Od pewnego czasu gnębi mnie taka rzecz, a mianowicie znam pewną osobę która przez caaaaalusieńki weekend(od piątku do niedzieli) spożywała cannabis, natomiast w poniedziałek spożywała cocaine. We wtorek, przykra sprawa, osoba musiała udać sie do specjalistycznego punktu na testy na obecność narkotyków. Nie mając za bardzo pomysłu jak się wybronić, wypił prawie na hejnał 1,5 litra wody. Wyniki badań pokazały, że dana osoba miała styczność jedynie z Cocaine. I tu pojawia sie pytanie, co wpłynęło na taki wynik? Czy to była wypita ilość wody, czy też istnieje taka możliwość, że jeden narkotyk wypiera inny w czasie badań, fałszując wynik testu?
Z góry dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam.
Dzięki za odpowiedź ;-)
Sobota - Konopie
Niedziela - Konopie
Poniedziałek - Kokaina
Wtorek - Test
Między testem, a spożyciem konopi minęło 48 godzin. W tabeli czytamy, że wynik negatywny może być już po 34 godzinach. Wniosek?
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.