Jezus pisze:To się nazywa autosugestia, a największym zjawiskiem paranormalnym w tym wątku są ludzie którzy wierzą w sekret. Jak można wierzyć w taką bzdurę? Pamiętam, że gdy oglądałem film potrafilem od ręki znaleźć garść niedorzeczności które wykluczaly się wzajemnie lub kłóciły ze zdrowym rozsądkiem. Sekret to faza dla podstarzalych gospodyń domowych mających chrapkę na zamożną starość.
:)
Po dzisiejszym robię przerwę
Nie bronię tego filmu, zwracam jedynie uwagę, że wiara w synchroniczności nie różni się jakościowo niczym od wiary w przyczynowość.
Ja przez cały czas widzę swoje życie jak "Udało się" - ot, udaje się, po prostu. To nawet nie pragnienie, tylko pewność, że "już" się udało. Człowiek nastawiony pozytywnie do świata przyciąga pozytywne zjawiska i ludzi; podobne przyciąga podobne, czy to nie logiczne? Ile bogactwa, ile darów, drobnych szczęśliwych wypadków, przełomowych pięknych zbiegów okoliczności, tak zbieżnych i "na pstryk", że można się jak schizofrenik poczuć...ile tego piękna zebrałem...
Taka mentalność jest ogólnie powszechna w Azji; raczej się nie wpieprza "racjonalistyczno-logicznego" paradygmatu, który jest racjonalizmem i logiką stworzonym przez naszą kulturę, po prostu osobnym programem do patrzenia na świat. I nic tutaj "nie wyklucza się wzajemnie", prawo przyciągania jest jedno, jego założenia są spójne i sprawdzalne w praktyce. Jest to po prostu odmienny paradygmat - moim zdaniem dużo zdrowszy i korzystny dla człowieka niż zimne rachunki fizyki KLASYCZNEJ (ponieważ kwantowej, Jezusicku, nie znasz, bo jakbyś znał, to byś nie mówił tak pewnie o zdrowym rozsądku) ;-)
Musimy się spotkać ponownie Jezusie, pogadasz ze mną i moim kochaniem, i może zmienisz swój program, gdy usłyszysz jak nasze życie obecnie wygląda i jak się poznaliśmy :-D
Jezus pisze:To da się to rozpisać jako ciąg przyczynowo skutkowy bez ingerencji wszechświata i "tajemnej mocy sekretu". Po prostu działasz --> masz szansę na realizację celu. Sekret jest manipulacyjną bzdurą przez którą patrzy się na świat przez wybiórcze okulary.
:)
Owszem, fizyki kwantowej nie znam, kilka pojęć liznąłem kiedyś na potrzebę zrozumienia jakiejś dyskusji tu na forum, ale ogółem - można powiedzieć, że nie znam.
Po dzisiejszym robię przerwę
Jak zwykle mówię w takim przypadku: Szanuje Twoje poglądy i to, jak na nich wychodzisz.
Tak jak napisałem - jeżeli okaże się, że się myliłem i ktoś pokaże mi coś nowego - nie odrzucę tego tylko dlatego, że jest nieznane.
Podsumowując : chodziło mi jedynie o to, że powątpiewam w to, że stanie się cokolwiek co mogłoby zburzyć mój program. Powątpiewam =/= wykluczam
Po dzisiejszym robię przerwę
To "zdroworozsądkowe" podejście-program o którym mówisz, chlubiące się "uzasadnieniem naukowym" ( przy okazji, wiesz jakie właściwie to były dowodzenia?) staje się powoli nieaktualne, a stoi twardo w społeczeństwie przez potoczną znajomość nauki i wchłanianie pewnych programów bez żywej refleksji, a potem bronienie ich mętnymi argumentami ("bo to przecież logiczne", "bo tak mi dyktuje zdrowy rozsądek", "bo przecież tak to naprawdę wygląda", etc)
Owszem, istnieje masa niuejdżowych oszołomów tłumaczących np. prawo przyciągania w czaro-magiczny, nie trzymający się kupy sposób, ponieważ również mają potoczną znajomość zarówno nauki, jak i religii, i przekazują informacje fragmentarycznie, nie rozumiejąc tego co mówią do końca, na zasadzie sztywnych haseł, jakie to rozumienie promuje np. film "The Secret".
Ale realizują oni - koniec końców - te same wady naszej kultury, którzy mają Ci po drugiej "racjonalistycznej" stronie.
Szatan.
polecam lekturę tego: http://zenforest.wordpress.com/huna/
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
