...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 44 • Strona 2 z 5
  • 179 / 1 / 0
Podobnie jak w książce o paleniu Carr usuwa u czytelnika wszelkie potrzeby na temat nałogu.
Nie ma mowy o szkodliwości bo na temat szkodliwości każdy wie.
Wiadomo że człowiek bierze z powodów dla których bierze a nie przestanie brać z powodów dla których brac nie powinien.
Dlatego wytłumaczone jest to że powody dla których sie pije czy pali są błędne. Każda wymówka po kolei. Po przeczytaniu nie ma już powodów dla których sie bierze więc ochota mija.
Przykładowo mówi sie ze pije sie bo alkohol dobrze smakuje - jest to bzdura bo alkohol smakuje chujowo (cały rozdzialik na ten temat), mówi sie ze alk gasi pragnienie - jest to bzdura bo prawda jest taka że powoduje odwodnienie - w mega skrócie (cały rozdzialik na ten temat), że dodaje odwagi, że usuwa niesmiałość i zahamowanie i td...
Oczywiście jest to pewne uproszczenie - nałóg jest skomplikowany i w jednym poście tego nie wytłumaczę - jeśli ktoś ma tyle zaparcia w sobie to książkę przeczyta. Potrzeba tylko otwartego umysłu. I można pić czy palić dopóki się nie postanowi przestać aż po zakończeniu lektury.
Tylko że czytac nalezy na trzeźwo! (palic papierosy podczas lektury można.)
Tylko niech nikogo nie zraża początek gdzie autor wychwala swoją metodę pod niebiosa :)
Więcej o metodzie można przeczytac na stronie www.allen-carr.pl
Ktoś powiedział że to takie pranie mózgu - moim zdaniem jest to wyleczenie mózgu :)

Zastanawia mnie jedno znam pare osób które przeczytały ksiązke o paleniu i palą dalej. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Czy jest tam jakaś nieprawda którą przeoczyłem? No bo jak można po tym wszystkim mieć ochotę na papierosa i mimo świadomości bezsensu tego palić dalej? (o książce o alkoholu nie mówię bo nie znam nikogo kto to czytał) Może jest ktos taki tu na forum i wyjaśni dlaczego się nie udało?

carr napisał tez ksiązkę o odchudzaniu i tam znalazłem tylko jedną przesadę z którą nie można się zgodzić - gdzie porównał jedzenie czekolady do jedzenia martwej myszy no ale to chyba celowo chciał obrzydzić czy jak?
Uwaga! Użytkownik masterwgnojeniu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 81 / / 0
Nieprzeczytany post autor: waszmosc »
Osobiście nie wierzę w cudowne metody. Sam powiedziałeś, że nałóg jest skomplikowany. Bo człowiek tez jest skomplikowany, więc nie na każdego działają niektóre techniki. Szczególnie wiele osób jest niepodatnych na sugestię, psychoterapię. Jednocześnie jest to mniejszy odsetek, niż mówi o sobie, że są odporni. Każdy jest podatny na dowolny przekaz w jakimś stopniu.

A już z pewnością żaden człowiek, jak wielkim myślicielem nie byłby, nie jest w stanie zrozumieć kierujących nim motywów. Każde tłumaczenie motywu działania w sytuacji bardziej złożonej od prymitywu (np. potrzeb fizjologicznych) jest uproszczeniem, wymówką, mającą zmniejszyć niepokój jednostki w postrzeganiu świata. Nie jesteśmy w stanie tak naprawdę powiedzieć dlaczego odczuwamy w taki, a nie inny sposób, nie jesteśmy w stanie stwierdzić dlaczego pozostajemy w związku z drugą osobą (poza prymitywem, a więc chemiczną interakcją), ani nie jesteśmy w stanie powiedzieć dlaczego pozostajemy w relacji z narkotykiem. Redukowanie wszystkiego do nałogu jest głupie, ale nie tylko to. Zauważyłem, że większość psychologów gdy mówi się im o swoich narkotycznych eksperymentach, dopatruje się głównie przyczyn w doświadczeniach z dzieciństwa, co z kolei też jest dużym uproszczeniem.

Osobiście pozostaję w dużym dystansie do tego co mi się w danej chwili na własny temat wydaje.
Uwaga! Użytkownik waszmosc nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 179 / 1 / 0
relacja międz dwoma ludźmi jest znacznie badziej skomplikowana niż między prochem a człowiekiem
drug a zwłaszcza papieros czy alkohol jest niezmienny.
Jeśli uświadomisz sobie że szlug nie sprawia ci nawet odrobiny przyjemności a jest wręcz przeciwnie odstawisz bez problemu i nie będziesz tęsknić. To co jest uważane za przyjemnośc przy paleniu peta to ulga, ulga polegająca na likwidowaniu głodu nikotynowego. To tak jakby nosić za ciasne buty i zdejmować je na 5 minut by poczuć sie lepiej. Z alkoholem jest podobnie - nie sprawia nam radości picie go w knajpie - problem polega na tym ze bez alkoholu czulibyśmy że czegoś nam tu brakuje.

oczywiście to co mówię może się wydawać niedorzeczne ale to dlatego że całej książki nie przeczytaliście ale od czego jest internet? :)
Uwaga! Użytkownik masterwgnojeniu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3523 / 57 / 0
masterwgnojeniu pisze:
Jeśli uświadomisz sobie że szlug nie sprawia ci nawet odrobiny przyjemności a jest wręcz przeciwnie odstawisz bez problemu i nie będziesz tęsknić. To co jest uważane za przyjemnośc przy paleniu peta to ulga, ulga polegająca na likwidowaniu głodu nikotynowego. To tak jakby nosić za ciasne buty i zdejmować je na 5 minut by poczuć sie lepiej. Z alkoholem jest podobnie - nie sprawia nam radości picie go w knajpie - problem polega na tym ze bez alkoholu czulibyśmy że czegoś nam tu brakuje.

oczywiście to co mówię może się wydawać niedorzeczne ale to dlatego że całej książki nie przeczytaliście ale od czego jest internet? :)
myśle, że każdy kto choć trochę wjebał się w narkotyki a ma jeszcze minimum oleju w głowie sam dojdzie do podobnych wniosków, problem uzależnienia leży w tym iż wiesz ze jesteś w gównie i lepiej byłoby nie brać lecz głód fizyczno/psychiczny powoduje wyłamania i masę objawów abstynencyjnych zależnych od środków jakie się brało. Jednak dojście do tego jest krokiem do przodu ;-)
GG 11510053
Piszcie kiedykolwiek

Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
  • 179 / 1 / 0
Jeżeli olej w głowie miałby pomagać na wyjście z uzależnienia to tylko głupole by sie uzalezniali.
Nałóg jest bardzo skomplikowaną pułapką, że nawet łepy jak sklepy w niego wpadają i wyjść nie mogą.

Wyłamanie z abstynencji jest powodowane tym, ze częściowo chcemy a częściowo nie.
Życie w takiej "schizofrenii" jest najbardziej dołujące na długi okres czasu - dlatego metoda "silnej" woli jest tak nieskuteczna, bo w końcu ktoś wymięka. A to nie słaba wola jest odpowiedzialna za powrót tylko jej konflikt ("chce i nie chce").

Dopiero gdy sobie wybijesz z głowy dany proch, w ten sposób że nie potrafisz podać sensownego powodu dla którego warto wracać to poczujesz się do końca wolny!
Uwaga! Użytkownik masterwgnojeniu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 494 / 27 / 0
Daj no master jakiś linki. Mi udało się skutecznie rzucić palenie, więc jeśliś łaskaw daj link ado tego jak mam przestać chlać i schudnąć - nie mogę znaleźć tych ebooków .
  • 179 / 1 / 0
przez emule udało mi się kiedyś zassać "easyway to control alcohol" ale było po rusku,
ale słyszałem że podobno ma być wydana po polsku w tym roku (2009)

inne książki Carra są do nabycia w Wielkiej Brytani - i tam je tez zakupiłem
na pewno masz jakichś znajomych w tamtych okolicach :) (kazdy ma...;) )
Uwaga! Użytkownik masterwgnojeniu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 107 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: jaracz6 »
Daje link do książki "Łatwy sposób na rzucenie palenia" http://www.sendspace.pl/file/Pz2mvAas/
Skończyłem ją czytać 3 dni temu, drugi dzień nie pale - nie mam potrzeby.
masterwgnojeniu napisał jak mniejwięcej ona "działa".
Powodzenia w rzucaniu palenia, ja już wszystkich kumpli nakłaniam do przeczytania książki hehe :)
Uwaga! Użytkownik jaracz6 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 356 / 7 / 3
podziwiam z całego serca tych którzy rzucili palenie. ja pale od 5 klasy podstawówki, to jest bardzo trudne.
Uwaga! Użytkownik onaJegoMac nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 81 / / 0
Nieprzeczytany post autor: waszmosc »
Ja bym chciał książkę która umożliwi mi picie do upadłego bez zmiany światopoglądu i skurwienia ;).
Uwaga! Użytkownik waszmosc nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 44 • Strona 2 z 5
Artykuły
Newsy
[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę

Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.