edit. Godzina 17.13 ciagle banan na ryju, fraktale jako cevy, niestety maly bodyload, powiekszone zrenice i jestem spiacy ale swietnie sie czuje!
podsumowujac: mija 6h niesamowitego tripa, ktorego postawilbym wyzej niz hometa gdybym sobie nie wkrecil tego bad tripa na poczatku. Substancja ma niewatpliwie swoje wady lecz wprawieni dadza rade ogarnac wszystko. Bez najmniejszego problemu. Jest za to wiele zalet o ktorych juz pisalem. I do tego ta cena i dawkowanie...
ps1. to bylo 6mg
ps2. mam nadal haluny sluchowe. Slysze czasem jakby jakies samochody.
ps3. i sluch tez jakby nieco przytlumiony.
ps4. POLECAM
świetliste macki kosmicznej jaźni pisze:z jakimi psychodelikami miales wczesniej kontakt?
Piotr59mb pisze:DXM (wiem, że to nie psychodelik, ale tak na mnie podziałał O.o), Salvia, 4-ho-met, 4-aco-dmt, LSA
Z tego co mówisz nawet przyjemne w małych dawkach, ale w większych robi rozpierdol z ciałem niezły. Zamówię, myślę 50mg bo w końcu to grosze i "testnę".
blablab pisze:Mógłbyś jakoś porównać do tryptamin, które jadłeś?Piotr59mb pisze:DXM (wiem, że to nie psychodelik, ale tak na mnie podziałał O.o), Salvia, 4-ho-met, 4-aco-dmt, LSA
Z tego co mówisz nawet przyjemne w małych dawkach, ale w większych robi rozpierdol z ciałem niezły. Zamówię, myślę 50mg bo w końcu to grosze i "testnę".
Co do porównania to Aco przy 25mg dało u mnie tylko lekkie oev'y w postaci wyginania się przedmiotów... przez chwile. Ogólnie lipne, nie spodobało mi się. Co do hometa, to wiadomo, po tym jest tyle myśli, że w głowie się nie mieści. Waliłem do 30mg hometa, ale jest całkowicie nieporównywalne z MeO. Wbrew pozorom, tutaj zamiast rozkmin w głowie, wszystko toczy się w cev'ach/oev'ach. Np. Scena walki dobra ze złem. Zamknąłem oczy i widziałem ścianę ognia. Po chwili pojawił się błękitny punkt, który wzbił się w górę i zaczął 'strzelać' promieniami w ścianę ognia... Coś niesamowitego. 22:14, trip praktycznie przeszedł. Jeszcze pół godziny temu 'nawiedziły' mnie oev'y - fraktale. Dziwne uczucie ;D
chciałbym sprostować co do BL. Był trochę uciążliwy jednak, ale wszystko się ogarnęło. Po prostu najlepiej brać z drugą osobą, w cichym pomieszczeniu. Nie nadaje się na wyprawy.
Plusy:
+cena
+długość działania
+fantastyczne wizuale połączone z pobudzeniem typowo amfetaminowym, naprawdę jak dla mnie bardzo
ciekawy profil działania
+COŚ NOWEGO
Minusy:
-nie polecam łączyć z alkoholem
-po ok.godzinie od przyjęcia nieprzyjemne efekty na żołądku
Wrzucać na pusty żołądek. Nie słuchać negatywnych opinii tylko spróbować. Naprawdę warto. Ta substancja może was BARDZO ZASKOCZYĆ. Jeden z najciekawszych drugów, jakich miałem okazję spróbować.
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
