Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
No cóż... oczy... szkoda gadać, co ciekawe w lustrze tego nie widzę nigdy, gębą, a raczej usta wykręcone, okropnie wykręcone.
Mam takie fajne policzki i były takie duże na DXM, zaciesz itd. Ciekawe.
A jak wygląda żywioł? No tak jak zawsze. Klęczysz przed muszlą i dajesz na raty. Potem czujesz katharsis i do wyra, muza i jazda.
A najlepiej lezeć chyba na plecach. Wtedy mi się najlepiej "pływa". Poza tym na boku mógłbym łatwo zasnąć.
Gorzej jest, kiedy mam bad tripa (zdarzają mi się tylko fizyczne). Są ich dwa rodzaje, jeden, kiedy nie mogę się odlać i drugi, kiedy łapią mnie mdłości. Przy pierwszej opcji wyglądam, jakbym miała umrzeć. Robią mi się niezdrowe sińce pod oczami, takie jakby żółtawo-szare, cała cera zdaje się być szara, oczy mętne. O drugim przypadku lepiej nie wspominać. Rzadko łapią mnie mdłości, w całej mojej 'karierze' ok dziesięciu razy. Wtedy wyglądam autentycznie jak trup, jestem biało-przezroczysta, pocę się, prawie mdleję, trzęsę się. Nic ciekawego.
Nie wygląda wyjściowo do ludzi
przy 2/3 i słabym 3 plateau drapałam się do krwi i rano było wielkie wtf.
Ale za to można wyjść gdzieś na miasto, stanąć w ruchliwym miejscu, postawić sobie koło nóg jakiś pojemnik i tańczyć/udawać robota :-D
Z tym debilnym wyrazem twarzy jakby ktoś kij od miotły w dupala wsadził i podpalił oraz ruchami jak świeżo urodzony cielak można by pare dobrych zł zarobić...
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
