrobić wnętrzem.
Różnica w kwestii ćpania, że normalne kobiety rozwijają się dla siebie lub dla siebie i dla mężczyzny - to ucieczka i alternatywa z jednej i dodatkowy atut dla partnera z drugiej strony.
A ćpunki zależnie od wieku:
- nastki -jako realizację procesu dojrzewania lub próba jego zaburzenia
- starsze - rozsądne poznanie, multidyscyplinarne - trÓ psychonautki
- ze stażem - poznały więc znają, biorą jak każdy Polak używkę

Ja w tym nie widzę nic z czym można by nawiązać dialog - niestety jakoś umyka im istota psychodelika - jako środka dla recepcji przeszłości, po zdarzeniu recepcji tripa i konkluzją samodoskonalić się.
Chodzi głównie o leczenie traum i schorzeń psychotycznych, oraz doznanie mistyczne które "czyni człowieka bardziej".

Wyjątki znam, takie osoby pokochuje, tym bardziej jak przenoszą doświadczenia na grunt kreacji.
Ja dojrzałem do cenienia najbardziej kreacji w innym człowieku - by z pomocą tripa odmienić, uleczyć; także wspólnie...

Wspólnie nabiera innego celu - istota wtedy siedzi w sugestii i czy jest to mądre, czy tylko przyjemne to nieistotne - łączność z innym człowiekiem to sakrament sam w sobie... A fakt, że kobieta + facet to zawsze dodatkowa iskra... cóż - ;-)
"To co nie zdarza sie nigdy dwa razy, niektórym nie zdarza się nawet raz".
aparat.relaksu@hyperreal.info

Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
  • 577 / 8 / 0
Aprobata, prawa... jaką te rzeczy mają wartość dla kogoś, kto jest świadomy własnej mocy twórczej?
Gra w równouprawnienie to nieco bardziej wysublimowana forma poszukiwania ofiar i sprawców - coś, czego wysokoświadoma kobieta generalnie nie będzie chciała robić. Faktem jest, że kobiety zostały mocno pominięte przez historię, ale czy wynika z tego coś nowego? Nie, jest to wałkowanie wciąż tego samego - "jesteśmy ofiarami własnej rzeczywistości, więc dajcie nam to i tamto, żebyśmy się takimi nie czuły". Czy też, może bardziej dosadnie i obrazowo: "powiedz mi, że nie potrzebuję Twojej aprobaty, no proooooszę~". Czy, na ogół, podanie uzależnionemu narkotyku to pozytywne działanie?
Fizyczna manifestacja to jedno, ale prawdziwa zmiana pochodzi z wewnątrz i dopiero wtedy zmiana może być autentycznie pozytywna.

Naturalnie, nie tylko kobiety postrzegają siebie jako ofiary rzeczywistości - na tym de facto opiera się całe dzisiejsze społeczeństwo. "Winni są tam!". Pozostaje jednak pytanie, czy lepiej grać w grę "oprawców", czy może przyjrzeć się swojej jaźni i zdekonstruować tożsamość ofiary.
Uwaga! Użytkownik Amaterasu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 158 / / 0
Nie wiem o czym wy tu konwersujecie. Ja tam się nie czuję dyskryminowana, mimo tego, że niejeden facet się zdziwił, że nie odmówiłam ćpania/przepaliłam/przepiłam go, a przecież jestem kobietą? Nie przeszkadza mi to. Ale wiem, że wielu facetów, raczej chłopaków uważa że jak ktoś ma dziewczynę to na bank ona nie pozwala na ćpanie i picie. A to niech sobie myślą dalej. Ja uważam, że jestem kobietą tylko ciałem.
"Nie zapomnę tych wszystkich akcji po klonach"
  • 368 / 10 / 0
Hmm suka, tzn. kobieta jest ofiarą własnej macicy. Big nie zna kobiety co by nie chciała rodzić. Big wie. Big wykorzystuje tą wiedzę. Big czerpie z tego kasę. Bo przecież każda chciałaby mieć dzieci. Każda chciałaby się nimi opiekować. Big się dziwi jak bardzo chcieć znaczy móc.
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 2 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.