Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
Uważam że Tim Leary to:

Czas głosowania minął 15 lutego 2010

prorok i arcykapłan psychodelii
13
37%
przebiegły spindoctor
3
9%
przede wszystkim naukowiec
7
20%
tajny agent Interzone Incorporated
2
6%
głupek i naiwniak
10
29%

Liczba głosów: 35

ODPOWIEDZ
Posty: 59 • Strona 2 z 6
  • 334 / 13 / 0
Nieprzeczytany post autor: xaviivax »
"Timothy Leary był błaznem upitym sławą i własnym ego. Stał się medialnym clownem i prawdopodobnie postacią najbardziej destrukcyjną dla ruchu społecznego lat 60-tych. Tim w swoich publicznych nawoływaniach do dzieciaków, żeby się włączyły, dostroiły i odpadły sprowokował obecne drakońskie prawo przeciwko psychodelikom. Nie słuchał nas, kiedy prosiliśmy go żeby spuścił z tonu, kochał być w centrum zainteresowania i rozkoszował się rozgłosem."
Tak się o nim wypowiedział Owsley Stanley.
Ostatnio zmieniony 17 stycznia 2010 przez xaviivax, łącznie zmieniany 1 raz.
"Wieczność jest mgnieniem oka, w sam raz długim na żart"
Hermann Hesse
  • 2179 / 31 / 0
koala pisze:
Poza tym zgadzam się z kierunkiem, który obrał Leary: narkotyki powinny być zasymilowane przez kulturę, musimy nauczyć się z nimi obchodzić w skali społecznej, nie tylko wśród hipisów z High Ashbury.
taaa, tylko ciekawe kto sie podejmie przeprowadzić tą asymilacje. Skutki mogą a sądze że na pewno będa opłakane. W zasadzie w kulturze już są zasymilowane.
Hidden mefedron User
  • 3127 / 27 / 0
Nieprzeczytany post autor: chusajn »
xaviivax pisze:
"Timothy Leary był błaznem upitym sławą i własnym ego. Stał się medialnym clownem i prawdopodobnie postacią najbardziej destrukcyjną dla ruchu społecznego lat 60-tych. Tim w swoich publicznych nawoływaniach do dzieciaków, żeby się włączyły, dostroiły i odpadły sprowokował obecne drakońskie prawo przeciwko psychodelikom. Nie słuchał nas, kiedy prosiliśmy go żeby spuścił z tonu, kochał być w centrum zainteresowania i rozkoszował się rozgłosem."
Tak się o nim wypowiedział Owsley Stanley.
W pełni zgadzam się z tą opinią, chociaż nie wyczerpuje ona tematu.
High, how are you?
  • 104 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: kapiszon »
Ciekaw jestem jak wyglądała by jedna doba z życia planety ziemia gdyby we wszystkich kranach poleciała "kwaśna woda" - marzenie Learego?
W którymś momencie Tim przekroczył cienką granicę pogrywania sobie z możnymi tego świata. Kroczył jak dziecko we mgle. Kwas nie dał mu tyle mądrości żeby wycofać się na margines, gdzie dalej mógłby w spokoju zażywać psychodelii. Mimo to muszę przyznać że historia jego życia jest wyjątkowo kolorowa i ciekawa za co ma wielkiego plusa. Przydałaby się filmowa biografia - chyba że już jest i o tym nie wiem.
  • 915 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: feydewey »
Po prostu w dupie miał, co się będzie z nim działo. Bawił się do końca życia. Niestety do dziś wielu za to cierpi. Ale co go to obchodzi, poleciał w kosmos.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 755 / 19 / 0
Nieprzeczytany post autor: rysiekzklanu »
rozjebalo mnie to swego czasu na grzybach czy innym powoju...

timothy leary - pisze ksiazke w internecie na wieki wiekow amen, co jakis czas zaciagajac sie papierosem.
jeżeli wysyaeś mi pm [od początku do zeszłego tygodnia], to nic nie doszło.
  • 334 / 13 / 0
Nieprzeczytany post autor: xaviivax »
Bez wątpienia też Kesey i jego Panskterzy przyczynili się do takiego, a nie innego obrazu Leary'ego. On sam chyba nie mógł się zdecydować kim jest: akademikiem czy hipisem.
"Wieczność jest mgnieniem oka, w sam raz długim na żart"
Hermann Hesse
  • 915 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: feydewey »
Zastanówcie się przez chwilę przed jaką sytuacją stanął Leary: z jednej strony rewolucyjne w jego mniemaniu odkrycie mogące, bez przesadyzmu, odmienić całą ludzkość. Z drugiej strony mur ze strony rządu, wielu poważanych kolegów akademickich i szarego społeczeństwa. Jak wy byście postąpili, znajdując się w przecięciu takich przeciwstawnych sił? Zachowalibyście zdrowy rozsądek?
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 608 / 9 / 0
Nieprzeczytany post autor: Zieleń »
zresztą jego zachowanie logicznie wynikało z jego poglądów. jeśli społeczeństwo funkcjonuje na 2, góra 3 poziomach z siedmiu przez niego wyróżnionych, to jak mogłoby zrozumieć Learego działającego (lub chociaż usiłującego działać) na wszystkich?
jeśli ktoś nie zna to polecam 'psychedelic prayers' kawał świetnej psychodelicznej poezji na podstawie tao te ching, stworzona do czytania na tripie ;-)
http://www.leary.ru/download/leary/Timo ... rayers.pdf
  • 334 / 13 / 0
Nieprzeczytany post autor: xaviivax »
feydewey pisze:
Jak wy byście postąpili, znajdując się w przecięciu takich przeciwstawnych sił? Zachowalibyście zdrowy rozsądek?
Po pierwszym razie z LSD używałem wszelkich możliwych sposobów, żeby nakłonić znajomych do spróbowania owego specyfiku, toteż nie dziwię się Leary'emu, że oszalał na tym punkcie.
Z drugiej jednak strony musiał przecież zauważyć jaką moc mają psychodeliki, w jakim stopniu stopniu rozszerzają umysł i uwalniają potrzebę wolności, rozumianej jako odcięcie się od więzów społeczeństwa i jego materialnego popędu. Rządy tego nie chcą i większość szarych jednostek tworzących społeczeństwo tego nie chce i boi się idącej za tym odpowiedzialności. Dlatego nie rozumiem, po co tak uparcie i publicznie nawoływał do brania LSD, taka taktyka z góry była skazana na porażkę i wielu mu współczesnych animatorów ruchu hipisowskiego to widziało.
Wszystko było by za proste gdyby jedna kostka cukru nasączona lizergamidem mogła zbawić ludzkość.
"Wieczność jest mgnieniem oka, w sam raz długim na żart"
Hermann Hesse
ODPOWIEDZ
Posty: 59 • Strona 2 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?

Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.