Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
Bo będzie napewno, to tylko kwestia czasu.
Według doniesień polskich mediów, posiadanie SALVINORINU A w Polsce jest przestępstwem. Posiadanie SALVII DIVINORUM nadal nie jest karalne, policja już wystąpiła o nowelizację ustawy!
Masz legalną salvię ? Pójdziesz siedzieć. Mimo że legalna, polska policja aresztuje posiadaczy SD z artykułu o posiadaniu substancji psychotropowych - donoszą radia w Polsce. Salvia przedstawiona jako narkotyk niebezpieczniejszy od LSD, zagraża społeczeństwu. Posiadanie Salvii Divinorum, nie jest przestępstwem, jednak policja aresztuje Cię za posiadanie psychoaktywnego środka t.j. salvinorinum A. Policja już zwróciła się o nowelizację ustawy, aby do listy narkotyków dołączyć Salvie Divinorum!.
Źródło: radio eska, radio zet, 2004-07-15
Tyle że osobiście mój nos mówi mi, że idzie zmiana. W Bazylei konferencja o LSD, wiadomo, artykuły na setne urodziny dziadka Hofmanna ;)... i niewidziany chyba od lat wysyp artykułów mówiących wprost, że prohibicja była błędem, że należy zezwolić na terapeutyczne użycie psychodelików... Wiadomo, od czego lawina bieg swój zmienia, więc czekajmy, a możemy przeżyć zaskoczenie i doczekać końca prohibicji.
Oczywiście z Polską to jeszcze niewiele ma wspólnego, zanim fala dojdzie do Polski, może minąć sporo czasu i na pewno mogą zdążyć zdelegalizować szałwię. Zobaczymy. Ale naprawdę mój nos mi mówi, że idzie zmiana.
Wracam na forum?...
z drugiej strony to kto wie, salvia jest coraz popularniejsza, coraz więcej ludzi ma do niej dostęp (coraz więcej jest ludzi niodpowiednio, nieodpowiedzialnie do niej podchodzących). oby to jej nie zaszkodziło
ps z tym 14-latkiem to nie ściema?
Wracam na forum?...
Mimo że legalna, polska policja aresztuje posiadaczy SD z artykułu o posiadaniu substancji psychotropowych
Jest o wiele bardziej szkodliwy/toksyczny/trujący.
Tylko trzeba by zniszczyć każdy krzak w całej polsce, ale to troche pracochłonne.
przykładowy user pisze: po co bielunia delegalizować? nie słyszałem nigdy, żeby ktoś tego próbował po raz drugi.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.