Nie ma mowy o szkodliwości bo na temat szkodliwości każdy wie.
Wiadomo że człowiek bierze z powodów dla których bierze a nie przestanie brać z powodów dla których brac nie powinien.
Dlatego wytłumaczone jest to że powody dla których sie pije czy pali są błędne. Każda wymówka po kolei. Po przeczytaniu nie ma już powodów dla których sie bierze więc ochota mija.
Przykładowo mówi sie ze pije sie bo alkohol dobrze smakuje - jest to bzdura bo alkohol smakuje chujowo (cały rozdzialik na ten temat), mówi sie ze alk gasi pragnienie - jest to bzdura bo prawda jest taka że powoduje odwodnienie - w mega skrócie (cały rozdzialik na ten temat), że dodaje odwagi, że usuwa niesmiałość i zahamowanie i td...
Oczywiście jest to pewne uproszczenie - nałóg jest skomplikowany i w jednym poście tego nie wytłumaczę - jeśli ktoś ma tyle zaparcia w sobie to książkę przeczyta. Potrzeba tylko otwartego umysłu. I można pić czy palić dopóki się nie postanowi przestać aż po zakończeniu lektury.
Tylko że czytac nalezy na trzeźwo! (palic papierosy podczas lektury można.)
Tylko niech nikogo nie zraża początek gdzie autor wychwala swoją metodę pod niebiosa :)
Więcej o metodzie można przeczytac na stronie www.allen-carr.pl
Ktoś powiedział że to takie pranie mózgu - moim zdaniem jest to wyleczenie mózgu :)
Zastanawia mnie jedno znam pare osób które przeczytały ksiązke o paleniu i palą dalej. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Czy jest tam jakaś nieprawda którą przeoczyłem? No bo jak można po tym wszystkim mieć ochotę na papierosa i mimo świadomości bezsensu tego palić dalej? (o książce o alkoholu nie mówię bo nie znam nikogo kto to czytał) Może jest ktos taki tu na forum i wyjaśni dlaczego się nie udało?
carr napisał tez ksiązkę o odchudzaniu i tam znalazłem tylko jedną przesadę z którą nie można się zgodzić - gdzie porównał jedzenie czekolady do jedzenia martwej myszy no ale to chyba celowo chciał obrzydzić czy jak?
A już z pewnością żaden człowiek, jak wielkim myślicielem nie byłby, nie jest w stanie zrozumieć kierujących nim motywów. Każde tłumaczenie motywu działania w sytuacji bardziej złożonej od prymitywu (np. potrzeb fizjologicznych) jest uproszczeniem, wymówką, mającą zmniejszyć niepokój jednostki w postrzeganiu świata. Nie jesteśmy w stanie tak naprawdę powiedzieć dlaczego odczuwamy w taki, a nie inny sposób, nie jesteśmy w stanie stwierdzić dlaczego pozostajemy w związku z drugą osobą (poza prymitywem, a więc chemiczną interakcją), ani nie jesteśmy w stanie powiedzieć dlaczego pozostajemy w relacji z narkotykiem. Redukowanie wszystkiego do nałogu jest głupie, ale nie tylko to. Zauważyłem, że większość psychologów gdy mówi się im o swoich narkotycznych eksperymentach, dopatruje się głównie przyczyn w doświadczeniach z dzieciństwa, co z kolei też jest dużym uproszczeniem.
Osobiście pozostaję w dużym dystansie do tego co mi się w danej chwili na własny temat wydaje.
drug a zwłaszcza papieros czy alkohol jest niezmienny.
Jeśli uświadomisz sobie że szlug nie sprawia ci nawet odrobiny przyjemności a jest wręcz przeciwnie odstawisz bez problemu i nie będziesz tęsknić. To co jest uważane za przyjemnośc przy paleniu peta to ulga, ulga polegająca na likwidowaniu głodu nikotynowego. To tak jakby nosić za ciasne buty i zdejmować je na 5 minut by poczuć sie lepiej. Z alkoholem jest podobnie - nie sprawia nam radości picie go w knajpie - problem polega na tym ze bez alkoholu czulibyśmy że czegoś nam tu brakuje.
oczywiście to co mówię może się wydawać niedorzeczne ale to dlatego że całej książki nie przeczytaliście ale od czego jest internet? :)
masterwgnojeniu pisze: Jeśli uświadomisz sobie że szlug nie sprawia ci nawet odrobiny przyjemności a jest wręcz przeciwnie odstawisz bez problemu i nie będziesz tęsknić. To co jest uważane za przyjemnośc przy paleniu peta to ulga, ulga polegająca na likwidowaniu głodu nikotynowego. To tak jakby nosić za ciasne buty i zdejmować je na 5 minut by poczuć sie lepiej. Z alkoholem jest podobnie - nie sprawia nam radości picie go w knajpie - problem polega na tym ze bez alkoholu czulibyśmy że czegoś nam tu brakuje.
oczywiście to co mówię może się wydawać niedorzeczne ale to dlatego że całej książki nie przeczytaliście ale od czego jest internet? :)
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Nałóg jest bardzo skomplikowaną pułapką, że nawet łepy jak sklepy w niego wpadają i wyjść nie mogą.
Wyłamanie z abstynencji jest powodowane tym, ze częściowo chcemy a częściowo nie.
Życie w takiej "schizofrenii" jest najbardziej dołujące na długi okres czasu - dlatego metoda "silnej" woli jest tak nieskuteczna, bo w końcu ktoś wymięka. A to nie słaba wola jest odpowiedzialna za powrót tylko jej konflikt ("chce i nie chce").
Dopiero gdy sobie wybijesz z głowy dany proch, w ten sposób że nie potrafisz podać sensownego powodu dla którego warto wracać to poczujesz się do końca wolny!
ale słyszałem że podobno ma być wydana po polsku w tym roku (2009)
inne książki Carra są do nabycia w Wielkiej Brytani - i tam je tez zakupiłem
na pewno masz jakichś znajomych w tamtych okolicach :) (kazdy ma...;) )
Skończyłem ją czytać 3 dni temu, drugi dzień nie pale - nie mam potrzeby.
masterwgnojeniu napisał jak mniejwięcej ona "działa".
Powodzenia w rzucaniu palenia, ja już wszystkich kumpli nakłaniam do przeczytania książki hehe :)
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.