Kocyk pisze: Dodawanie dexa do kody to naprawde porazka
mnie 150 dxm i 300mg kodeiny robiło fajnie. nie tak fajnie jak 450 kody ale też fajnie (bardziej muzycznie+specyficzne ciepełko).
Grejpfrut sam w sobie nie wzmacnia u mnie dzialania opiatów, ale na detoxy jest dobry bo obniza tolerke (bylo wiele razy na h), nawet jezeli 3 dni nie braliscie i przygrzaliscie to czesto czuc takie uczucie niedocpania ze jeszcze, musze jeszcze raz przyjebac zeby bylo dobrze... to z grejpfrutem to znika, grzeje ladnie a jak..
ooo pisze: kodeina brana co 2 dzien to jest w ciagu ... kiedy bylem na kodeinie to skret lapal mnie po 48h
Dlatego uważam, ze nie dla kazdego branie co 2 dni jest ciągiem, u niektórych organizm zdąży sie na tyle oczyscic przez 2 doby, ze nie będzie manifestował braku kodeiny po odstawieniu, oczywiscie psychika to co innego, branie nawet 2 razy w tyugodniu może silnie uzależnić, piszę tylko o fizycznych objawach.
Moja tolerancja zatrzymała się na 300 mg podbijane piwem i DXM. Nieprzyjemna sprawa tak czy inaczej, daje tylko irytację. Nara i gitara.
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
No longer anymore a Narcotic dream...
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
