Kiedy ostatnio robiłem przerwę liczyłem każdy dzień, i doliczyłem się do dziewięciu plus kawałka dziesiątego. Teraz de facto zrobiłem przerwę, ale nawet nie zauważyłem kiedy nadszedł siódmy (notabene: dzień jednorazowego złamania abstynencji)... Tzn. podczas farmakoterapii nie odczuwam fizjologicznej potrzeby THC. Natomiast zauważyłem, że jedno szkło robi mniej więcej to, co zwykle jedno szkło, a przecież działanie THC powinno być osłabione przez obecność w mózgu kwetiapiny, która działa na te same receptory, ale dokładnie przeciwnie. Czy się mylę?
Przy okazji - dawka 2 x 200mg to dużo, mało, czy jak?
A co do palenia i interakcji z lekarstwami, to każdy organizm jest inny i trudno ustalić jakiekolwiek reguły - jedynie pi razy oko prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji synergicznej. Musisz obserwować swój własny organizm, wiesz, know your body, know your mind.
Przy czym wielce wątpliwe jest, żeby Twoją chorobę wywołało ziółko, co najwyżej zaostrzyło jej objawy.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce
Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.