Dlugo nic nie pisalem na forum. Generalnie nie cpam juz. Dzisiaj (niedawno :) ) napilem sie 1 piwa. Biore tez male ilosci sulpirydu codiennie i opipramol. Wczoraj po raz pierwszy wzialem mianseryne. No i wlasnie... Po tym jednym piwie i opipramolu oraz byc moze mianserynie czuje sie teraz bardzio fajnie :)Przez dlugi czas nie bralem nawet lekow i wszystko teraz mocno dziala... Musze uwazac.
W kazdym razie wracajac do perazyny to ona wysmienicie uspokaja nie pogarszajac nastroju. Slucham sobie infected mushroom na youtubie w obecnej chwili... Kurcze, czuje sie fajnie pokrecony... Podobno perazyna nie uzaleznia. Mam taka nadzieje. Jest fajna i przyjemna, ale nie wywoluje u mnie jakichs fajerwerkow zajebistych w mozgownicy... wiec pewnie mnie nie uzalezni. Mam ogromna sklonnosc do uzaleznien. Nie potrafie przestac palic i pic kawy. Hehe, ide zapalic :)
Chociaż tak się zastanawiam czy nie pora przełączyć się na coś innego, albo w ogóle pieprznąć tym.
Prośba do moderatorów o przeniesienie wątku. Lek nazywa się perazyna, a nie pernazyna. Błąd się pewnie bierze z tego, że lek jest sprzedawany m. in. pod nazwą handlową pernazinum.
PS: Do tego na noc biorę 25 mg Doxepiny, ale to właściwie taka symboliczna dawka.
po wyjściu z psychiatryka musiałem brać między innymi pernazynę. odstawiłem ją jednak ze względu na zaburzenia wzroku i trudności z oddawaniem moczu. natomiast to co było bardzo ciekawe podczas przyjmowania tego leku, to sny. trudno opisać tę różnicę, sny były bardziej wyraźne, bardziej intensywne, po prostu inne. miałem też kilka wyjątkowo przerażających i realnych koszmarów.
ktoś kto takie skurwysyństwo wymyślił powinien iść do obozu
ja pierdole jak w ogóle neuroleptyki można dopuścić do obiegu przecież to jest trucizna .......
jadłem to to kurwa zero efektu "zmniejszania głodu" alkoholowego
tylko żarcie tycie w tłuszcz i tuptanie w miejscu jak po haloperidolu
neuroleptyki wypierdolić to nie jest lekarstwo to jest trucizna nic więcej.....
pachwina otwarta
cpanie jak tlen
pierwsza mysl
i pierwszy krok
chwiejne schody
stoję poluje na jelenia
dawno uciekly ostatnie marzenia
Der Reichsspritzenmeister
Ale o jakie działanie Ci chodzi? Uspokajające/nasenne się u mnie trzymało tak z 15-20 godzin. Czyli jak wstałem to byłem jeszcze sporo przymulony, a na samym początku, po zwiększeniu dawki ze 100 na 200 mg czułem się jak po lekkiej mj w sensie humoru i jedności z przyrodą. Innego działania nie zauważyłem.
Dwa dni to mało - pomimo dorzucenia do kwasa 3 moklobemidów wizuali prawie nie ma, za to myślenie przeskoczyło na dziwne tory i nie chce wrócić.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
