porobilo ;]
czas juz na przerwe.
rysiekzklanu pisze:porobilo ;]
czas wchłaniania? wejście? czas działania? różnice między waporyzacją a oralem? cokolwiek
Maczanki w rezultacie nie zrobilem. jakos nie chcialo mi sie pierdolic ;]
pozatym cos duzo trzeba jarac tego jwh i szybko sie konczy, albo pustawy worek mi sprzedali i szybko sie konczy.
oralnie zaczynalem od dawek 10mg, skonczylem na 40-50 (wiecej mogloby byc nieprzyjemnie). Rozpuszczane w spirytusie sanktusie, popijane piwem browarem.
pierwsze efekty po wypiciu - 30minut
peunia efektow - 60-80minut. pizda jak huj no :-D
jadlem zawsze wieczorem 18-21.
chodzilem taki jeszcze zajechany do 13-15 nastepnego dnia. po paleniu zreszta tez, ale delikatniej. a to i tak duzy minus, bo kazdego nastepnego dnia od rana musze byc max zorientowany
roznice miedzy waporyzacja a oralnym podaniem sa proste: po paleniu suszy odrazu, po jedzeniu suszy rano.
palone wchodzi o 20 minut, jedzone wchodzi od 20 minut.
jedzone daje glebsza faze - tak jak jedzone thc. dawki powyzej 30mg (a u zawodnikow bez tolerancji to pewnie i 20) po ok. 3 godzinach od zjedzenia wywoluja sennosc.
przerwy oczywiscie jeszcze nie zrobilem.
:)
no i ryje leb.
nie zeby schizy czy cos, ale takie jakies zamulenie. jezeli ktos moze sobie pozwolic na to, zeby z tym zyc to gitara.
ale ja mam aktualnie troche przejebane i mi to przeszkasza
:)
@Rysiek podobne objawy zaobserwował kumpel który testował trochę mocniejszą maczankę. Prawie nie ma żadnej tolerancji ani na naturalne ani syntetyczne kanabinole. W jego przypadku dość duża dawka w dość krótkim czasie, palona praktycznie bez przerwy i bez późniejszego dopalania.
ponad tydzien palenia jwh-122. palenia = waporyzowania. bo w koncu jakos nie robilem mieszanek.
pierwszym i waznym wnioskiem do zapamietania na przyszlosc jest: BRAC PO JEDNYM BUCHU. bo wchodzi dlugo i latwo spalic za duzo. nie zygalem, nie bolala mnie glowa, nie czulem sie zle, ale czulem ze poprostu przesadzilem.
a najbardziej czulem przesade dopiero rano, kiedy to trzeba bylo wstac i wybic sie ze stanu tego letargu i zamulenia... i to pierwszy powod mojej przerwy - bo pierdole byc taki nieogarniety.
drugi powod to zrycie łba: zniszczenie koncentracji, unicestwienie pamieci.
cale zycie palenia ziola nie zoralo mi glowy tak, jak zeszloroczne dwa miesiace na sklepowych maczankach. a te dwa miesiace na maczankach nie zryly mi glowy tak, jak obecne (niecale!) dwa tygodnie z tym syfem.
ale moze sie podobac, jak najbardziej ;]
zwlaszcza, kiedy pali sie to np. w piatek wieczorem do piwka, majac w planach leniwa sobote.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?
Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.