Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 17 • Strona 2 z 2
  • 1615 / 29 / 0
Myślę, że tak. Dla mnie niekulturalne jest obnoszenie się z tym że ktoś wciąga kokę, albo cokolwiek innego. I po co to robi? na pokaz? lepiej iść gdzieś w zaciszne miejsce i sobie przyjebać niż się afiszować.

Masz rację, że w innych krajach jak np. UK nie zrobiło by to na nikim wrażenia. Ale tam nikt na to nie zwraca uwagi, więc to ze sobie wciągniesz kreskę przy stole nie budzi sensacji. A już na pewno nikt wciągający publicznie nie robi tego na pokaz i nie obnosi się z tym.

Jestem zwolennikiem tego, że jak chcesz sobie coś przyjebać w miejscu publicznym, to zrób to tak żeby inni tego nie widzieli.
  • 3205 / 177 / 0
Juz w sumie wszystko co chcialem na ten temat napisac, napisalem. Ot, nie sprawia mi wielkiej przykrosci czy problemu przystosowanie sie do sytuacji w Polsce, takiej jakiej jest. Wiec 'podawanie' sobie substancji robie po Twojemu, po kryjomu.

Bo inaczej to troche tak jakby ktos zaczął się naparzać na ulicy (a chyba był taki przypadek głośny niedawno), zdegustowanie i odraza gwarantowane ;)
Uwaga! Użytkownik ItvH2erPPPWR nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
nikos1993
  • / / 0
Dla mnie kompletnie nie ma znaczenia status prawny, zakładając pełną uczciwość i czystość towaru. Natomiast jako że w nielegalach jak wiadomo wiele łatwiej o cwaniaczków, zanieczyszczenia i rozcieńczanie.
  • 8 / / 0
Nikos podaje sztandarowy plus legalu. Mnie od nielegalnych odstraszają nie tylko pały, ale ci co kontrolują czarny rynek - bo to handel broną i najgorsze: żywym towarem.
nikos1993
  • / / 0
Ja w ogóle nie dzieliłbym tego tylko na legalne/nielegalne, ale tak:
  1. nielegalne od dilerów - wady: finansowanie mafii (w tym właśnie handlu żywym towarem), zanieszyszczenia, oszustwa, rozcieńczanie, przestępcze towarzystwo, no i ryzyko wpadki
  2. nielegalne z własnej lub innej 100% zaufanej produkcji - wady: ryzyko wpadki, no i to że możemy nie mieć możliwości zrobienia towaru najlepszymi metodami
  3. dopalacze / designer drugs / research chemicals - nie znam się na tym, bo nigdy nie kupowałem, ale zaletą jest właśnie brak wad dilerskiego nielegalu
  4. legalne i aprobowane, czyli alkohol i tytoń (i jeśli się uprzeć, również napoje z kofeiną)
  5. leki na białą lub różową receptę
  6. leki bez recepty, gałka, bieluń itp. - panują idiotyczne uprzedzenia i szufladkowanie jako "kinderćpuństwo", wymyślane albo przez dilerów szukających klientów, albo ćpunów "nie kinder" usiłujących się dowartościować
  7. kleje i rozpuszczalniki - tu akurat negatywne stereotypy z żulerką i marginesem uważam za uzasadnione
  • 63 / 1 / 0
@nikos - handel żywym towarem sam się finansuje, jak podpowiada nazwa. co do reszty agreed.
  • 219 / 1 / 0
Jeśli chodzi o mnie to nie robi mi różnicy czy jakaś substancja jest legalna czy nie - jeśli mi się spodoba to po prostu jej używam. Aczkolwiek wolałbym, żeby posiadanie nie było karane, bo mam dość kitrania się po krzakach z połówką zielska, przez to bardzo rzadko wychodzę zapalić w plener, bo obawiam się wpadki.
Ostatnio zmieniony 18 marca 2012 przez kwachniewski, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 17 • Strona 2 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw

Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.

[img]
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet

Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.

[img]
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki

Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.