Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Zastosował on metodę na bodka. Prostacko mówiąc ' wjechał mi na psyche..'
2tyg. przerwy miałem po takiej rozmowie.
@Korkorio mówisz że zaczęłaś się leczyć tego typu środkami po około dwuletnim ciągu.
Może ja miałem wyjątkowo odporną psychikę i organizm ale po pierwszych dwóch latach, gdy już sypiałem nocami nie miałem żadnych przykrych objawów. Teraz, dopiero teraz, prawie 9 lat od pierwszej kreski odczuwam że wciąganie przysparza mi zbyt wielu psychoz, które nawet gdy nie biorę tylko trochę słabną, nie znikając całkowicie, ale jeszcze nie czuję się gotów na leczenie SSRI.
Bakoosiowy pisze:Ja uważam że terapia lekami SSRI może być skuteczna. Sam nie raz o tym myślałem, jednak sądzę że leczenie się innymi "narkotykami" to już ostateczność, dla osoby która naprawdę będzie w tak opłakanym stanie psychicznym (w moim przypadku chodziło o leczenie psychoz które po amfetaminie niestety nie mijały do dwóch miesięcy od ost. brania). Póki co wstrzymam się z tym.
@Korkorio mówisz że zaczęłaś się leczyć tego typu środkami po około dwuletnim ciągu.
Może ja miałem wyjątkowo odporną psychikę i organizm ale po pierwszych dwóch latach, gdy już sypiałem nocami nie miałem żadnych przykrych objawów a proszek smakował mi w tamtym okresie chyba bardziej niż cokolwiek... był mi potrzebny do życia... Teraz, dopiero teraz, prawie 9 lat od pierwszej kreski odczuwam że wciąganie przysparza mi zbyt wielu psychoz, które nawet gdy nie biorę tylko trochę słabną, nie znikając całkowicie, ale jeszcze nie czuję się gotów na leczenie SSRI.
/Pogłoski o moim permie są stanowczo przesadzone/
samemu daję radę, nie pójdę i nie kupię...
ale gdy oni przyjdą do mnie to nie ma sił, aby odmówić.
iseeyou pisze:najważniejsze to unikać kumpli 'od ćpania'..
samemu daję radę, nie pójdę i nie kupię...
ale gdy oni przyjdą do mnie to nie ma sił, aby odmówić.
peace
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
