Wziąłem zarzuciłem naraz 75mg na silnej nerwicy i depresji i na pusty żołądek. Zdeka masakra, po godzinie max. czułem się jak nayebany do zgona i zły dzień. Ledwo gadałem i zbierałem jakieś tam resztki myśli, zaburzenia równowagi lekkie też, wzrok też jakos nei ogarniał zbytnio no i chciało się rzygać czasem. Byłem smutny w sumie ale to może od tego nastrju tragicznego to zależało. Fakt faktem objawy nerwicy zniknely po walnieciu 75mg, poczułem mega ulgeee i byłem wniebowzięty ale ptoem weszło za mocno, jutro sapróbuje znowu jednak 50mg :)
PCS pisze:Dzisiaj udało mi się wyrwać Baclofen bez recki, wszedłem do sklepu udałem lekko zmachanego i wyciągnąłem karteczkę z kieszeni na, której napisałem Baclofen i powiedziałem, że babcię kark zesztywniał i, że jutro przyniosę reckę. Najlepsze jest to, że młodsza aptekarka mi sprzedała, a starsze miały lekkie obawy xD Mam pytanie, może mi coś grozić za wyłudzenie Baclofenu bez recki?
Skąd ty się urwałeś??nic ci nie zrobią(chyba że zostawiłeś tam w zastaw dowód tożsamości)
PS. dobra już widzę, że już opisałeś swoje wrażenia. Pozdrawiam
Brałem go ponad rok... minimum 100mg na dobę. Początkowo bardzo dobrze się po tym śpi i człowiek staje się mniej zestresowany (bardziej empatyczny). Po jakimś czasie brałem rano 2x25 i wieczorem 2x25. Zacząłem mieć straszne wyrwy w pamięci i osłabienie koncentracji. Kiedy probowalem odstawiac pojawila sie skrajna bezsenność z uczuciem pieczenia całej skóry i mocną akatyzją. Brałem więc juz nie dla lepszego samopoczucia ale dla normalnego funkcjonowania. 50mg działało na mnie dobrze juz max 2-3h później pojawiało się odrealnienie i uczucie jakbym był kompletnym głąbem. Większe dawki otępiają bez względu na tolerancję z chciałem już z tego zejść. Nie potrafiłem ze zrozumieniem przeczytac tekstu (strasznie męczyła mnie koncentracja).
Postanowiłem zerwać z tym całkowicie i zaczęło się piekło.
Odstawienie jest inne od benzo. Nie czułem lęku ale za to pojawiła się straszna depresja z obsesjami, myślami paranoicznymi, bezsennością i podniesioną temperaturą. Kompletne otępienie.
Odstawiłem to przy pomocy lekarza. Jakis czas dał mi własnie klonazepam (3 tygodnie) i SSRI. Po 3 miesiącach od odstawienia dopiero zaczynam wracać umysłowo do siebie. Wraca koncentracja i zmniejszają się obsesyjne myśli (na skraju paranoicznych).
Jeśli ktoś myśli, że to super lek na każdy dzień to może się srogo przejechac i zrobić sobie z mózgu watę.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
