Stanislaw Lem pisze: maździory witosieją w terpentynie
@Bustfo: Doswiadczenia mistyczne wcale nie musza poprawiac "jakosci" zycia, moga byc zwyklym pseudooswieconym belkotem, ktory w naszej interpretacji moze nabrac jakiegos(nawet uzyskanego niepoprawnym, w rozumieniu logiki, rozumowania) znaczenia/przeslania, ktorego wprowadzenie w zycie moze przyniesc jakies skutki, czy to dobre, czy zle IMO nie ma w tym momencie znaczenia.
Ja zgadzam sie w pelni ze zdaniem Lema w zacytowanym fragmencie.
nie lubię pisze: ale najwyrazniej w przeciwienstwie do ciebie wychodze z zalozenia ze >nalez< byc sceptyncznym z natury i (parafrazujac tu) podwazac kazdy autorytet z prostego powodu - "co, jesli?". proba nazwania nienazwanego (przezyc mistycznych np) jest prawdopodobnie jedyna przyczyna tak szybkiego i gwaltownego rozwoju gatunku ludzkiego (nie wspominam juz tu o czyms tak oczywistym jak faldy na mozgu.
Są demony boskie, skryte za parawanem Jezusa, Buddy, etc. Oraz demony "zaganiacze zbłąkanych owieczek", które mają za zadanie "naprostować" nas, gdybyśmy przypadkiem spostrzegli iluzję w tych pierwszych.
Jedne jak i drugie, żądne są naszej energii, pokładanego wysiłku skierowanego na chęć oświecenia, aż po zagarnięcie duszy.
Oczywiście uogólniam, bo nie sposób wymienić wszystkie pułapki. Nie popadajmy też w obłęd, każdy ma w sobie zmysł (bardziej, lub mniej rozwinięty) odróżniania demona, od Boskiego wysłannika; ale tego drugiego spotkać jest naprawdę ciężko.
Możecie potraktować to jako ciekawostkę, nikogo nie nakłaniam na walkę z "boskimi egregorami" - czasami są przydatne ;-)
Mam różne cele, kto chce w jednej posiedzieć? hehe
gringo pisze: Są demony boskie, skryte za parawanem Jezusa, Buddy, etc. Oraz demony "zaganiacze zbłąkanych owieczek", które mają za zadanie "naprostować" nas, gdybyśmy przypadkiem spostrzegli iluzję w tych pierwszych.
Jedne jak i drugie, żądne są naszej energii, pokładanego wysiłku skierowanego na chęć oświecenia, aż po zagarnięcie duszy.
dobre i złe demony? to muszą być twory umysłu - który fabularyzuje doświadczenia tak, jak widzimy sny.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
