Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 28 • Strona 2 z 3
  • 886 / 9 / 0
Kiedyś dziką przyjemność sprawiało mi rozmawianie na temat narkotyków z różnymi osobami. Najlepsze dyskusje były te gdzie próbowałem kogoś przekonać, że to nie wcale takie złe. Moje mocne argumenty poparte wiedzą i doświadczeniem kontra śmieszne argumenty rozmówcy. Po kilkunastu razach dałem sobie spokój bo stwierdziłem, że szkoda nerwów, a u nie których osób stereotypy są wiecznie żywe i nikt i nic tego nie zmieni. Teraz przynajmniej się nie denerwuje, a jak temat zostaje wywołany po prostu nie zabieram głosu nawet jak słyszę jak ktoś opowiada wierutne bzdury.
Uwaga! Użytkownik tinos jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 327 / 4 / 0
Dokladnie, najlepsze jest jak ktos mowi ze jezeli zaczynam od slabych narkotykow to skoncze jako jakis tam cpun na dworcu, ale jak ja mowie ze tak samo moze ten ktos skonczyc jako akoholik w smietniku bo pije piwo to wtedy to juz wielkie oburzenie.Ogolnie w naszej glupiej kulturze alkohol nie jest uznawany za narkotyk a jak sie tak powie to ludzie krzywo patrza odrazu. Ale ja np lubie gadac o takich rzeczach, bo bardzo mnie raduje jak slysze ze ktos sie upiera przy tym ze depresanty wywoluja depresje(psychiczna)
  • 204 / 5 / 0
Wiekszosc ludzi, jest niestety niewyedukowana nt. Narkotykow. Wiec na ogol jest dyskusja w stylu " e cposz psychodeliki, pojebie ci sie w bani, zawiesisz sie potem etc." Od razu mam dosyc dalszej konwersacji. Nic nie mowie, niech sobie sami pogadaja, nadal zyja w debilnym zaklamaniu.

Co innego, gdyby ktos sie mnie pytal z pelnym szacunkiem i tolerancja. Co, jak, po co, z czym to sie je itp. Wtedy udziele odpowiedzi konkretnej, tyle ile wiem i chcetnie porozmawiam.
Ostatnio zmieniony 05 lutego 2012 przez jamstirling, łącznie zmieniany 1 raz.
-Why do my eyes hurt?
-You've never used them before.
  • 3854 / 316 / 0
Gdy słyszę jak ludzie wygadują różne bzdury (typu zawieszki po LSD itp.), to staram się im wyjaśnić, w jak wielkim są błędzie. Dzieje się tak tylko w gronie znajomych, bo wiadomo, że nie ma co się zbytnio wychylać przy jakichś bliżej nieokreślonych człekach. Wielu nadal nie chce dopuścić do siebie myśli, że alkohol to także narkotyk, a w dodatku chujowy. Próbują się się bronić słowami typu: 'to nie to samo', jak ktoś już wyżej napisał.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1530 / 10 / 0
Procent pisze:
Wielu nadal nie chce dopuścić do siebie myśli, że alkohol to także narkotyk, a w dodatku chujowy. Próbują się się bronić słowami typu: 'to nie to samo', jak ktoś już wyżej napisał.
Pokonajcie ich ich własną bronią. "Masz racje, alkohol to nie to samo co narkotyki, bo alkoholowi jako depresantowi bliżej do opiatów w tym heroiny i morfiny niż marihuany czy fety."
[ external image ]
"Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną Dopiero gdy dany kraj zauważy że jego plony uległy zniszczeniu jego przemysł jest sparaliżowany jego siły zbrojne są niezdolne do działania zrozumie nagle że brał udział w wojnie i że tę wojnę przegrywa"
  • 14 / / 0
W mniejszych miastach byście się zdziwili jaka niewiedza panuje wśród ludzi. Albo ktoś jest w temacie albo w większości ma nikłe pojęcie o czymkolwiek i wtedy taki gościu mi mówi, że amfetamina to opiat, a crack to palona heroina. trawa to trawa, piguły to piguły, ludzie nawet nie wiedzą z czego składają się te środki... kurwa już by se chociaż Discovery pooglądali.
Uwaga! Użytkownik Szugejz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3854 / 316 / 0
Pokonajcie ich ich własną bronią. "Masz racje, alkohol to nie to samo co narkotyki, bo alkoholowi jako depresantowi bliżej do opiatów w tym heroiny i morfiny niż marihuany czy fety."

Fakt, można tak wyjść na przeciw takim stwierdzeniom, ale tylko w stosunku do ludzi o nieco bardziej rozgarniętym horyzoncie. Bo większość by skwitowała: 'depresanty ? że co ? co to takiego ?' Mentalny beton nie tak łatwo skruszyć, ale będziem próbować milordzie ;-)
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 930 / 29 / 0
To jak się zachowam zależy tylko i wyłącznie od stopnia otwartości i zdystansowania osób z którymi rozmawiam. Jeśli wiem, że ktoś jest w stanie przyjmować nowe dane od kogoś kto wie więcej, chętnie się nimi podzielę, z twardogłowymi nigdy nie wchodzę w żadne dyskusje, gdyż są one bezcelowe, nie tylko w temacie narkotyków.
W pracy zarówno mój kierownik jak i współpracownicy wiedzą że jarałem i ćpałem i nie robią z tego problemów - mówiąc im o tym byłem przekonany, że tak właśnie będzie.
Btw, wiedząc, że mój ojciec ma otwartą głowę, powiedziałem mu że jaram skuna i zajadam się kwasami, na co zareagował całkiem w porządku, kiedy tylko jestem w domu rodzinnym i mam palenie to jaramy razem, zapodawałem mu szałwię, jest luz.
Ostatnio zmieniony 05 lutego 2012 przez tehacek, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 749 / 86 / 0
Kiedyś opowiadałem o ćpaniu wielu osobom z mojego otoczenia, toteż prawie wszyscy moi znajomi wiedzą o tym, że ćpam. Obecnie z własnej inicjatywy nie zabieram głosu w tego typu dyskusjach. Jak ktoś chce coś się dowiedzieć to się mnie pyta.
  • 1587 / 11 / 0
Nie spotkałam się jeszcze z młodymi ludźmi, którzy uważaliby , że alkohol jest najlepszy , a inne dragi to zło ;) Nie ze wszystkimi rozmawiałam na ten temat, ale jeśli dragi zostaną poruszone w młodym środowisku to raczej ludzie mówią o nich z zaciekawieniem, niektórzy przerazili się paranoi po mj. Wiele osób woli alkohol, ale nie wszyscy z powodu stereotypów, część po prostu się boi, albo miała niemiłe doświadczenia. Znam też wielu takich, którzy lubią coś wziąć, ale jednak zdecydowanie najczęściej się upijają. Nie wiem, co ludzie widzą w tym alkoholu, mam wrażenie, że tylko nieliczni pragną innych używek, dla większości alkohol to cudo, a inne dragi mogą być ciekawostką, no może zdarzają sie jeszcze tacy, dla których zioło to cudo , ale ich jest zdecydowanie mniej.
Raz tylko rozmawiałam z facetem, który pijąc piwo gadał , że dragi są złe, ale wtedy jeszcze miałam małą wiedzę, więc nie wtrącałam się do dyskusji. Jedyną reakcją było "Co?? Dlaczego??", bo do tej pory wśród rockowców bawiących się w knajpkach, wszyscy pozytywnie się wypowiadali o dragach.

Najgorzej jest ze starszym pokoleniem, oni naprawdę mają głupie stereotypy. Nie mogę bezczynnie siedzieć, gdy ktoś mówi głupoty i wiele razy dyskutowałam z rodzicami na te tematy, ale z nimi gada się jak ze ścianą, niezależnie co im powiem, to i tak twierdzą, że jestem grzeczną i spokojną katoliczką, która nic nie bierze, choć mają podejrzenia, ale stosują na mnie takie metody, jakie się robi 5-letnim dzieciom (behawioryzm blee) i w ogóle to chyba nie rozumieją, że ja umiem samodzielnie myśleć.
rchiro the best
ODPOWIEDZ
Posty: 28 • Strona 2 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie

Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.

[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.

[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.