Więc po pierwsze, czy sądzicie że roślinka wytrzyma hodowanie na dachu? nie jestem pewien czy hodować ją pod folią czy jakimiś innymi wymyślnymi technikami i jak z ziemią? doniczki? czy może kupa ziemi ? Proszę o pomoc!
Mnie na pierwszą myśl przychodzą sytuacje awaryjne (różne to takie po świecie chodzą i straszą), w których może się przypadkowo wydać co tam na daszku świta, a wtedy Wy jako jedyni posiadacze klucza będziecie albo zmuszeni otworzyć to wejście, albo pośrednio podejrzani o uprawę.
dajmon pisze:duckduckgo maps? Ze swoimi marnymi aktualizacjami map co kilka lat?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Aerofotogrametria
Często jest tak, że na dach wchodzi kominiarz, który MUSI przeprowadzić przynajmniej raz w sezonie czyszczenie przewodów kominowych. W tej kwestii nie znasz akurat ani dnia, ani godziny. Druga sprawa to prace remontowo-konserwujące. Zarząd bloku może akurat w tym roku zdecydować na coś takiego (smarowanie smołą, albo nie wiem, kurwa, obkładanie papą), więc możliwość przypału jest duża. Co do waszej kłódki - jeśli zajdzie potrzeba wejścia na ten dach to osoba, która zarządza blokiem nie będzie się, za przeproszeniem, pierdolić z waszą kłódką, tylko ją upierdoli i założy nową, swoją.
Takie jest moje zdanie. Ryzyko istnieje zawsze (bez ryzyka nie ma zabawy :D)
Pozdrawiam i życzę powodzenia
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Produkcja metamfetaminy dla meksykańskiego kartelu? Są kolejne zatrzymania
Czterech Polaków podejrzanych jest o współdziałanie z Meksykanami, nieprawomocnie skazanymi w maju na 10-11 lat więzienia za wytwarzanie na dużą skalę metamfetaminy - poinformowała prokuratura. Możliwości produkcyjne zlikwidowanego przez CBŚP w Podlaskiem laboratorium sięgały 800 kg narkotyków.
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
