Ja jakoś na dworcu kolejowym sie zakołowałem kilka razy i git było :)
JAk zwykle przyjdzie ktoś mądrzejszy i powie coś jeszcze mądrzejszego ... Offtopując dalej eh
Jean Cocteau
ostatni weekend - niebieskiem mitshu - wałek jakich wiele... chyba garściami trzeba by było żreć żeby coś kopneło... lipa jak zwykle.
Ale powiem wam że trafiło mi się na poczatku 2008 dobry stuff... to było różowe serduszko (tableta w kształce serca)... i powiem wam że po 1 pixie porobiło mi muzgownicę porządnie. Po prostu masakra totalna, na pewno dużo mdma lub tego typu związków... niestety ciutkę fety czuć było.
Serduszko miałem od kolegi kolegi co ma kolege co ma znajomych, niestety, bo nigdy potem nie spotkałem się na lokalnym rynku z tym wyrobem... a szkoda. Na zachodnich stronach czytałem że takie pixy występują w Holandii i UK więc podejrzewam że ktoś po prostu "z importu" miał troszkę tego :)
Tak jak poprzednicy przyłączam się do apelu: NIE KUPOWAĆ POLSKICH PIGÓŁ... kołujcie sobie czyste mdma w kryształkach :)
aaa, właśnie, od znajomych słyszałem że w krakowie mają tzw. "palec boga"... koleś nie był za bardzo obeznany ale z relacji wynika że to prawdopodobnie mdma (tylko nie kryształki a proszek... hmmm)... ktoś się spotkał z tym? :)
teraz na rynku nic z godnego polecenia(chyba że krzyże jak ktoś lubi dodatkowo dużą ilość fety, ale one też znikają), ale po prostu wybierajcie sobie dilów lub kupujcie od znajomych, co wam powiedzą, czy warto brać, a nie dajecie się traktować za frajerów. ktoś poleci/sprzeda wam gównianą pigułę to nie kupujcie więcej od niego
znajomemu znajomego nawet pewien "hurtownik" powiedział, że teraz nie ma nic dobrego na rynku i nie poleca od siebie brać, ale być może pojawi się wkrótce jakaś super partia i warto poczekać
Jak kopia to wiekszosc chwali nie wazne czy sie rzyga po nich czy cos. :nuts:
np. w piatek:
Białe Motorole (from lower-silesia)
Okazalo sie ze maja duzo MDxx chyba MDEA (musze wkoncu podkrecic tego Marquisa)
Zachwalane i niby podobne do nienajgorszych "smajli" (ktore mialy troche MDMA swego czasu)
Czy upadlismy kurwa tak nisko zeby cieszyc sie ze w koncu mamy jakies MDxx na miescie :wall:
Niebawem przed impreza bede chodzil do apteki po material bo tam przynajmniej jest pewny
...a edukacja w tym kraju jest chyba tylko na [h]!
Jean Cocteau
Serduszko miałem od kolegi kolegi co ma kolege co ma znajomych, niestety, bo nigdy potem nie spotkałem się na lokalnym rynku z tym wyrobem... a szkoda. Na zachodnich stronach czytałem że takie pixy występują w Holandii i UK więc podejrzewam że ktoś po prostu "z importu" miał troszkę tego ]
było i u mnie coś dobrego, ale to w wakacje. Mianowicie trójkątne niebieskie mitsu, kto jadł ten wie ocb po jednej było grubo. I skąd to było, na bank nie stąd...
Zgadza się, teraz import jeśli już. Za mało ludzi (wiedzących ocb) do tego i za duży przypał.
Co do czystego MDMA, to jeszcze się z tym cudem nie spotkałem, może kiedyś :rolleyes:
ĆPOWER to ĆPOWER nie ma co wybrzydzać
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Palenie marihuany a zdrowie emocjonalne. Nowe badania dają do myślenia
W przypadku nastolatków palenie marihuany może mieć wpływ na zdrowie emocjonalne i wyniki w nauce – ostrzegają naukowcy na łamach pisma "Pediatrics".
CBŚP zlikwidowało nielegalne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono ponad pół tony klofedronu
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.
Bimber to przeszłość. Teraz Podlasie gotuje "kryształ" wart 36 mln zł
Podlasie, które przez lata kojarzyło się z produkcją domowego alkoholu w garażu, dziś ma nowy "eksportowy" towar. Światek przestępczy odkrył chemiczną niszę i jak się okazuje, potrafi z niej zrobić interes wart fortunę. Policja natrafiła na laboratorium, w którym dosłownie "gotowano" kryształ. Substancje miały truć innych, choć ich producenci bardzo uważali, by sami nie zatruli się oparami, dlatego pracowali w maskach z filtrami. Już bez masek, ale w kajdankach, trzech mężczyzn trafiło w ręce funkcjonariuszy. Podczas akcji policja zabezpieczyła ogromne ilości narkotyków oraz nielegalną broń.
