a na serio - próbowałeś np. MDEA/MDMA/MDA bez dodatkowej amfetaminy?
siedzi/leży się na kanapie, nie chce się za bardzo ruszać, jest przyjemnie, rozmowa wystarcza do szczęścia, tak cieplutko, leniwie, błogo, stan życiowego spełnienia, zrozumienia ludzi, wszechogarniającej miłości, magii i empatii, a przy dużych dawkach MDEA okrutnie ziewa i chce się spać(ale usnąć nie można) :)
pamiętam np. białe podwójne wiśnie, albo słynne różowe APki(o których chodziły ploty, że są na heroinie :-D ), które rozleniwiały strasznie, ale mogłem w takim mega przyjemnym stanie przegadać godziny, lub leniwie się gibać do muzyki
ale do czego zmierzam - po prostu serotonina ma właściwości definitywnie uspokajające, rozleniwiające, jest to rodzaj przekaźnika który mówi Tobie, że jesteś szczęśliwy i nie potrzebujesz nic robić, możesz sobie błogo i przyjemnie odpocząć ;)
jest odmienna od motywującej, sprawiającej że chcesz coś robić dopaminy, albo siejącej niepokój i stymulującej adrenaliny, czy nakręcającej ruchowo noradrenaliny
jak wiadomo, efekty inhibicji transporterów przekaźników nie rosną liniowo wraz z dawkami substancji, co więcej dla różnych neuroprzekaźników mogą rosnąć w różnym tempie
tak więc wnioskowałbym z tego, że sibutramina - najwyraźniej - w dużych dawkach nie wpływa mocno na noradrenalinę ani dopaminę, za to b. mocno na serotoninę, która tłumi stymulację; a w małych np. po równo
btw. założę się, że byś nie usnął ;)
electrofreak pisze: tak więc wnioskowałbym z tego, że sibutramina - najwyraźniej - w dużych dawkach nie wpływa mocno na noradrenalinę ani dopaminę, za to b. mocno na serotoninę, która tłumi stymulację; a w małych np. po równo
i nie tylko to a wszystko co w działaniu opiera się o receptory serotoninowe.
ale to nie do końca bezpieczne.
pzdr
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
powiem, że mam gęsią skórkę i szczypię się po sutkach
bardzo subtelnie spiduje
Zajebałem sobie większą ilośc, chyba około 12 tabsów + yerba mate. No i cóż, powiem tak: chuj mały, słucham dnb pierwszy raz od pół roku ;) oraz mam ochotę pojeździć na rowerze. Nie porównam do konkretnej ilości białego, bo nie brałem od 3ech lat, ale jestem wyjebany, ciarki przechodzą i w ogóle. Zdecydowanie czuje szeroko otwarte oczy. Fajnie :).
Oczywiście cała zabawa nieopłacalna, ale z pewnością ma właściwości rekreacyjne. Jednak patrząc przez pryzmat tego, że niektórzy ludzie kupowali na dopalaczach coś o sile pseudoefedryny (MeO) lub wkurwiające geranium za 50-60zł, to cała zabawa przestaje być taka kiepska ;).
Pozdroooo
Edit:
Ostateczny update ;). Nie robię nowego posta, bo to bez sensu. Ogólnie powiem tak: niewątpliwie mam niską tolerancję na stymulanty, syf ostatnio brałem 3,5 roku temu, dropsów nie jadłem od... hmmm... też chyba podobnie, metkat z rok temu. Ogólnie nieczęsto i niegęsto, chemiczne stymulanty nie są dla mnie, lubię jeść i spać, nie potrzebuję nadmiaru energii z którą nie wiem co zrobić.
Ale nie o tym! Ostatecznie zjadłem 19 (x 15mg) tabsów = 285mg sibutraminy. Tabsy miałem za darmo, ale jakby się zastanowić, jeden listek (15 tabs.) to koszt 35zł, czyli np. 1 doves z dopalaczy. To gówno, a raczej aktywne metabolity mają czas półtrwania >15 godzin. Pierwsze tabsy pochłonąłem ok. godziny 11 i powiem, że chyba dopiero teraz zaczyna schodzić. Piszę chyba, bo nie zdziwiłbym się gdybym nie zasnął dzisiaj wcale ;). Cały dzień spędziłem na uczeniu się do egzaminu, słuchając dnb, drygając nóżką. BARDZO podobnie do fety, orgazmiczne ciarki, pobudzenie ruchowe, zapał do wszystkiego, a jednocześnie chwilami lekki nieogar (czytanie "bez zrozumienia"), "naładowana" wizja, poty, mały wacek, szczęka boli mnie jak skurwysyn od szczękościsku, podobnie jak jama nosowa i gardło od wysuszenia śluzówek. Łapię się na tym, że ciągle tym obleśnym, suchym jęzorem omiatam usta :).
Pisząc o nieogarze, nie mam na myśli strucia a'la BZP+TMFPP, to nie to, faza była mniej-więcej czysta. Czy mocna? Nie miałem problemów z rozmawianiem z trzeźwymi ludźmi, ale kilka razy musiałem zwracać swoją uwagę na własne odruchy. Czułem niezły wytrzeszcz oczu, choć źrenice 5złotowe dopiero od niedawna (wcześniej lekko powiększone).
Ogólnie powiedziałbym, że jest mocniejsze od BZP (przyrównałbym do 600mg bez innych piperazyn), efedryny i fajniejsze niż krótkodziałające Dovesy. Ciekawy jestem czy ktoś jeszcze się wypowie na ten temat, szczerze myślałem, że to będzie coś ala pseudoefedryna, czyli bardzo słabo... przyjemnie się zaskoczyłem.
Wątek chyba się nadaje bardziej do apteki, niż tu. Nie jestem wysłannikiem firm farmaceutycznych!
Aha, dodam że biorę ssri, ale najsłabsze z możliwych, czyli hiperycynę, już od długiego czasu. Czuję na codzień jej subtelne działanie, ale raczej nie chce mi się wierzyć w krzyżową reakcję pomiędzy lekami (sibutramina też działa na wychwyt zwrotny serotoniny, ale nie tylko)
Kurwa, moja szczęka!
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami
Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.
Jazda pod wpływem to nie tylko alkohol
USA: Kierowanie pojazdami pod wpływem środków odurzających – w tym marihuany i leków na receptę – staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, choć problem ten wciąż pozostaje w cieniu jazdy po alkoholu.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
