Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Zablokowany
Posty: 26 • Strona 2 z 3
  • 201 / 2 / 0
Bromazepam też krótko działa.
A z diazepamem jest ta chujnia że mało tabletek w opakowaniu i śmiesznie mała dawka. W sumie można najpierw clona, potem dzielić tabletkę po krzyżyku i uzupełniać diazepamem.
Wystarczy pójść do rodzinnego albo do jakiejś przyjaznej apteki i załatwić sobie w chuj antyhistamin tańszych i lepszych od apapu noc, który dalej truje nas paracetamolem. I wcale nie trzeba się przyznawać, że to na skręta. Albo taka mirtazapina czy mianseryna. Ewentualnie jakieś krótko działające neuroleptyki na noc powinny urwać film. Bo benzo i zolpi to jednak wpierdalanie się w kolejne uzależnienie, więc lepiej je ograniczyć. Jak lekarz dobry to i może przepisze jakiś sensowny stabilizator nastroju (czyt. nie karba i nie depakine). Pomocny powinien też być bellergot (niby jest tam luminal, ale w małych dawkach, a oprócz tego alkaloidy tropanowe - działają przeciwskurczowo na mięśnie gładkie, lekko zapierająco, zmniejszą ilość potu, uspokoją serducho i zamulą).
+ jak komuś cierpi brzuszek to polecam scopolan/buscopan, o niebo lepsze niż no-spa

Prawdę mówiąc to tylko teoretyzuję, bo się nigdy nie wpierdoliłem fizycznie w nic innego niż alpra (ale to krótko i przez moje luki w pamięci bo nie byłem pewien ile dni już biorę, poradziłem sobie wtedy bez obstawy lekowej %-D), ale może coś się komuś przyda.
  • 1169 / 17 / 0
Kurwa ludzie jednak ten skręt to jest tylko psychiczna wkrętka, owszem czuć coś ale nie tak bardzo jak poprzednimi razy. Wiecie co jest najlepsze na to by skręt nas w dupeczki nie wydymał?
Praca, praca, praca. Wczoraj musiaem wstać o 3 rano i zapierdalać non stop do godziny 15. Przyszedłem do domu, zjadłem obiad i o godz 17 już grzecznie spałem w łóżeczku zajebany tak ze nikt mnie nie był wstanie obudzić do 4 nad ranem i żadne leki mi nie były potrzbne tylko buszek po pracy

Właśnie rozpuszczam 600 :D
Uwaga! Użytkownik BuddahLova jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 342 / / 0
Mi najlepiej szło redukowanie dawek , jak się okazało , że 20 nie mam już wypłaty która była 10-tego + brak możliwości pożyczki itd. odrazu zszedłem na 0 %-D
Dla skurwysynów nie mamy litości.
  • 1169 / 17 / 0
Ja jestem w o tyle chujowszej sytuacji że od ponad roku nie miałem dnia którego bym nie miał, lub by mi na coś brakowało hajsu. Jakoś na tyle się ogarnąłem że pieniądze same mnie odnajdują, a w zwiazku z tym dofinansowuje nimi okoliczne apteki i znajomych ktorzy lataja z tematem
Uwaga! Użytkownik BuddahLova jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 342 / / 0
Wcale się nie dziwie , gdyby nie problem z kaboną , walił bym teraz kode , albo kota , albo coś jarał a tak Chuj... nic tylko przespać weekend %-D
Dla skurwysynów nie mamy litości.
  • 9 / / 0
Nieprzeczytany post autor: mgr »
to ja się podczepie, zeruje się po półrocznym ciągu morfinowym, załatwiłem sobie 5 dni chorobowego (niech mi ktoś powie że oszukuje, będe chory oj będe)mam zielsko, benzo, antychistamine i co jeszcze do tego ? mam dostęp do leków na białą recke więc jakieś sugestie ?
  • 54 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Charon »
Ba bóle ketonal i tyle. Alkoholu tez nakup
  • 9 / / 0
Nieprzeczytany post autor: mgr »
ketonal jest, alko też ale raczej nie rusze, może coś na sen albo sraczke..
  • 762 / 35 / 0
mgr - Tramadol+estazolam przy całodziennym paleniu załatwi sprawę. A dupę zalep loperamidem.

Chciałbym, aby temat się fachowo rozwinął, bez niepotrzebnego spamu. Fajnie by było, gdyby wszystkie posty zawierały opis doświadczeń - temat jest całkiem potrzebny, największa część tutejszych opiatowców to kodeiniści. Fakt wjebania w kodeinę nie świadczy o dużej sile woli, dlatego poradnik odstawienia mógłby stać się bardzo przydatną rzeczą.

Sam praktycznie nie redukowałem dawek, wszystkie detoksy robione były na czysto. Zaopatrywałem się jedynie w laremid i bodajże raz w relanium (podstawa!). Raz próbowałem odstawić za pomocą bupry - jak wiadomo nadaje się do tego znakomicie - jednak po 6dniowym ciągu na tym szicie nie przygotowałem się odpowiednio do pierwszego czystego dnia i się złamałem.

Jeden raz jechałem do miejsca w którym nie mogłem zaopatrzyć się w kodę. Pieniędzy też zbyt wiele nie miałem, więc przed wyjazdem zakupiłem 5 paczek i wyruszyłem. Na miejsce wracałem po 5 dniach, więc rozplanowałem sobie odpowiednio moje zasoby:
1 dzień - 225mg, 2 dzień - 180mg, 3 dzień - 150mg, 4 dzień - 105mg, 5 dzień - 90mg.
Obserwacje były zadowalające - od pierwszego dnia, codziennie rano pobudka była dość ciężka i czułem się specyficznie osłabiony przez resztę dnia, jednak nie było to nawet namiastką wyczerpania na skręcie - efekt absolutnie do przeżycia. Podejrzewam nawet, że gdybym miał wiele zajęć, to mógłbym go przeoczyć ;). Wieczorna dawka kody znosiła zmęczenie i relaksowała, zasypiałem łatwo.
Po owych pięciu dniach wróciłem do siebie, ale na jaw wyszła lipa z kasą, zostałem zmuszony do trzech dni trzeźwości. Pierwszego dnia czułem jedynie to osłabienie. Drugi i trzeci dzień obfitował w mnóstwo efektów absty, jednak niesamowicie słabych - lekki katarek, osłabione mięśnie, delikatne uczucie rozbicia etc. Psychicznie było również spoko. Na sen brałem hydroksyzynę i spałem spokojnie. Czwartego dnia było nawet lepiej niż trzeciego, jednak przyszła kasa i się złamałem od razu :P.

Pomijając to, uważam że mógłbym następnie dni ciągnąć na trzeźwo z palcem w dupie. Spróbuję niedługo tak zejść, chyba że się zdecyduję na buprę; osobiście mi nie robi, oba sposoby uważam za lajtowe, choć pewnie redukcja pozwoli dłużej wytrzymać na trzeźwo ;)
Ostatnio zmieniony 30 maja 2010 przez Magicien, łącznie zmieniany 1 raz.
„Na ulicy przed domem leżał kot z białym kołnierzykiem, ni to grzejąc się w słońcu, ni to raczej jednak nie żyjąc, wnosząc z faktu, że nie było słońca ani żadnych innych przyczyn, by leżeć wśród pędzących samochodów.”
  • 58 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Antyblysk »
Ferd pisze:
Bupry nie polecam... to najbardziej zdradzieckie kurestwo z jakim miałem do czynienia.
A dokładniej? Bo z tego co wiem, ma mniejszy potencjał uzależniający od innych silnych opiatów.
Zablokowany
Posty: 26 • Strona 2 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Od operacji do legislacji – CBŚP kształtuje prawo UE w walce z narkotykami syntetycznymi

Polska inicjatywa przerodziła się w konkretne regulacje UE – nowe przepisy ograniczające dostęp do kluczowych prekursorów narkotykowych to bezpośredni efekt działań Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami

22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.

[img]
Lepsza dostępność do terapii dla osób uzależnionych od opioidów

Rada Ministrów przyjęła nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw. Nowe rozwiązania zwiększają dostęp do leczenia osób uzależnionych, upraszczają procedury dla instytucji publicznych oraz umożliwiają skuteczniejsze udzielanie pomocy medycznej.