Jeszcze jakis czas temu [dla ochrony przed zatruciem , kopalem kazdy napotkany muchomorek] :nuts:
Strasznie nad tym ubolewam :wall: , teraz kiedy chcialbym te cudenko napotkac =brak grzybkow .
Tak swoja droga coraz mniej ich w lesie .
Chemtrails , zatrucie srodowiska ........ mnostwo mozliwosci -tego sie chyba nie dowiemy .
Macie jakies pomysly ?
Wracajac do tematu ,jakies 2 miesiace temu znalazlem ich z 30 sztuk [piekne, sredniej wielkosci, soczyste-normalnie palce lizac :-D ]
Zarzucilem na suszarke[ specjalna do grzybkow ] ,podsuszylo mi sie to w nocke -okolo 12 godzin .
Nastepnego dnia wraz z braciszkiem -zaparzylismy tak po 7 sztuk na lebka .
Kiedy wywar wystygl -kubek do dna . [bez grzybkow -sam plyn]
Dlugo nie czekalismy , na samym poczatku kwas rozlewajacy sie po gardle dziwne uczucie -do przejscia oczwyscie.
Nastepnie wlacza sie ziewanie , nerwowe przelykanie sliny aby pozbyc sie kapcia .
Po 40 minutach wlacza sie wyrazniejsza percepcja zdarzen,- sluch ,wzrok, wech na najwyzszym poziomie .
Mija 50 minuta , pocisnelismy na drzemke - tylko jeden problem zasnac ciezko -mozg wchodzi na najwyzsze obroty .
Po godzinie nachodzi mysl -ty wiesz co chyba za malo amanitek bylo .
No to jeszcze po okolo 7 , oczywiscie rytual powtorzony ;] .
Mija 30 minut ,czuje w calym ciele zblizajacego sie "kopa" .Jedna mysl dawaj wracamy poki jesscze moge jechac za kolkiem , bo nie wiem co bedzie pozniej .
No i nie wiedzialem w trakcie drogi , faza dobija sie do glowy [lekkie przerazenie ] urwania tasmy tak na 2 sekundy
Chryste aby predzej na chate , udalo sie - wchodze do mieszkania uderzam w sciane :-D -akurat to bylo komiczne .
Wraz z bratem postanawiamy sie rozstac i przywitac "przewodnika" pojedynczo .
Uczucie nie do opisania , cos nadchodzi i ty nie wiesz co to bedzie , jest strach ale z nutka ciekawosci [ co ja gadam----------olbrzymia ciekawosc -wlasnie po to sie zyje -badac nowe horyzonty ^_^ ]
Po 15 minutach zachcialo mi sie znowu spac, nie walczylem z tym uczuciem .
Zmruzylem oko , i wtedy wlasnie amanito ujawnij sie z cala potega !!
Uczucie wrecz nie do opisania :-D , tak jakby ktoś wyrwal cie z ciala z pojemnika jakim jest nasz byt cielesny .
Wolny duch ktory krazy gdzies ,za cholere nie wiem gdzie bylem -czulem sie tak silny tak indywidualny , to trzeba przezyc aby opisac [nie ma takich slow do opisu tak transcendentalnych wydarzen :-) ]
To takjakbys byl czastka tego wszystkiego , na poziomie duchowym .
Przerazajacy przewodnik - niesamowite szczescie , poznanie , spojrzenie na wlasne zycie z perspektywy bytu "astralnego" =duchowego .
Patrzysz na wlasne cialo , na jego zalety ,wady ,oceniasz siebie jak najlepszy specjalista -bo sam znasz siebie najlepiej.
Klarownosc umyslu , szlachetne pobudki , jakbys dostal kopa duchowego do rozwoju .
Wlasne problemy ktore byly do tej pory ciezarem twej duszy traca sens bytu .
Pomoc w odcinaniu zbednego balastu jest niesamowita .
Zaluje ze pisze to z takim opoznieniem , [2 miesiace] zapomnialem juz o tylu niuansach , o tylu myslach .
Zima pod oknem a grzybow brak , to najbardziej doluje .
Czytalem wasze wczesniejsze posty , w mojej opinii [a juz kilka jazd mialem ]
za mala ilosc grzybkow =brak wejscia .
Nie chce opisywac po ile powinniscie zaparzac , jest to kwestia indywidualna , i kazdy w tej materii chodzi po omacku .
Ze swojej strony dodam , ze nie spotkalem sie z przyjemniejsza zmiana swiadomosci .
Przebija wszystko co robilem do tej pory , jedne okreslenie - najwyzszej klasy przyjemnosc , na rowni z miloscia i sexem z ukochana kobieta .
Jedna rada , kiedy "przewodnik" przychodzi daj mu sie porwac ,nie boj sie ,miej pozytywne nastawienie , jesli czujesz sie przybity =zdrzemnij sie .
Juz podczas "snu" da ci sie poznac , a kiedy wstaniesz przyjmiesz go z otwartymi rekoma . :yay:
Powiedz - ty tę wędrówkę odbyłeś we śnie czy na jawie?
Widzi mi się że dawkowanie, które znamy, jest dobre tylko dla muchomorów wybitnego pochodzenia, tj z Syberii. Chyba ma znaczenie, gdzie rosły.
Powiedz - ty tę wędrówkę odbyłeś we śnie czy na jawie?
No nie wiem, 7+7 to wydaje mi się strasznie dużo, choć jak widać w tym wypadku było w sam raz. Swego czasu 4 okazałe sierpniowe, dodatkowo obrane ze skórki, wysłały mnie... daleko. O ciele w każdym razie i jego perypetiach pojęcia nie miałem.
Zaparzałeś 7 tych samych jeszcze raz, czy wziąłeś inne?
Mam niesamowicie odporny zoladek ,ale zalane kapcie muchomora sa paskudne :wall: .
Soczek jeszcze ujdzie wrrr, jedyna wada to smak cholernej zupy grzybowej .
Do dzisiaj nie moge wytrzymac zapachu zupy grzybowej :-D
"Krolestwo za muchomora " ^_^
Nie potrafie tego opisac , cos pomiedzy snem a jawa - porownywalne do LD i OOBE .
U mnie zdecydowanie działanie muchomora sprowadzało się do głębokiego abstrakcyjnego snu, z tym, że docieraly do mnie odgłosy otoczenia fizycznego i miewały wpływ na wizje.
Spotkałeś się może z pojęciem hipnagogii? Lub może sam jej doświadczyłeś?
Do czego mozna to przyrownac , mam tyle pomyslow a zadnych konkretnych odpowiedzi .
OOBE
LD.
Najbliżej z moich obserwacji - pasuje mi to co robil Tesla .
http://www.youtube.com/watch?v=i1GmZK_H ... r_embedded
Nikola Tesla - Gospodarz Świata
30:40 sekunda , proponuje zobaczyc to skad czerpal informacje Nikola .
Geniusz bez zadnych "pomocniczych srodkow" wchodzil w taki stan .
Coraz czesciej sam pakuje sie w te wizje , bez grzybkow , wylaczam tylko mozg na "szum informacji "
Bez watpienia amanita mial w tym przeogromny udzial .
Zapraszam do dyskusji
Mam takie pytanie: u mnie przymrozki były, czyli już po Amanitach?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków
Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.
