Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 150 • Strona 2 z 15
  • 2179 / 31 / 0
electrofreak pisze:
świetliste macki kosmicznej jaźni pisze:
Rozni ludzie zachowuja sie roznie po alkocholu, staram sie unikac towarzystwa ludzi niespecjalnie przyjemnych niezaleznie od tego, na czym jestem, wliczajac w to mdma.
ludzie po alko są skrajnie nieprzewidywalni i niebezpieczni (nie ważne czy jest to agresja, czy chamska wylewność), stają się prymitywni i wulgarni, żal patrzeć na bliskich w takim stanie, a obcych ludzi można się bać
nie róbcie nagonki na alkohol, ja tam lubie ten rauszyk. Oczywiście w odpowiednich granicach (które swoją drogą ciężko wyczuć). Osobiście lubie gadać albo z trzeźwymi albo z nietrzeźwymi gdy sam jestem w podobnym stanie. Inaczej cięzko sie porozumieć i oczekiwać zrozumienia szczególnie gdy ktoś nie bawił sie w narkotyki i ma przekłamane o nich mniemanie. Wg mnie wylewny w sposób zalkoholizowany czy w sposób zekstazowany dla trzeźwego jest równie irytujący ;] W końcu z ekstazą też można przesadzić :-P
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez pokolenie Ł.K., łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: 4HO-METi 4-aco-DMT
Hidden mefedron User
  • 219 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: innyodinnych »
electrofreak pisze:
ludzie po alko są skrajnie nieprzewidywalni i niebezpieczni (nie ważne czy jest to agresja, czy chamska wylewność), stają się prymitywni i wulgarni, żal patrzeć na bliskich w takim stanie, a obcych ludzi można się bać
120% racja, nie ująłbym lepiej.
W pewnych kręgach zdarzało mi się nawet być przygotowanym na lecącą w mym kierunku butelkę, co wyraźnie przechylało szalę tripa na korzyść instynktu samozachowawczego niż uspołecznianiania się i dobrej zabawy, a to z kolei było dosyć uciążliwe i średnio przyjemne. Oczywiście takich warunków do zabawy unikam, ale czasem się nie da - niestety.
czyżby się robił oftop? ;]
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez pokolenie Ł.K., łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: 4HO-METi 4-aco-DMT
"Próżnoś repliki się spodziewał
Nie dam ci prztyczka ani klapsa
Nie powiem nawet 'pies cię jebał'
Bo to mezalians byłby dla psa"
  • 2179 / 31 / 0
innyodinnych pisze:
electrofreak pisze:
ludzie po alko są skrajnie nieprzewidywalni i niebezpieczni (nie ważne czy jest to agresja, czy chamska wylewność), stają się prymitywni i wulgarni, żal patrzeć na bliskich w takim stanie, a obcych ludzi można się bać
120% racja, nie ująłbym lepiej.
W pewnych kręgach zdarzało mi się nawet być przygotowanym na lecącą w mym kierunku butelkę, co wyraźnie przechylało szalę tripa na korzyść instynktu samozachowawczego niż uspołecznianiania się i dobrej zabawy, a to z kolei było dosyć uciążliwe i średnio przyjemne. Oczywiście takich warunków do zabawy unikam, ale czasem się nie da - niestety.
czyżby się robił oftop? ;]
właśnie offtop ale aż sie prosi o komentarz, co to za skrajny pogląd na temat. Skoro już tu tak debatujecie to może troche obiektywizmu. Nie każdy rzuca butelkami, nie każdy bluzga i nie każdy rzyga gdzie popadnie po alkoholu. Demonizujecie nie wiem po co? Żeby usprawiedliwić ćpanie innych rzeczy?
Sporo ludzi zachowuje sie bardzo przyzwoicie po alkohlu, przełamują bariery, często przeginają ale ne o tym jest mowa ;] Ja jako pijący i praktykujący od już z góra 9 lat nigdy nie jestem agresywny. Polecam obejrzeć film "kozak na pigule" czy jakoś tak. Zobaczymy czy piksiarze są tacy pluszowi i przyjaźnie nastawieni. Dużo tu pierdolenia mało sensownego gadania. jak ktoś ma chuja w głowie zamiast mózgu to nawet ayahuaska go nie wyleczy.
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez pokolenie Ł.K., łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: 4HO-METi 4-aco-DMT
Hidden mefedron User
  • 2497 / 50 / 0
Nacpani obcy ludzie moga byc tak samo zenujacy i nieprzewidywalni, jak po alkocholu :)
KJwestia ludzi. Wspolczuje przykrych doswiadczen
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez pokolenie Ł.K., łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: 4HO-METi 4-aco-DMT
Uwaga! Użytkownik świetliste macki kosmicznej jaźni nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 219 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: innyodinnych »
Gwynnbleid pisze:
Skoro już tu tak debatujecie to może troche obiektywizmu. Nie każdy rzuca butelkami, nie każdy bluzga i nie każdy rzyga gdzie popadnie po alkoholu. Demonizujecie nie wiem po co? Żeby usprawiedliwić ćpanie innych rzeczy?
Luzuj. Ta ogólna niechęć wynika z ogromnej popularności alko. Stąd mnogość negatywnych doświadczeń i taka moja o nim opinia. Ciężko jest być obiektywnym, bo nie wiem jakie odczucia miałbym w stosunku do np. 4-aco-dmt gdyby było tak popularne jak alkohol. Mogłoby być tak, że też miałbym o nim negatywną opinię.
Ok, uogólnianie nie jest w porządku. Oczywiście, że są ludzie, którzy potrafią się napić i zachowywać zupełnie przyzwoicie, ale większość tych, z którymi miałem okazję przebywać, zupełnie się w ten model nie wpisuje.
Gwynnbleid pisze:
Polecam obejrzeć film "kozak na pigule" czy jakoś tak. Zobaczymy czy piksiarze są tacy pluszowi i przyjaźnie nastawieni. Dużo tu pierdolenia mało sensownego gadania. jak ktoś ma chuja w głowie zamiast mózgu to nawet ayahuaska go nie wyleczy.
To jakaś aluzja do mnie? Nie trafiłeś.
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez pokolenie Ł.K., łącznie zmieniany 4 razy.
Powód: 4HO-METi 4-aco-DMT
"Próżnoś repliki się spodziewał
Nie dam ci prztyczka ani klapsa
Nie powiem nawet 'pies cię jebał'
Bo to mezalians byłby dla psa"
  • 447 / 19 / 0
Nieprzeczytany post autor: electrofreak »
Gwynnbleid pisze:
właśnie offtop ale aż sie prosi o komentarz, co to za skrajny pogląd na temat. Skoro już tu tak debatujecie to może troche obiektywizmu. Nie każdy rzuca butelkami, nie każdy bluzga i nie każdy rzyga gdzie popadnie po alkoholu. Demonizujecie nie wiem po co? Żeby usprawiedliwić ćpanie innych rzeczy?
nie wiem dlaczego odbierasz to atak na każdą osobę pijącą cokolwiek i w dowolny sposób i przede wszystkim dlaczego odbierasz to osobiście? jak pijesz kulturalnie i w małych ilościach to nie było tu mowy o takich ludziach ]
Polecam obejrzeć film "kozak na pigule" czy jakoś tak. Zobaczymy czy piksiarze są tacy pluszowi i przyjaźnie nastawieni. Dużo tu pierdolenia mało sensownego gadania. jak ktoś ma chuja w głowie zamiast mózgu to nawet ayahuaska go nie wyleczy.
[/quote]
a to już dziecinne odbijanie piłeczki :) "alkohol jest be, ale dragi są równie be!"
czyste mdma nie ma szans w nikim wzbudzić agresji
mdma z alkoholem i/lub fetą owszem
  • 248 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: oazaspokoju »
electrofreak pisze:
natomiast picie wódy i innych mocnych alkoholi w celu najebania się[...]smutne i zawsze prowadzi do patologii[...]
alkohol jest podstawowym problemem polaków[...]
alkohol zdejmuje zahamowania społeczne i empatię, nastawia człowieka na własne "ja"[...]
czyste mdma nie ma szans w nikim wzbudzić agresji
Piękny elaborat na temat polskiej mentalności. To, że alkohol jest szkodliwy tu się wszyscy zgodzimy, ale z twojej wypowiedzi aż bije hasłami typu "MDMA wyzwoleniem narodu od pijaństwa i patologi, która szarga społeczeństwo!"
Zapomniałeś dodać, że to twoja opinia, a nie fakty naukowe. Dla mnie to dobra używka - towarzyska, roluźniająca i dająca odczucie więzi z innymi ludzmi oraz empatię. Tylko trzeba miec troche kultury (no i umiarum - mi niestety brakuje umiaru). Piszesz dwa piwka są OK, ale już wysokoprocentowe alkohole nie - niech zgadne nie lubisz i nie pijasz nic oprócz piwka? "Odpierdalasz" po alkoholu lub jesteś zrażony do niego? Dobra, każdy reaguje inaczej i alkohol na pewno nie jest dla wszystkich. Jesli chodzi o patologiczne zachowania - są one zwiazane tak samo z alkoholem jak i z innymi używkami (nawet z CZYSTYM MDMA!) chodzi tylko o dostęp i skale. Co jest wg Ciebie większą patologią żur pod sklepem męczący tanie wino/dykte, czy małolat wynoszący biżuterie rodziców żeby mieć na koła/fete/itd? gdzie jest granica i wyznacznik?
Moët Strawberries Cocaine Saint-Tropez
  • 2179 / 31 / 0
Do kła dnie! To żadne osobiste oburzenie to po prostu irytacja z tej nagonki na alkohol. wszyscy mówią że alko be i w sumie mają dużo racji ale to wynika właśnie z dostępności, jestem PEWIEN że gdyby zalegalizowano reszte to szybko wyszłoby szydło z worka i okazałoby sie że cała reszta jest równie chujowa. Nawet czyste MDMA. Tak jak powiedziałem z debila filozofa nie zrobisz. Alko nie pijesz ale gieblem to już sie zapijałeś jeśli dobrze pamiętam hehe.

"alkohol jest podstawowym problemem polaków, źródłem rozrób, bijatyk, awantur, kłótni między bliskimi, ma niesamowitą siłę destruktywną"

teraz też można do tego dodać narkotyki do których każdy ma już dostęp i spora liczba używa (jaranie, białko,dopalacze). Wyobraź sobie że każdy ma dostęp do LSD, byłaby ogromna chryja, pełno samobójstw, chorych do potęgi akcji. Równie gównianych albo jeszcze gorszych niż po alkoholu. Ale oczywiscie zgodze sie z Tobą że pijaństwo jest problemem w naszym społeczeństwie.

@innyoidinnych źle mnie zrozumiałeś ja tylko Cie zacytowałem. Ale to o chuju w głowie tyczyło sie takich własnie kozaków na pigule ;]
Hidden mefedron User
  • 447 / 19 / 0
Nieprzeczytany post autor: electrofreak »
nie są to fakty naukowe, a moje refleksje, ale niejako potwierdzane przez naukowców - już nie mogę znaleźć badania, ale było które zawierało bardzo wiele (kilkanaście) kategorii oceny odnośnie wielu substancji psychoaktywnych, jedną z nich była szkodliwość społeczna, destryktywny wpływ na relacje międzyludzkie i kryminogenność i alkohol miał jeden z większych indeksów, mdma było praktycznie na samym dole

alkohol zdecydowanie nie daje empatii, choćby przez sam mechanizm działania - stymulację gaba, znoszenie stymulacji glutaminianu i blokowanie przewodnictwa jonowego
poczucie więzi owszem, ale nic za tym głębszego nie idzie - po alkoholu myślisz, że rozumiesz innych, ale tak naprawdę niezrozumienie się tylko pogłębia

moja opinia odnośnie mocniejszych alkoholi nie ma znaczenia, ale picie obrzydliwej wódy to jakiś absurd;
co ciekawe również mckenna i leary pisali, że upadek kultury alkoholowej się zaczął w momencie upowszechnienia się mocnych alkoholi, mocniejszych od wina i piwa (które towarzyszyły ludzkości od zawsze, jednak kiedyś były znacznie słabsze), zaczęło się zniewolenie człowieka przez alkohol

i o patologiach się nie wypowiadam - nie mówię o menelach pod sklepem, ani spidziarzach, tylko typowym działaniu substancji na 90% użytkowników, np. moich znajomych i spotykanych ludzi
ogólnie uważam, że powinno się być zazwyczaj trzeźwym, a nie ćpać, na większości imprez jestem trzeźwy jak świnia ;) więc nie wiem po co tu argumenty z odbijaniem piłeczki

przejdź się kiedyś trzeźwy na ostro pijacką imprezę i powiedz, co czujesz :) czy ludzie się fajnie zachowują
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez electrofreak, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 300 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: glebaa »
eeeee.... aż nie wiem co napisać.... :)
trochę mnie dziwią opinie że alkohol jest BE .

w ogólnej charakterystyce społeczeństwa i alko - wypada to generalnie niekorzystnie... - przeróżne patologie, żule, itd.
ale czym się różni sytuacja gdzie matka na LSD tripuje po mieszkaniu nie zwracając uwagi na płacz głodnego dziecka od sytuacji kiedy matka i jej konkubent spożywają alkohol ignorując płacz głodnego dziecka ? niczym ?

ale czy to że lubię co wieczór strzelić mocnego alkohola - w postaci 2 drinków na whisky lub żołądkowej gorzkiej - czy to czyni ze mnie patologię ? czy jestem BE ? no w moim mniemaniu nie.

nie zapominajcie też o tym ze alkohol jest u nas kulturowo zakorzeniony - bardzo lubie spotkania/urodziny ze znajomymi z dobrą flaszeczką na stole.
- Nice shoes. Wanna fuck?
ODPOWIEDZ
Posty: 150 • Strona 2 z 15
Newsy
[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych

Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.