Pare minut pozniej stwierdzilem, ze pewno nic nie dziala. Yopo wlasciwie nie wplywa na trzezwosc umyslu. Dopoki nie zamknalem oczu, dopoty wydawalo mi sie, ze drug calkiem nie dziala. Gdy je zamknalem widzialem kolorowe, bardzo szybko zmieniajace sie i bardzo silne CEVy.
Niestety wydaje mi sie, ze Yopo ma silny potencjal do bad tripow - pare razy czulem iz zmierzalem ku nieprzyjemnym wizjom. Pojawia sie takze uczucie blizej nieokreslonego strachu. Da sie zaobserwowac tez bardzo wyrazne halucynacje dotykowe - widzialem jak jakas blizej nieokreslona istota wiercila mi wiertarka dziury w glowie(niekomfortowe, ale zupelnie niebolesne), tak samo jak ktos mi probowal siegnac do mozgu przebijajac sie reka przez szyje(podobnie), czy tez jak cos mnie probowalo podniesc w gore za pomoca jakichs lin.
Efekty nieporzadane: wymiot x 1, chociaz poczulem, ze zbiera mi sie na niego dluuuugo zanim faktycznie wyrzygalem, wiec mialem dosc czasu aby podejsc do kibello. Co dziwne, po tym rzygu, poczulem sie oczyszczony w jakis rytualistoczno-mistyczny sposob. Ciezko to okreslic. Potem ustapily wszelkie negatywne wizje, predkosc zmieniana obrazow sie zmniejszyla i moglem delektowac sie pieknymi i juz spokojnymi wizjami przez jakis czas. Czas dzialania trudno mi okreslic, gdyz probowalem w nocy i zasnalem w trakcie. Ale minimum godzina badz wiecej.
Edycja: Jakiestam literowki i akapity.
najsmieszniejszy byl fakt kojarzenia wszystkiego co mozliwe z plecionkami indianskimi (takie krzyzyki kwadraty itp.). nawet resztki wymiocin strojace wewnetrza czesc muszli klozetowej mi je przypominaly :D .
psysurfer pisze:na otwartych oczach zauwazylem lekkie falowanie niektorych przedmiotow.
psysurfer pisze:pozniej ogarnal mnie lekki niepokoj i pojawily sie, jak to tom nazwal "halucynacje dotykowe". tez mialem motyw z wwiercaniem sie blizej nieokreslonego czegos w glowe, olalem "niech sobie wierci dalej - i tak nie boli" .
psysurfer pisze:potem zrobilo sie niedobrze, zrobilem co trzeba, ale slabe, niewygodne uczucie nie minelo(najwyrazniej przez ochydny smak yopo, ktory caly czas pamietalem).
Jeszcze jeden detal o ktorym zapomnialem: yopo w zaden sposob nie uposledza pamieci, ale w moim przypadku obrazy zmienialy sie tak strasznie szybko, ze nie sposob bylo wielu rzeczy spamietac.
Ogolnie, polecam drug na maly relaks. Nie jest to "wyjeb" jak to lubie ujmowac z moimi znajomymi, yopo nie wystrzeli nas w kosmos abysmy zjednoczyli sie z wszechswiatem i rozmawiali z bogami, ale wizje sa bardzo przyjemne, wyraziste i realne, a trzezwosc umyslu jest dodatkowym plusem.
Przy nastepnej probie postaram sie utrzymac yopo mozliwie dlugo w nosie(swoja droga, robione z soda oczyszczona) i zastostuje sie do rady z woda. Mozliwe, ze efekty beda silniejsze i/lub inne. Jesli tak bedzie, to postaram sie jeszcze cos dopisac do watku.
bo mam 10 w dłoniach i zastanawiam się ile tego w siebie władowac... i ile mi sie do nosa wmieści :]
Zmor pisze: dzięki - nei wiedziałem... a gdyby skorupki walnąc to co ?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Wspólne szkolenie CBŚP i PSP – bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów narkotykowych
W Międzynarodowym Centrum Szkoleniowym do Zwalczania Nielegalnych Laboratoriów Narkotykowych (ITCCCL), działającym na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, odbyło się specjalistyczne szkolenie poświęcone bezpiecznej likwidacji miejsc nielegalnej produkcji narkotyków. W zajęciach uczestniczyli strażacy z województwa świętokrzyskiego oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.