Co innego, gdyby ktos sie mnie pytal z pelnym szacunkiem i tolerancja. Co, jak, po co, z czym to sie je itp. Wtedy udziele odpowiedzi konkretnej, tyle ile wiem i chcetnie porozmawiam.
-You've never used them before.
Procent pisze: Wielu nadal nie chce dopuścić do siebie myśli, że alkohol to także narkotyk, a w dodatku chujowy. Próbują się się bronić słowami typu: 'to nie to samo', jak ktoś już wyżej napisał.
[ external image ]
Pokonajcie ich ich własną bronią. "Masz racje, alkohol to nie to samo co narkotyki, bo alkoholowi jako depresantowi bliżej do opiatów w tym heroiny i morfiny niż marihuany czy fety."
Fakt, można tak wyjść na przeciw takim stwierdzeniom, ale tylko w stosunku do ludzi o nieco bardziej rozgarniętym horyzoncie. Bo większość by skwitowała: 'depresanty ? że co ? co to takiego ?' Mentalny beton nie tak łatwo skruszyć, ale będziem próbować milordzie ;-)
W pracy zarówno mój kierownik jak i współpracownicy wiedzą że jarałem i ćpałem i nie robią z tego problemów - mówiąc im o tym byłem przekonany, że tak właśnie będzie.
Btw, wiedząc, że mój ojciec ma otwartą głowę, powiedziałem mu że jaram skuna i zajadam się kwasami, na co zareagował całkiem w porządku, kiedy tylko jestem w domu rodzinnym i mam palenie to jaramy razem, zapodawałem mu szałwię, jest luz.
Raz tylko rozmawiałam z facetem, który pijąc piwo gadał , że dragi są złe, ale wtedy jeszcze miałam małą wiedzę, więc nie wtrącałam się do dyskusji. Jedyną reakcją było "Co?? Dlaczego??", bo do tej pory wśród rockowców bawiących się w knajpkach, wszyscy pozytywnie się wypowiadali o dragach.
Najgorzej jest ze starszym pokoleniem, oni naprawdę mają głupie stereotypy. Nie mogę bezczynnie siedzieć, gdy ktoś mówi głupoty i wiele razy dyskutowałam z rodzicami na te tematy, ale z nimi gada się jak ze ścianą, niezależnie co im powiem, to i tak twierdzą, że jestem grzeczną i spokojną katoliczką, która nic nie bierze, choć mają podejrzenia, ale stosują na mnie takie metody, jakie się robi 5-letnim dzieciom (behawioryzm blee) i w ogóle to chyba nie rozumieją, że ja umiem samodzielnie myśleć.
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
