Ja zaczynałam od 600 mg, teraz biorę 1200-2400 (doraźnie, przed nauką). Działa, ale subtelnie, niektórzy są rozczarowani ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=qHYNfitGBp4
---
„Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.” opio-free
Btw. po jakim czasie można pić alkohol (np 2-3 piwa) albo/i zapalić zielsko?
"Interakcje
Nasila działanie amfetaminy, jej pochodnych (MDMA, MDA) oraz niektórych psychoanaleptyków. Może nasilać działanie hormonów tarczycy. Może nasilać działanie alkoholu i kofeiny."
Moim zdaniem większych przeciwskazań nie ma, jednak w moim przypadku po wypiciu alkoholu i zażyciu piracetamu występują jeszcze większe trudności z zasypianiem, niż po samym piracetamie (pomimo iż nie stosuję tego na noc).
http://www.youtube.com/watch?v=qHYNfitGBp4
---
„Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.” opio-free
ms lovett pisze:Ja proponuję na początek mniejsze dawki, bo może głowa zacząć boleć na tyle, że w ogóle nie będziesz chciał się uczyć. Testowałam na sobie i ludziach z roku, których tym częstowałam ;-)
Ja zaczynałam od 600 mg, teraz biorę 1200-2400 (doraźnie, przed nauką). Działa, ale subtelnie, niektórzy są rozczarowani ;-)
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
zen pisze:Stosował ktoś modafinil będąc jednocześnie na antydepresantach ? Chodzi mi o to czy wchodzi z nimi w jakieś interakcje czy jego działanie wtedy słabnie czy może się w jakiś sposób zmienia ? Jadę na mixie fluoksetyna 20mg rano i sertralina 50mg wieczorem.
Ostatnio wpadł w moje ręce modafinil, ze swojej strony mogę powiedzieć, że jego działanie jest dość subtelne(wziąłem najpierw z rana 100mg, potem w południe 100mg) i zaczyna się rozkręcać dopiero wieczorem kiedy to normalnie zmęczony po pracy powinienem położyć się spać a ja siadłem do nauki i wkręciłem się mocno w naukę, której efektem było zrobienie w 3h zadania do którego nie mogłem się zabrać przez ostatni miesiąc [również wypiłem wieczorem kilka litrów yerby :P)
później problemy z zaśnięciem o 3 nad ranem, pomogło 0,5mg alprazolamu.
Modafinil nie wchodzi w interakcje z SSRI
/Pogłoski o moim permie są stanowczo przesadzone/
Czy się czegoś nauczę czy pobiegnę na imprezę bo mnie będzie energia od środka rozpierdalała, no i co ze skutkami ubocznymi ?
bodymax jest ok, na poczatku kopie zajebiscie, pozniej organizm sie przyzwyczaja...
póki co nic innego nie wymyśliłem
od tych energetycznych typów made by carrefour wypaliło mi usta, ze nic nie moglem jesc. Pilem dziennie po litrze. To musi być zajebista chemia, po tigerze tego nie zaobserwowałem ale w sumie nigdy nie pilem ponad tydzien dzien w dzien...
ja uzywałem piracetamu ale strasznie mnie nakrecał (brałem wtedy wenylofaksyne i schodziłem z Xanaxu) a teraz zastanawiam sie co bedzie najlepsze(jem asentre100mg i rolki40mg/h i schodze) :rolleyes: psychiatrzy polecaja to w dawkach 1200-2400 rano i po ok6 godz...
po krótce 13 lat wacham koks wekendowo i alko ,jaram z przerwami (najdłuzsza 1,5 roku) troche kody brałem ale jebane benzo mnie pograza od 2009... mam egzamin poprawkogo chce sie nauczyc i prosze o jakas fachowa rade
p.s. mój opis pasuje do człowieka chorefo na psychoze depresyjno-maniakalna
Jestem tutaj nowy i przychodzę z dość nietypowym, kontrowersyjnym tematem. Chodzi o stymulację mózgu u ludzi zdrowych. Chciałbym przedyskutować założenie teoretyczne, by rozwiać wątpliwości dotyczące zwiększenia wydajności mózgu. Temat ten w internecie nie jest do końca wyjaśniony i nie wiadomo co o tym myśleć, a obecnie większość narkotyków-stymulantów służy ludziom raczej do zabawy niż do bardziej poważnego zastosowania i nie nadają się one do dłuższego stosowania.
Dlatego chciałbym przedyskutować cykl, który ma na zadanie:
- usunąć ospałość (pobudzić organizm),
- zwiększyć koncentrację,
- zwiększyć wydajność pracy,
- polepszyć pamięć,
- przyspieszyć czas reakcji,
- zwiększyć umiejętność dedukcji i obserwacji.
Zakładamy jednak, że osoba chcąca użyć takiej stymulacji spełnia poniższe warunki:
- jest młoda,
- ma zdrowe serce i nie ma żadnych chorób,
- jest bardzo inteligentna,
- nie nadużywa alkoholu (a wręcz może kompletnie odstawić, jeśli będzie taka konieczność),
- pracuje umysłowo,
- prowadzi zdrowy tryb życia:
-- regularne posiłki, bogaty jadłospis, zawieranie wszystkich niezbędnych witamin,
-- minimum 8 godzin snu,
-- w ciągu dnia wyznaczone godziny także na relaksację, medytację, aktywność fizyczną.
Jakie możliwe leki pozwalają na dość bezpieczną stymulację?
Dodatkowo trzeba postawić ważne pytania:
- czy po odstawieniu leków (bezpiecznie, zmniejszając dawki) taka osoba wróci do swojej dawnej wydajności?
- jakie skutki uboczne przy dłuższym przypadku używania takich leków mogą się pojawić? Tutaj nawet niepotwierdzone spekulacje są mile widziane (wiadomo, że nikt jeszcze nie testował dokładnie takich leków na organizmach zdrowych przez długi okres czasu),
- czy leki te mogą powodować trwałe uszkodzenia mózgu po ich podstawieniu, np. niezdolność do produkcji serotoniny, dopaminy i noradrenaliny w odpowiednich proporcjach bez leków?
- czy takie leki trzeba spożywać przez dłuższy okres, czy można korzystać z nich tylko w potrzebie wzmożonej aktywności? W sensie, czy można je odstawiać na dłuższy czas?
Generalnie kalkuluję to tak, dziennie:
- ~30mg klomipraminy (TLPD) lub amitryptylina (jest bardziej toksyczna, ale nie wiem, czy jest sens interesować się jej działaniem powodującym tworzenie nowych połączeń między neuronami), blokada wychwytu zwrotnego serotoniny i noradrenaliny (powinno zastąpić od razu leki typu SSRI), wzmocnienie połączeń między neuronami (lepsza pamięć), 3 x dziennie po 10mg lub w formie SR raz dziennie,
- lek blokujący wychwyt zwrotny dopaminy, w mniejszej dawce (DRI), dawka nie ma powodować euforii ani innych skutków narkotycznych - osoba zażywająca ma mieć normalne odczucia, może l-dopa,
- piracetam,
- suplement na zwężenie źrenic do normalnego rozmiaru (skutek uboczny wyższego poziomu noradrenaliny).
Ogólnie chciałbym ułożyć w teorii "kurację" z uwzględnieniem tych założeń tak, by leki nawzajem nie obniżały swojej skuteczności i by nie powstawały niebezpieczne interakcje. Nie wiem czy da się tak zrobić i czy wyżej wymieniona propozycja w ogóle ma sens.
Strasznie interesuje mnie też donepezil, który polepsza percepcję wrażeń, postrzeganie, kojarzenie i ogólnie dedukcję (źródło: http://www.luskiewnik.strefa.pl/psychos ... ia/p50.htm ). Czy są jakieś nowe informacje na temat tego leku i jego stosowania na organizmach zdrowych?
Z góry dziękuję za odpowiedź, mam nadzieję, że temat będzie interesujący.
Pozdrowienia,
Tyler Durden
PS. Fajnie by było, gdyby wypowiadały się osoby o nieco innym profilu niż 16latkowie zjadający tabletki tussipectu za kasę rodziców ;)
Powód: przeniesiono / zanim założysz wątek - użyj szukajki, lub przejrzyj dział
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
