Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 585 • Strona 2 z 59
  • 915 / 4 / 0
dzięki narkotykom ogarnąłem całość swojej osobowości - uwidoczniły mi się moje słabości i skłonność do uzależniania się od przyjemności, zobaczyłem też jak redukuję swój potencjał i życie tymi powyższymi. zdobyłem się na pełną, bezwarunkową uczciwość wobec siebie, wobec wszystkiego co robię, myślę, co czuję i czego pragnę - bo tak jest po prostu łatwiej, i jaśniej, zamiast siebie w kółko oszukiwać. w dużej części jest to zasługa psychodelików, ale też narkotyków, które wywalają na wierzch pewne rzeczy w człowieku, np. amfetamina, benzodiazepiny czy bieluń.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 82 / / 0
Nie podam żadnych pozytywnych skutków mojego ćpania. Raczej przedstawię to sposób pasujący do bani jaką mi zapodało 8tab starego aco i dexapini.
Dzięki narkotykom upadłem bardzo nisko. Tak to nie jest pozytywny wpływ. Jednak patrząc na życie, jako sinusoidę to przez ćpanie najzwyczajniej podwyższyłem amplitudę. Także skoro upadłem jeszcze niżej to i jeszcze wyżej wznieść się mogę. Chyba
Uwaga! Użytkownik Gal Anonim nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 116 / 1 / 0
Kurwa, kocham takie tematy!

Ćpanie to hobby jak każde inne. Jedni grają w szachy, inni zbierają znaczki, a my ćpamy. Jeśli to jest twórcze, poznajemy samych siebie itd. to jest na +, jeśli jesteśmy pustakami i chuj pierdolić dajcie towar, to na -. :-O
Jeśli ja będę bluźnierca,
Ja wydam Tobie krwawszą bitwę niźli Szatan:
On walczył na rozumy, ja wyzwę na serca.
  • 179 / 1 / 0
pomogły widzieć świat jak teatr głupoty
Uwaga! Użytkownik masterwgnojeniu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 82 / / 0
Master to positiv?

Każdy medal ma dwie strony.

Patrząc na ludzi tak jak Jezus widzimy owieczki. Jedna czarna, druga biała, trzecia łaciata. Idą wszystkie razem w błogiej nieświadomości. Widzą tylko śmierdzącą dupę owcy przed sobą, ewentualnie pasterza i pieska. Gdzie idą? Żadna nie wie. Może tylko na strzyżenie, a może do rzeźni. Nikt tak na prawdę nie wie. Owieczki jakie by nie były to jednak czują się bezpieczne pod opieką pasterza i pieska. Czarna czasem trochę od stada odstaje, ale zawsze czy to jeden czy drugi stróż do szyku wtłacza.
Ja albo Ty stoimy na wzgórzu i obserwujemy tę akcję. Widzimy kontrolę jednych nad drugimi i wiemy, że jeśli ci pierwsi nas dostrzegną to będziemy tam gdzie reszta. Tego nie chcemy. Mimo wszystko sami nie wiemy gdzie podążamy i po co. Inni żyją w przeświadczeniu, że idą "gdzieś". Gdzie to nie jest istotne, gdyż ufają opiekunowi. Po prostu gdzieś i tyle. A my? My sami nie wiemy dokąd zmierzać i czy w ogóle jest sens. Jesteśmy banitami (tu można spojrzeć na temat o naszej dyskryminacji), którzy własnej drogi nie znają i tylko zmierzają PRZED, aby tylko nie zmierzać ZA INNYMI.
To jest cena pobudki z matrixa. Błoga nieświadomość ma swą cenę, a przebudzenie jest bolesnym stwierdzeniem, że lepiej jest spać.

No i znów się żem naćpał i zbaczam ze ścieżki tego tematu. W każdym razie przejrzenie na oczy nie jest ani pozytywnym, ani negatywnym aspektem.
Uwaga! Użytkownik Gal Anonim nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2179 / 31 / 0
niekoniecznie, owszem przebudzenie boli, w końcu nie chcesz już w tym uczestniczyć, jednocześnie mając świadomośc że musisz. No właśnie ale czy naprawde musisz? Czy nie można wypracowac swojego schematu, jak najbardziej sie odizolować od tej hipokryzji i bałamuctwa i po prostu kroczyć dobrą ścieżką? Zauważ że jeśli robisz to szczerze to zaczyna emanowac na całą reszte otoczenia, poza tym pojawia sie swoisty pokój ducha, pogodzenie sie z sytuacją.
Hidden mefedron User
  • 915 / 4 / 0
Gal Anonim pisze:
Każdy medal ma dwie strony.

ale medal jest tylko jeden

wszystko ma dwie strony, każda sytuacja jest dwoista, życie stale rozgałęzia się na zawsze rezygnującej z jednej strony albo-albo. nie zachodzi czasem wrażenie, że patrzy się na świat jednym okiem, raz tym raz tamtym, czuje się zapach jedną dziurką i słyszy bardziej jednym, bardziej drugim uchem? jedna ręka wykonuje czynność, potem druga wykonuje - nogi biegają. współpraca daje równowagę, i ani jedne, ani drugie oko, nozdrze, ucho, ręka, noga nie jest lepsza od pozostałych.

×((thc))×
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1611 / 34 / 0
Wyszedł mi mały esej, bo od dawna się do tego zabierałem:

Największy pozytywny wpływ na mnie jak dotąd: deks i trawa - deksowe to tylko kilkanaście tripów, ale ziółko palone od lat zawsze było uziemieniem - wtedy stoję twardo na ziemi.
Alprazolam ma również pozytywny wpływ - zwiększa adaptowalność i wydajność. Pomijam kawę :-)

Ogólne widzę to tak:
Psychodeliki mogą trwale i pozytywnie odmienić.
Stymulanty, derpesanty i leki pomagają przetrwać ciężkie życie.
Wyszczególnił bym też euforanty - jako osobną grupę - stosowane rzadko są jak nagroda za dobre sprawowanie.

Psychodeliki.


Rozwój.
a) rozwój osobowości (14-18 lat) - wyraźny wpływ na późniejsze życie - szersza percepcja - większe poznanie stanów umysłu - pojęcie potęgi mózgu.
b) rozwój duchowy na wykształconej już osobowości - pozwala spojrzeć na świat z innej perspektywy - dystans jest skuteczny w neutralizacji złych emocji (przykładowo: implikowanych przez innych ludzi - to sprawia, że tkanka wartości pozostaje stała - "ja" jest chronione, co przynosi profit :-)

Oczywiście rozwój przebiega cały czas - całe szczęście, ale warto zwrócić uwagę jak ktoś dużo ćpał w młodości - to ustawia pewne klocki w głowie... Powiem tak: to może prowadzić do obniżenia zdolności adaptacyjnych, ale równie dobrze może te relacje od narkotyków uzależnić.

Jeśli chodzi o psychodeliki to mam najwięcej do odkrywania (co mnie bardzo cieszy). Docelowo, chciałbym się do nich ograniczyć (pomijam miksy).
Takie podejście gwarantuje najwięcej korzyści z ćpania, przy najmniejszych stratach.


Dragi inne niż psychodeliki:
Ogromna przyjemność :heart: Dragi robią dobrze, a dobrze jest podstawową wartością pozytywną (ale nie jedyną). "Dobrze" pomaga odstresować. Możemy sobie owe "dobrze" dozować - być RDU - jako nagrodę za poświęcenie w imię lepszej adaptacji (praca, szkoła, której nie lubimy,).

Reasumując:
- psychodeliki mogą wprowadzić w stan przyjemny lub nieprzyjemny. Nawet nieprzyjemny stan może nieść z sobą wartość dodatnią (szczególnie w późniejszym czasie - kotwiczyć postawy, wzorce i priorytety. Śmiem twierdzić, że badtripy mają największy wpływ - pokory łapie zbyt samowolny duch.
- pozostałe narkotyki, wprowadzają w przyjemny stan, ale używane w nadmiarze, przeważnie negatywnie skutkują na dalsze życie. Mówię tu o ćpaniu, bo leczenie nimi jest dobre. To jest ta granica, która będzie zawsze budzić kontrowersje - gdzie jest granica leczenia, a gdzie już hedonizm? Czy potrafimy sami ustawić tą granicę? I czy powinniśmy?

Im lepszy ćpun, tym bardziej tą granicę dostrzega, a narkotyki są w jego życiu bardzo pozytywnym elementem.
Narkomania nie wyklucza sytuacji, że może współistnieć wpływ pozytywny i negatywny w tym samym czasie, ale na innych płaszczyznach. Tak jest najczęściej - nasze sumienie i sytuacja życiowa, często dookreślana przez innych (wartość "cudzego zdania") muszą "zważyć" wpływ tych dwóch czynników.

Zimna kalkulacja... choć najlepsze tripy to po prostu spontan- dobra impreza, miły wieczór - wyraźny wpływ antydepresyjny.

Ponadto fascynacja narkotykami poszerza wiedzę z wielu dziedzin nauki - ba, może nawet wpłynąć na bardzo ważne decyzje, takie jak wybór studiów, czy pośrednio - na wybór partnera życiowego :-p
Ostatnio zmieniony 09 maja 2010 przez Maskaradore, łącznie zmieniany 1 raz.
"To co nie zdarza sie nigdy dwa razy, niektórym nie zdarza się nawet raz".
aparat.relaksu@hyperreal.info

Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
  • 297 / 2 / 0
Przekleić post Maskaradore na początek wątku :D
nie bądźmy typowi bo jeszcze ktoś weźmie z nas przykład.
NeuronowyJeździec
Muchomor! Czy już wszyyystkiee maAAaaszz?! Zdążymy ocalić świat! muchomor!
Taaaak, przyjaciel Twój! Ramie w ramie w wielki bóóóój.MUCHOMOR!
  • 1169 / 17 / 0
Dzięki narkotykom zacząłem się bardziej interesować biologią i oddziaływaniem poszczególnych substancji (nie tylko narkotyków) na nasze organizmy.

Narkotyki również zachęciły mnie do pracy w policji. (nie żartuję)
Uwaga! Użytkownik BuddahLova jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 585 • Strona 2 z 59
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne

Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.

[img]
Rodacy odstawiają alkohol i papierosy. Sklepy na osiedlach już liczą straty

Jak podaje Polska Izba Handlu i CMR, w listopadzie 2025 r. całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych spadła o 1 proc., natomiast łączna liczba transakcji w tym formacie sklepów obniżyła się o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.

[img]
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.