Zwykli użytkownicy nie mogą zakładać wątków na tym forum.
Jeśli chcesz zamieścić tu FAQ, HOWTO, albo kompendium swojego autorstwa – zamieść je w dziale >Psychofarmakologia<, a na początku posta dopisz, że chcesz by wątek był w Kompendiach.
RHODIOLIN, czy mozesz odpowiedziec na zadane pytania?
A ja już wracam do normy - z dnia na dzień. Po cholerę miałbym sobie wmawiać takie rzeczy ?
Na początku owszem, trochę się wystraszyłem - że coś jest nie tak, i przez kilka dni panikowałem i sam się nakręcałem - nie potrzebnie.
Bo tak jak napisałem, wracam do normy.
Zresztą badało mnie dwóch psychiatrów, i lekarze - którzy stwierdzili, że jest to naturalny stan po przedawkowaniu leku - tyle.
Tym bardziej, że owszem mam sporo stresu, zmagam się z nim na co dzień - ale daje sobie radę ze wszystkimi problemami.
Za pierwszym razem i tak było gorzej, bo chwilowo straciłem przytomność po uderzeniu ciśnienia. Znaleziono mnie na chodniku, wezwano karetkę. Błagałem, żeby dali mi coś na ból głowy, bo gdybym mógł, to bym sobie ją urwał. Ketonal w kabel i przeszło. Ostatecznie trafiłem do szpitala pod kroplówkę na okres doby - co mi szkodzi, przecież jestem ubezpieczony. Na zapas wyrwałem od lekarza receptę na paczkę alpry jedynek. Jednak wtedy sam się o to prosiłem, bo łączyłem deksa z paroksetyną. Natomiast i to miało swoje dobre strony, bo byłem potężnie nabity serotoniną i doznawałem ciekawych wglądów w naturę rzeczy nawet po przejściu działania kaszlaka.
To mój głos w dyskusji zaświadczający, że ZS to nie mit i że to ryzykowne się o niego prosić stosując pewne środki nieumiejętnie bądź w przepełnieniu ignorancją. W dodatku takie przeżycie wspomina się bardzo niemiło lub wręcz koszmarnie.
"Ze względu na wpływ serotoninergiczny, SSRI mogą powodować działania niepożądane, jak: (...)
* negatywny wpływ na funkcje seksualne, zwłaszcza obniżenie wrażliwości na bodźce seksualne i obniżenie popędu,
* zaburzenia hormonalne spowodowane zaburzeniem prawidłowej relacji poziomów serotoniny i dopaminy (zawyżony poziom serotoniny w stosunku do zaniżonego poziomu dopaminy; nie dotyczy sertraliny – ze względu na jej lekki wpływ dopaminergiczny) i ich szeroko pojmowane następstwa,
* nietypowe i wyraziste sny (zwłaszcza przy stosowaniu wyższych dawek SSRI),
* rzadko: senność (głównie na paroksetynie).
* możliwa zmiana masy ciała (chudnięcie/tycie w zależności od indywidualnej reakcji pacjenta)
Możliwe są także lekkie nudności, bóle głowy lub brzucha – podobnie jak w przypadku większości leków. Najczęściej występują na początku leczenia i mijają wkrótce.
Donoszono też o nieznacznych zmianach zachowania, hipomanii i lekkim spłyceniu uczuciowości, zwłaszcza po przewlekłym podawaniu SSRI."
Tak więc jeszcze raz potwierdzenie tego, co mówili lekarze - wszyscy też kazali czekać (mówili, że - jak czas po odstawieniu wyrówna się z czasem brania - zacznie wszystko wracać do normy).
Od podania kroplówek i trafienia do szpitala minęło jakieś 20 dni.
Wszystko to co się ze mną działo w ciągu tego ostatniego miesiąca - raczej nie powinno mieć to jakieś trwałego skutku na psychikę, myślenie ?
W sensie, czy będę w pełni taki - jak byłem przed braniem tych leków.
Rhodiolin pisze:No i to, że Ty (z całym szacunkiem) miałeś taką sytuacje - nie znaczy, że u mnie jest to samo.
Tym bardziej, że owszem mam sporo stresu, zmagam się z nim na co dzień - ale daje sobie radę ze wszystkimi problemami.
Poza tym - pewnie nie bez powodow jadles te suplementy. Miales pewnie sporo stresu, nauki/pracy, sporo spraw na glowie, no i jakos tak wyszlo, ze moze "za bardzo chciales" i stad te problemy. Ja sie z czyms takim cale zycie borykam ;) Szczegolnie w ta zajebana zime.
I jeszcze jedna sprawa - zastanow sie, czy nigdy nie miales takich problemow, nie mowie takiego stanu w jakim ostatnio sie znajdowales, ale pojedynczych jego skladowych, objawow, tylko nie tak natezonych. Zaloze sie, ze takie cos juz Ci sie przydarzalo.
Aha, i tez nie mowie, ze te tabletki to placebo. Po prostu w normalnych warunkach czlowiek raczej sobie radzi z takimi drobnymi zmianami w organizmie, a u Ciebie urosly one do rangi bardzo duzych problemow, co mialo zapewne po czesci podloze psychologiczne, a po czesci sytuacji np. stresu itp. Derealizacja jest czestym efektem takich sytuacji.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
