Chciałbym zgodzić się z Tomakinem, z wyjątkiem tylko pomysłu dopuszczenia heroiny do sprzedaży na receptę. Jakoś nie widzę tego pomysłu ! Wydaje mi się on absurdalny. Ale oprócz tego to jestem skłonny zgodzić się na taki program działania. ]
Czyli krotko mowiac chcialbys usunac jeden z najbardziej obiecujacych elementow programu redukcji szkod ;-)
prorok pisze:Grzesztof pisze: Chciałbym zgodzić się z Tomakinem, z wyjątkiem tylko pomysłu dopuszczenia heroiny do sprzedaży na receptę. Jakoś nie widzę tego pomysłu ! Wydaje mi się on absurdalny. Ale oprócz tego to jestem skłonny zgodzić się na taki program działania. ]
Czyli krotko mowiac chcialbys usunac jeden z najbardziej obiecujacych elementow programu redukcji szkod ;-)
Tomakin pisze: Po pierwsze, legalizacji mozna bronic, mozna argumentowac, przy zdekryminalizowaniu mamy jeden argument - "bo mozna palic bez nerwow". No i jakies tam groszowe sprawy odnosnie kosztow zatrzyman. Na depena nie ma ani rozsadnych ani populistycznych argumentow, tutaj nie mamy jak walczyc o swoje. Walke o depenalizacje kazdy zbije jednym zdaniem "narkoman zawsze znajdzie powody zeby sie usprawiedliwic" - i nie bedziesz mial NIC na odparcie jego slow, bo argumenty przeciw kryminalnemu statusowi sa wlasnie zorientowane na uzytkownika, czyli tego "narkomana". Czyli, masz argument "dajcie mi spokojnie palic", malo przekonujacy ]
Redukcja szkód społecznych. Narkomanów ( tak ludzie palący trawę są w końcu przez społeczeństwo postrzegani ) powinno się leczyć ! Właśnie dlatego palenie gandzi nie powinno być traktowane jako przestępstwo ( bo i co złego co się komu się w ten sposób robi ? ), tylko jako szkodzenie samemu sobie a państwo powinno temu zapobiegać - nie jednakże karami, tylko specjalistycznymi terpiami edukacyjno-leczniczymi (to drugie w wypadku, gdyby stwierdzono, że dana osoba jest uzależniona ). A pieniądze zaoszczędzone na łapaniu "przestępców" palących jointy po parkach wykorzystałoby się na walkę z dilerami i przestępczością zorganizowaną.
Uświadom to sobie!
Ty też jesteś BOGIEM,
Tylko wyobraź to sobie!
Grzesztof pisze: Redukcja szkód społecznych. Narkomanów ( tak ludzie palący trawę są w końcu przez społeczeństwo postrzegani ) powinno się leczyć ! Właśnie dlatego palenie gandzi nie powinno być traktowane jako przestępstwo ( bo i co złego co się komu się w ten sposób robi ? ), tylko jako szkodzenie samemu sobie a państwo powinno temu zapobiegać - nie jednakże karami, tylko specjalistycznymi terpiami edukacyjno-leczniczymi (to drugie w wypadku, gdyby stwierdzono, że dana osoba jest uzależniona ). A pieniądze zaoszczędzone na łapaniu "przestępców" palących jointy po parkach wykorzystałoby się na walkę z dilerami i przestępczością zorganizowaną.
Tomakin pisze: Wiesz, ja bym sie nawet zgodzil, gdybys znalazl mi przynajmniej 2-3 argumenty jakich mozna uzyc aby przedstawic zalety depenalizacji. Po prostu depenalizacja to nic innego jak przyzwolenie na eskalacje nielegalnego obrotu konopiami.
Adam pisze:Odciążenie policji, systemu sądownictwa, więzień, co między innymi wiąże się z przeznaczeniem większych środków na zapobieganie i leczenie. Może być połaczone z ułatwieniem badań naukowych i zezwoleniem na zastosowania medyczne.Tomakin pisze: Wiesz, ja bym sie nawet zgodzil, gdybys znalazl mi przynajmniej 2-3 argumenty jakich mozna uzyc aby przedstawic zalety depenalizacji. Po prostu depenalizacja to nic innego jak przyzwolenie na eskalacje nielegalnego obrotu konopiami.
O co walczymy ?
To zalezy z jakiego punktu widzenia na to spojrzymy....
Patrzac na to 'globalnie' - walczymy o legalizacje czyli: populizacje, opodatkowanie, dostepnosc, prawo posiadania, uprawy na wlasny uzytek ? Tylko nalezy zadac sobie pytanie czy jest to w naszym kraju mozliwe ? To by bylo spore wyzwanie zarowno dla Nas - mam tu na mysli ludzi ktorzy mieliby sie tym zajac od strony technicznej jak dla wladz, ktore mosialy by zmienic niektore struktury w panstwie i dodatkowo utworzyc nowe, ktore by sie tym zajmowaly i kontrolowaly. Dodatkowo zmienic mase przepisow prawnych i dosjsc do jakiegos wspolnego porozumienia z odbiorcami/hodowcami. Tak naprawde to jest masa roboty i moim zdaniem calkowicie przerasta nasze panstwo w tym momencie, kiedy jest o wiele wiecej istotnych spraw, w koncu Polska dopiero teraz zaczyna sie rozwijac.
Patrzac na to z punktu widzenia palacza, zeby zylo nam sie lepiej wystarczy prawo posiadania na wlasny uzytek i obowiazkowo (tak jak jest np. w Pradze) zakaz stosowania kary pozbawienia wolnosci za posiadanie konopii i uprawe okreslonej ilosci roslin na wlasny uzytek, co najwyzej grzywna.
Sejm podczas swojego obradowania napewno w najblizszym czasie natrafi na ta kwestie bo jest ona zbyt istotna by ja pominac. To co oni z tym zrobia zalezy od nich, ale w duzym stopniu tez od nas i tu apeluje do promotorow akcji legalizacyjnej (kanaby?), zastanowcie sie do czego tak naprawde zmierzamy i co chcemy osiagnac, biarac pod uwage polskie warunki.
Jezeli chcemy walczyc o posiadanie i niekaranie wiezieniem to trzeba sie tego trzymac, jezeli o pelna legalizacje tez trzeba sie tego trzymac, ale na takim etapie niczego nie osiagniemy, poniewaz spoleczenstwo jak i wladze maja za mala wiedze na ten temat. Jezeli trzymamy sie wersji za pelna legalizacja, to trzeba zorganizowac jakas duza kampanie promocyjna, jakies spotkania z tymi ludzmi i wytlumaczyc im czym sa konopie, ze nie jest to narkotyk jak heroina i palenie tego w cale nie prowadzi do smierci i do zarzywania twardych narkotykow, nie ma zadnych szkod spolecznych, ze to dziala np. o wiele lagodniej niz alkochol i powinna byc to kwestia indywiduala, dlaczego mamy byc za to zamykani ? W holandi zatrzymanie sie na jointa w coffeshopie jest jak herbata w londynie.
Jeszcze jedno po takiej kampani, jaki i teraz nalezy z naciskiem mowic ze chodzi nam o legalizacje KONOPI, a nie wszystkich narkotykow i ze jestesmy ludzmi ktorych interesuja tylko konopie i przemysl konopny. Gdy mowicie o wszystkich narkotykach wladze maja metlik w glowach, to ich przerasta bo nie maja o tym pojecia i wola zostawic wszystko tak jak jest, zwlaszcza ze nie ma w tej sprawie specjalnego nacisku ze strony spoleczenstwa.
Gdybyscie cos organizowali, chetnie pomoge, jestem moderatorem forum KONOPIE
Pozdrawiam
WeedTime
punkt n+1szy. Obecne prawo całkowicie zahamowało także badania nad terapeutycznym zastosowaniem odmiennych stanów świadomości. Praktyka dra Stanislava Grofa rozbudziła wielkie nadzieje. Nieznane wcześniej podejście do psychologii transpersonalnej zdawało się mieć przyszłość. Objęcie LSD całkowitym zakazem jakiegokolwiek stosowania zamknęło jednak drogę do nowych metod terapeutycznych. Istotne zastosowanie w psychoterapii miały także inne środki, m.in. MDMA, kojarzone obecnie najczęściej z extasy. Domagamy się pełnej swobody badań nad możliwością wykorzystania tych środków.
Tomakin pisze: Przechodzimy do szczegolow, punkt pierwszy, legalizacja marihuany. Dla wiekszosci tu obecnych koniecznosc zalegalizowania zielska jest oczywista, ale milo by bylo miec wszystkie argumenty w jednym miejscu.
Co do konopi, gdybysmy zorganizowali kampanie ktora zwracalaby uwage w szczegolnosci na medyczne aspekty zarzywania marihuany, razem z ministrem zdrowia, ktrory jest po naszej stronie. Mielibysmy szansze moze i nawet na pelna legalizacje, a napewno na prawo posiadania.
Dlaczego ? Tu mamy do zaoferowania bardzo silne argumenty, poniewaz medyczne dzialanie marihuany zostalo juz stwierdzone. W Canadzie zostala calkowicie zalegalizowana, w Vancouver ma powstac pierwszy Coffe Shop, istnieja juz domy kultury 'Marichuana Party' - miejsce do ktorego mozesz przyjsc legalnie palic, kupic nasiona, gadzety itp. W hiszpani marihuana jest dostepna w aptekach i legalna, chyba nawet mozna sobie hodowac, tak samo w szwajcarii, wielkiej brytani, niemczech, belgi, o holandii juz nie wspomne... my jestesmy na szarym koncu i trzeba cos w koncu zmienic w tej kwesti, bo europa sie z nas smieje ze zamykaja nas za 1/4 grama na 2lata, nie robimy nikomu radnej szkody spolecznej. Jesli nasze panstwo nie chce tego tolerowac to niech to opodatkuje.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy
Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.
Feralny lot Air India. Dwóch kolejnych pilotów oblało... narkotesty
Ciąg dalszy rozliczania feralnego lotu samolotu Air India z Phuket w Tajlandii do Delhi w Indiach. Po tym, jak kapitan nie przeszedł testu na obecność narkotyków, przewoźnik przebadał ponad trzystu pilotów i w dwóch przypadkach testy dały wynik pozytywny.
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.