Jeżeli chciałem trochę pocierpieć i poużalać się nad sobą to zawsze alkohol, najlepiej duże ilości wina, napompować się dobrym wińskiem, ech ale się wtedy dobrze pisało
Breslau jest niemieckie!
B3L4 pisze:oczywiście że mj :)
dex wpedza w rozkminy coraz glebsze a dobra mj najlepiej z rodziny Sativa pomaga w chuj :D
natomiast jeśli to jakiś dłuższy okres gorszego nastroju to nie polecam mj - wtedy najlepsza jest trzeźwość, analizowanie procesów które zachodzą w naszym umyśle i powodują ów stan 'dołka' a
ewentualnie po okresie trzeźwości, ludziom którzy maja o tym pojęcie, i doświadczenie i gdy już trochę sobie 'poukładamy' w głowie, wyznaczymy cele i obierzemy silna motywacje i nastawienie żeby trip pomógl nam w konkretnych aspektach umysłu które akurat nam przeszkadzają (odblokował parę szablonów myślowych, barier, lęków, generalnie syfu który naprodukowaliśmy w swoim umyśle przez życie - gwarantuje każdy nieoświecony ma pokaźny arsenał ;) )
poleciłbym samotna sesje na dobrym kartonie lsd-25 a nawet jeszcze chętniej bym polecał sesje na jakimś soczystym cubensisie - ja wspominam najlepiej Golden Teachery - trip po nich był naprawdę lekcją, przeszdłem pare 'faz' na tym tripie i każda uczyła czegoś innego - coś najpiękniejszego, polecam.
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).