starsza zauwazyla i musialem sie tlumaczyc ze to jest na sprzedanie, powiedziala ze chce 20% udzialu... pie**olony kapitalizm ;)
wciskasz...?
BTW: Podejrzewam ze moi starzy wolelibvy zebym jaral niz sprzedawal... ale naszczescie niewiedza ze jaram a nie sprzedaje/nie sprzedawalem i nie bede sprzedawal z zasady i bezpeiczenstwa...
wie ze costam pale i podejrzewa o inne dragi, a za reke mnie jeszcze nie zlapala
wciiskasz...?
BTW]
wlasnie nie. teraz czesto odwiedza moja uprawe i patrzy jak sie rozwijaja. ale juz nie raz prawila mi morale zebym przypadkiem nie probowal (sic!). kiedys jej powiedzialem ze zdarzylo mi sie wypalic i takie tam, ze lepsze to od alkoholu. ale ona i tak swoje. gorzej mam z dziewczyna niz z wlsna matka. przed dziewczyna nie dosc ze musze uprawe chowac, to jeszcze musze sie kryc z moim okazjonalnym paleniem :/
Dlamnie to jest iracjonalne!
Twoja stara to widzi tak według mnie (bo inaczej widzec nie moze):
Nich on nie pali bo to zniszczy mu życie, ale innym może sprzedawać bo gówno mnie inni obchodzą...
pozdrawiam
edit: rzadko ktory rodzic pozwala swojemu dziecku zazywac
edit: rzadko ktory rodzic pozwala swojemu dziecku zazywac
Wiesz mi osobiscie nie robi czy ktos sprzedaje swoje plony czy robi z nimi cokolwiek innego...
Ja nie sprzedaje z zasady, pozatym niechce miec gnoju w przypadku wtopy i dostac 5 lat... 2 to i tak za duzo :/
Kruczy zastanow sie bo to nie jest tak pieknie... Pozatym jak bedziesz walil za duze ilosci na swoje miasto to jest mozliwosc gnoju nie tylko u strozów prawa...
Dobra skonczmy ten temat...
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.