The concentration of methedrone in antemortem blood was 13.2 μg/g and in postmortem femoral blood 8.4 μg/g. In living abusers, the blood concentration range was 0.2-4.8 μg/g (n = 11).
Chyba strasznie słaby sort trafiłam... Ponad miesiąc przerwy od bk, a 250mg (wiem, wiem, mówicie, że to mało, ale weźcie pod uwagę, że ja ważę 45kg ;p) mnie prawie wcale nie porobiło. A to już 50 min od łyknięcia. :-( Kurcze, może jeszcze wejdzie. Może to dlatego, że jadłam przed samym wzięciem i po prostu z opóźnieniem wejdzie. Oby.
Chodzi mi o oś poziomą, pionowa to głupoty. Według osi poziomej, przy najniebezpieczniejszej w klasyfikacji heroinie stosunek LD50 do dawki skutecznej wynosi więcej niż 5. A jeśli przy metedronie wynosi 3, to jest bardzo niebezpieczne. O ile pamiętam, przy Bromo-DragonFLY wynosił 4 z hakiem, a bdf jest uznawany za wyjątkowo łatwy do przedawkowania.
Metedron jest bardzo chujowy, o ile to co miałem było metedronem (a na 90% było). Działa dość kapryśnie, ale jak już zadziała to jest większy nieogar niż przy 4mmc, a euforia mniejsza. Do tego te 5 godzin działania musi cholernie wzmagać neurotoksyczność.
Spin doctors operate behind enemy lines
Mind control, something you could potentially buy
The new holy war has arrived, you ready to DIE?
MaciekB pisze:bk-PMMA wywołuje mocniejszą euforię niż mefedron, ale jest też bardziej ryjące. Ponadto jest silnym inhibitorem MAO. Gryzonie po ok. 20 minutach od momentu zażycia są pobudzone tak jak po amfetaminie po ok. godzinie pojawia się euforia i empatia . Myszy przez czas trwania tripu były ciągle pobudzone. Efekty schodzą po ok. 5 godzinach i tutaj pojawia się problem.... chciały więcej i więcej, nie mogły myśleć o niczym innym..... Sen nie jest możliwy przez najbliższe 6-7 godzin, pojawia się też deprecha, apatia i chęć dociągnięcia.
Substancja raczej dla prawdziwych hardcorowców, dla początkujących może okazać się niezwykle niebezpieczną. No i nie mieszać tego z niczym innym.Działanie będzie spotegowane, a z tego mogą wyjść tylko nieliczni.
pagayozz, to ile na Ciebie działa mete?
Spin doctors operate behind enemy lines
Mind control, something you could potentially buy
The new holy war has arrived, you ready to DIE?
Nananana pisze:Akurat o niczym to nie świadczy, bo pfpp blokuje metabolizm części ketonów(możliwe że metedronu też), a że metedron przyjmuje się doustnie, zlikwidowało to efekt pierwszego przejścia przez wątrobę, więc mogło to być zwykłe przedawkowanie metedronu
PS. jestem teraz nietrzeźwy więc może się mylę, ale dxm jest iMAO, więc tym bardziej o niczym to nie świadczy
A no i DXM to nie imao, lol.
Czeslaw pisze:A jeśli przy metedronie wynosi 3, to jest bardzo niebezpieczne. O ile pamiętam, przy Bromo-DragonFLY wynosił 4 z hakiem, a bdf jest uznawany za wyjątkowo łatwy do przedawkowania.
Poza tym, chuj wie jat ten gościu od "1000mg i.v. 5ml doustnie" tego grama wpieprzył, i czy np. nie przejechał się w nieogarze o jedno zero. To chujowe źródło, chcesz znać prawdę? Do zoologicznego, kup szczurka i zważ go, a potem syp do karmy. xD
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

