Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 383 • Strona 2 z 39
  • 122 / / 0
ic6mik pisze:
Przez uzależnienie i wieloletni ciąg:

-nie mam chęci zawierania nowych znajomości
-stałem się wypalony z uczuć
-wielkie chęci do robienia czegokolwiek, wiary i nadziei na cudowną przyszłość zaraz po zażyciu są tylko chwilowym złudzeniem, później zostaje pustka
-czuje olbrzymią pustkę zdając sobie sprawę, że ten podniesiony nastrój to tylko fałszywe uczucia
Nie biore kodeiny, ale te zachowania ktore opisujesz sa mi mniej wiecej znane. Mozliwe, ze miedzy moim a twoim stopniem zaawansowania jest roznica, to dobrze wiem co to za uczucie niecheci do zawierania znajomosci, kontaktowania z ludzmi, jak i rowniez i chyba w szczegolnosci falszywosci co do uczuc, korzysci plynacych z zycia, czynnosci jakie wykonujemy i jakich sie podejmiemy. Tego, jak wszystko co robimy wydaje sie takie bezcelowe, pozbawione wiekszego sensu, wszystko trwa tylko chwile i nastepnie przemija czyniac to "cos" bardzo, mozna rzec plytkim.

Takie moje odczucia, momentami wrecz dosyc straszne, dlatego chcialbym tym postem wyrazic pelne zrozumienie dla autora jak i zyczyc wszystkiego dobrego. Mam nadzieje ze moja interpretacja chociaz w jakims stopniu byla prawidlowa %-D
Uwaga! Użytkownik Qertonek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 112 / 1 / 0
Przepraszam bardzo, ale w temacie wątku chyba jest błąd. Według mnie powinien brzmieć "Jak na twoje życie wpłynął brak silnej woli na odmówienie sobie kodeiny". To przykre, patrzeć jak ktoś próbuje obwinić substancję za swoje niepowodzenia. Trzeba zrozumieć, że to nie substancja jest winna a człowiek. To tak jakby spowodować wypadek i oskarżyć o to producenta samochodów(pomijając wady techniczne). Oczywiście tak jest najłatwiej, ale dopóki ktoś będzie się zasłaniał takimi myślami i nie będzie w stanie szczerze przed sobą zamienić "Przez kodeinę... " na "Przeze mnie..." to niestety nie ma szans wyjścia z nałogu.

PS A teraz subiektywnie: Jak można sobie marnować życie? Życie, które samo w sobie jest największą wartością...
  • 1196 / 10 / 0
Czyli mówisz, że substancja w tym przypadku jest CAŁKOWICIE nieszkodliwa, np. metamfetamina nie wywołuje żadnych zmian w organizmie? To, że człowiek wygląda jak zombie, to tylko wina wyłącznie zażywającego?
Uwaga! Użytkownik Ugh nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 112 / 1 / 0
Sama substancja jak najbardziej jest szkodliwa a już zwłaszcza meth. Pomimo tego tak, twierdzę, że wina jest tylko i wyłącznie po stronie zażywającego, nikt mu nie wciska nic na siłę, bierze świadomie. (Oczywiście pomijając doobytnicze podanie podczas snu itp. ;-) )
  • 122 / / 0
Chyba powinnismy byc bardziej wyrozumiali w tej kwestii, co? :-)

Moze i ludzie biora swiadomie, ale nie zawsze zdaja sobie sprawe z konsekwencji. Nawet jesli, w jakims stopniu, to i tak nigdy po sobie mozliwe ze by nie pomysleli do jakich rozmiarow urosnie ta sprawa, co beda w stanie zrobic i jak zmieni sie ich charakter. Kiedy orientuja sie, ze tego juz za wiele, czesto chyba po prostu jest juz za pozno, badz za ciezko. Niestety, jestesmy tylko ludzmi %-D
Uwaga! Użytkownik Qertonek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 8103 / 912 / 0
kodeina zabrała mi najważniejszą dla mnie osobę,przez kode ćpałem za dużo i kobieta z którą byłem zostawiła mnie.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 3901 / 563 / 0
gaciek pisze:
PS A teraz subiektywnie: Jak można sobie marnować życie? Życie, które samo w sobie jest największą wartością...
I mowi to koles, ktory cpa dxm ? :-D
Nie dość, że sam niszysz sobie bebechy, a z mozgu robisz papkę , to mimo tego wciąż chcesz pouczac innych, nieźle
  • 1196 / 10 / 0
lol pisze:
gaciek pisze:
PS A teraz subiektywnie: Jak można sobie marnować życie? Życie, które samo w sobie jest największą wartością...
I mowi to koles, ktory cpa dxm ? :-D
Nie dość, że sam niszysz sobie bebechy, a z mozgu robisz papkę , to mimo tego wciąż chcesz pouczac innych, nieźle
Ciekawe, ciekawe. Nie chcę robić flame'a, ale ty uważasz się za lepszego? Że opioidy są "lepsiejsze" od dysocjantów? Nie wydaje mi się.

Aha, i opio z mózgu robią papkę jak blender Zelmera, dekstrometorfan jedynie lekko go wymiesza - kręcąc na najniższych obrotach.
Uwaga! Użytkownik Ugh nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 82 / / 0
To też tak nie do końca. Ile to było przypadków, że dex komuś tak wykręcił beret, że zmiany będzie odczuwał przez lata jak nie do śmierci. Z opiatami natomiast wszystko zależy od nas. Tak szybko wrócimy do stanu sprzed nałogu jak długo trwała zabawa tą grupą substancji.

Co mnie zabrała kodeina? Hmm w zasadzie to jak na razie nic może podczas ciągu byłem leniwy opryskliwy i wiecznie wkurwiony jak nie mogłem przygrzać ale tak poza tym to nic. Lepszym pytaniem dla mnie by było co może mi zabrać kodeina w przyszłości gdyż pomimo tego, że jestem czysty jakoś tam ponad miesiąc to wiem, że jak znów zaczną się problemy mogę popłynąć. Pytanie jak daleko?
  • 112 / 1 / 0
I mowi to koles, ktory cpa dxm ? :-D
Nie dość, że sam niszysz sobie bebechy, a z mozgu robisz papkę , to mimo tego wciąż chcesz pouczac innych, nieźle
Więc wszedłeś w moje posty żeby zobaczyć o czym piszę i po tym oceniasz mój stan zdrowia? Rzeczywiście, pięć razy w ciągu blisko dwóch lat zdecydowanie zrobiło mi z mózgu papkę i zniszczyło bebechy. Chyba już 5 imprez alkoholowych by mi ją bardziej naruszyło( a tego nie piję) albo tłuste żarcie. Ale jeżeli oceniasz mnie po napisanych postach to gratuluję ograniczonego myślenia :nuts: .
Chyba powinnismy byc bardziej wyrozumiali w tej kwestii, co? :-)
Racja, właściwie ciężko słowami uzasadnić (chyba) piekło na skręcie, więc ciężko do opio zniechęcić :-|
ODPOWIEDZ
Posty: 383 • Strona 2 z 39
Newsy
[img]
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie

Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?

Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.