W takim razie podejść należy z innej strony - czy rzeczywiście benzedron może służyć jako prodrug i jak trudna (w domowych warunkach) była by debenzylacja ;-) Ewentualnie przy użyciu prostego sprzętu;p
Szkodliwość toluenu to pikuś, problem w tym że w tej reakcji nie powstaje toluen a jakieś związki pokrewne, łączące się z enzymami, uszkadzające je i zapewne trudne w metabolizmie, rakotwórcze i w ogóle bleeee. Tak na moje oko, oczywiście to tylko przypuszczenia wyssane z palca. Ale i tak bym tego nie brał
Nie bardzo toksyczny należy rozumieć relatywnie do ilości benzedronu spożytego.
grupa benzylowa jest podobna do metylowej przy atomie azotu czyli taki zwiazek powinien miec aktywnośc biologiczna zblizona do pochodnej metylowej. Jednakowoż weiksza grupa benzylowa jest rowniej bardfziej liupofilowa co skutkuje lepszym pzrekraczaniem briery krew mozg. Czyli chlorowodorek lub fumaranian albo szczawian dobzre by sie wchłaniał pzrez sluzuwke pewnie by tez tak bardzo nie szczypał i dluzej dzialal. Co do mocy to mysle ze bylby troche słabszy od metylowej pochodnej. Warto by to sprawdzic
"Nie bardzo toksyczny należy rozumieć relatywnie do ilości benzedronu spożytego."
Mógłbyś bardziej rozwinąć? O jakich dawkach mówimy?
dejvis pisze:"Nie bardzo toksyczny należy rozumieć relatywnie do ilości benzedronu spożytego."
(...)O jakich dawkach mówimy?
Wysypałem kreskę 100mg. Boże jak to wali po nosie. Przez 30min udało mi się zrobić 80mg (nie starałem się jakoś za bardzo), przy czym każdy kolejny niuch był mniejszy a pieczenie mocniejsze. Przy drugim niuchu pojawiła się łezka w oku.
Zauważone działanie już po pierwszym (największym) wciągnięciu - lekka stymulacja, bardziej psychiczna niż fizyczna. Ni to pozytywna ni to negatywna. Taka bardziej w rodzaju co ja mam ze sobą począć. Troszkę ciężej się na czymkolwiek skupić. Lekka zmiana percepcji. Brak euforii lub empatii, raczej zawód z ich braku. Trochę lipa, spodziewałem się o wiele więcej.
Mija 30-40min od ostatniej dawki. Efekty stymulacji jakby się uspokoiły podczas pisania tego posta, lekka zmiana percepcji pozostała.
Trzeba będzie przetestować doustnie ale to w przyszłym tygodniu.
P.S. Źrenice w normie.
Najpierw poszło 5-10mg... po 10min jebłem 140mg sniffem , fakt boli troche ale da sie przeżyć
Edit: Pro-drug mefedronu ? ić pan w chuj... to jest kurwa słabsze od bufedronu... :-/
delikatna stymulacja , delikatnie poprawione samopoczucie, i delikatna empatia...
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych
36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.
