Zieleń pisze: antydepresanty tylko maskują efekty i odmóżdżają...
Co do odmóżdżania, to leki nowej generacji (np. fluoxetyna) powodują bardzo niewielkie efekty uboczne, również ze strony układu nerwowego, które z czasem mijają prawie całkowiecie. Jeżeli nawet występuje lekkie przytępienie, to jest ono w pełni odwracalne i wszystko wraca do normy po odstawieniu. Natomiast w przypadku jointów (których pewnie jesteś zwolennikiem, jako nieszkodliwych) niektóre zmiany w układzie nerwowym mogą zostać do końca życia, nie mówiąc o tym na jak bardzo czasami odmóżdżoną osobę wygląda ktoś najarany. Ale to tylko taka mała dygresja. Nie przejmuj się, jestem przeciwnikiem THC
clomipramine pisze: Nie przejmuj się, jestem przeciwnikiem THC
wujek supra
supravires:
clomipramine:
Nie przejmuj się, jestem przeciwnikiem THC
ja tez bede, jaranie jest chujowe, tylko najpierw musze przestac jarac
EDIT: A tak wogóle to niezbyt dobry pomysł z tym leczeniem deprechy piksą. Wogóle jakikolwiek psychodelik nie jest na to dobry...
To ludzie stworzyli sobie boga.
Zdechły Szczur pisze: [Hehe... Jest dużo gorszych rzeczy od jarania. Na przykład alko. Ja będę przeciwnikiem alko jeżeli kiedykolwiek przestane go pić...
wujek supra
a co do leczenia psychodelikami to polecam edukację w postaci chociażby Grofa. wszystko zależy od nastawienie, jeśli ktoś chce się "nakurwić" i mieć jazdy, haluny, schizy itd to będzie miał i nic się z tego nie nauczy co nie znaczy że psychodelików nie można wykorzystać w bardziej konstruktywny sposób.
@clomipramine:
jestem bardzo ciekawy jakie to trwałe zmiany w układzie nerwowym powoduje ziele... może jakiś link??
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Śląsk: Policjanci handlowali zarekwirowaną marihuaną i innymi używkami
Na Śląsku wybuchła afera – policjanci z wydziału do zwalczania przestępczości narkotykowej sami handlowali zarekwirowaną marihuaną i innymi substancjami. Proceder trwał kilka lat, a zarzuty usłyszało czterech podoficerów z Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim. „Kiedy na przykład namierzyli plantację konopi indyjskich, do protokołu wpisywali tylko wagę części zabezpieczonego na miejscu suszu marihuany. Resztę ukrywali i puszczali w dalszy obieg. I nie mówimy o niewielkich ilościach” – podkreśla osoba znająca kulisy sprawy.
Bimber to przeszłość. Teraz Podlasie gotuje "kryształ" wart 36 mln zł
Podlasie, które przez lata kojarzyło się z produkcją domowego alkoholu w garażu, dziś ma nowy "eksportowy" towar. Światek przestępczy odkrył chemiczną niszę i jak się okazuje, potrafi z niej zrobić interes wart fortunę. Policja natrafiła na laboratorium, w którym dosłownie "gotowano" kryształ. Substancje miały truć innych, choć ich producenci bardzo uważali, by sami nie zatruli się oparami, dlatego pracowali w maskach z filtrami. Już bez masek, ale w kajdankach, trzech mężczyzn trafiło w ręce funkcjonariuszy. Podczas akcji policja zabezpieczyła ogromne ilości narkotyków oraz nielegalną broń.
CBŚP zlikwidowało nielegalne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono ponad pół tony klofedronu
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.