Co do skali, jak dla mnie wystarczy trzy stopniowa:
2-"stary, ale pizda!" lub ewentualnie "jestem bogiem" po enteogenach.
1-"jest spoko"
0-"nie działa"
x = x
PolitykEkstazy jeśli masz wyjebane na "przekazywanie" przeżywanej "FAZY" to przecież nikt ci się nie każe tutaj udzielać. Oskarżenia o lizusostwo też sobie daruj. Oczywiście możesz sobie pisać co chcesz i o kim chcesz. Chodzi mi o to że jak czyta się wątek na temat to myśli się o tym o czym on jest i można się na tym skupić. Potem trafia się na post/prowokacje. Podczas czytania takiego post/prowokacje myśli o temacie rozmowy po mału się zacierają, ale stara się człowiek przeczytać go jak najszybciej i nie zapomnieć o tym o czym się wcześniej myślało czytając temat. Chodzi mi o rożne pytania na temat wątku lub przemyślenia które chodzą po głowie i które ma się nadzieje zgłębić, rozwikłać, doczytać niedomówienia i porozmyślać nad naturą problemu. następny jest post/riposta który także staram się szybko przeczytać ale olewając post/prowokacje nie rozumiem istoty post/riposty w który również często są wplecione zagadnienia związane z tematem. Czytam więc wszystko dokładnie i emocjonuje się konfliktem zamiast zgłębiać temat.
Wlasnie jak to jest w waszych kregach kiedy pada pytanie]
jak slysze takie pytania i to jeszcze od osób co nigdy nic oczywiscie oprócz najebek alko jak na polaka przystalo to nic nie mówie bo bym musiał sie z nim pokłucić xD albo odpowiedzial bym "dobrze jest..." na odczepnego
a najchętniej odpowiedział bym "a co Cie obchodzi co ja mam w głowie! xD"
w ogole wydaje mi sie ze ocenianie intesywnosci fazy na fazie jest chujowym pomyslem.
Ja dzielę fazy na 3 stopnie -
jeden - ok, lekko(średnio, mocno) i fajnie, do normalnego działania (mj, mef, fuka itd)
dwa - bardzo mocno, na granicy ogarniania, nic nie jest normalne, jest ostro (lsd, duże dxmy, małe salvie, psychodeliczne fenetyloaminy itd)
trzy - nie ogarniam/nie ogarniam i chcę żeby się skończyło (mocne salvie, mocne lsd, mocne psychodeliczne fenetyloaminy, b. mocne dxmy)
Elwis pisze: Po co więc sobie zaprzątać głowę skoro będąc na haju masz lepsze rzeczy do roboty. ;)
Akodeen: porozmawiać z innym człowiekiem jest dobrze, ale NA "fazie" ( :kotz: ) a nie O "fazie" ( :kotz: ). Rozmowy typu:
- Zajebałeś się?
- No, człowieku, fizyka nie mam ale rozjeb jak huj / no właśnie kurwa nie, tylko fizyk lekki.
- No, mi się teraz wydaje, że nie mam nóg.
- Oh oh, spadł mój poziom cukru we krwi.
- A ja mam takie coś w środku, że jak zrobię tak to leci powietrze, a jak tak to wylatuje.
- A ja, kiedy jem, umieszczam pokarm najpierw w jamie ustnej...
- Temperatura mojego ciała wynosi w chwili obecnej trzydzieści sześć i sześć dziesiątych stopnia Celsjusza...
... ... ...
... są żałosne. Zostawmy je lekarzom i biologom.
Pod wpływem THC masz zdecydowanie więcej do powiedzenia na tematy niezwiązane z prozą :) No, chyba, że jesteś entuzjastą medycyny, biologii i farmacji na raz, i z nieudawaną przyjemnością, w ramach po prostu hobby, lubisz porozmawiać sobie o mózgu i w ogóle organizmie.
PolitykEkstazy pisze:Elwis pisze: Po co więc sobie zaprzątać głowę skoro będąc na haju masz lepsze rzeczy do roboty. ;)
Akodeen]
no wlasnie to samo mialem na mysli
- no zmieszany, masakryczny pochłania moje flaki każda komórka to czuje chuje
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
