Ze swej strony przedstawiam utwór, okoliczności nagrywania którego dokładnie nie pamiętam, acz z pewnością była niedziela a ja musiałem być spalony, zważywszy na to,iż jest to utwór grindkorowy w którego nagraniu udział wzieły - oprócz mojej gitary elektrycznej produkcji czeskiej - kieliszki, ołówki, zapałki i jabłko. A, i taki jeden gość z idola/ju tuba na fiuczeringu.
Plis indżoj:
http://www.speedyshare.com/680593356.html
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
Jak masz coś do powiedzenia jak się mają dragi do tworzenia to pisz.
To robiłem totalnie ujebany.
korkorio pisze: @ Pokolenie - już to wklejałeś do jakiegoś tematu w dziale muzyka.
Jak masz coś do powiedzenia jak się mają dragi do tworzenia to pisz.
do tematu - u mnie mają sie tak,iż np. spalony albo niezmiernie zachwycam się tym co nagrałem, albo poddaję rzecz wszechanalitycznej krytyce. tak czy siak rzec można, iż osiągam wtedy samowystarczalność.
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
Zakładając wątek chodziło mi o Wasze zdanie czy warto po czymś? Czy nie ma sensu? Jakiekolwiek uzasadnienie za lub przeciw może być dobre i to mnie ciekawi.
Moje zdanie jest takie, że jeśli już ktoś zapodaje, to czemu nie miałby tworzyć na bani? Bo nie będzie to prawdziwe? Bo jest wspomagany? Bo na trzeźwo nie zrobiłby tego? Bo ma większą wyobraźnię?
Jestem pewien, że każda używka uwydatnia cechy charakteru każdego człowieka.
Na bani jesteś prawdziwym sobą. Nie znasz żadnych hamulców.
Kiedyś w jakimś piśmie gitarowym przeczytałem, że ktoś tam bardziej ceni Satrianiego niż Hendrixa. Bo Joe w przeciwieństwie do Jimiego nie musiał się naćpać aby zrobić coś konkretnego. :nuts:
Kiedyś w jakimś piśmie gitarowym przeczytałem, że ktoś tam bardziej ceni Satrianiego niż Hendrixa. Bo Joe w przeciwieństwie do Jimiego nie musiał się naćpać aby zrobić coś konkretnego. :nuts:
czy warto po czymś? Czy nie ma sensu?
Tak jak napisałeś, ćpanie ułatwia ogląd całości. Będąc na przykład upalonym jestem w stanie usłyszeć pewne frazy w inny sposób, oddzielać poszczególne części utworu, dopasowywać je i uwydatniać. Z tym że tylko w głowie. Najczęściej zapisuje pomysły w zeszycie i biorę się do dzieła będąc trzeźwym, bo słaba pamięć krótkotrwała i nawałnica wątków upośledza moją komunikacje z softem.
Jeśli chodzi o rysunek, jest podobnie. Szkic po narkotyku, wypełnienie na czysto, odbiór po narkotyku. :cheesy:
korkorio pisze: Pomysłów jest mnóstwo po paleniu. Można ciekawe motywy kombinować, ale nie składać do kupy. Składanie kompozycji w jedną całość polecam bez palenia.
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
Jeśli napisałem post dłuższy niż 2 zdania to znaczy że byłem najebany i nie traktuj go poważnie.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.