Jednak uważam, że peak rozćpania już za mną, powoli nadchodzi czas aby się ogarnąć, ograniczyć, ustatkować. Jestem przekonany, że nigdy zupełnie z nich nie zrezygnuję, zawsze będą mi towarzyszyły, ale z roku na rok z coraz mniejsza czestotliwoscia. Juz i tak widzę roznice miedzy sobą rok czy pol roku temu. I jest dobrze. To mnie motywuje do dalszego rozwoju w tę stronę.
Po dzisiejszym robię przerwę
lubię pić piwko. czasem nawet niepiwko. nie lubię być pijany, i wiem to od lat wielu.
lubię bakać. czasem zjarać się jak debil. nie lubię być przejaranym debilem, i wiem to od lat paru.
lubię stymulanty. melanż melanż melanż, pierdolenie głupot, tańcz, baw się, klabing i hajsurozjebka. raz na jakiś czas - extra.
podobały mi się opioidoopiaty. milutko, Wielki Spokój. może kedyś jeszcze obaczę, ale to straszna nuda i ucieczka. no i mam jebaną alergię, więc mnie dodatkowo rozpierdalają drapankiem. uwaga.
bardzo kocham psychodeliki. eliksir mądrości, +5 do Wisdom. tylko uważaj, żeby za bardzo nie uwierzyć.
bardzo bardzo bardzo kocham herbatę. jest pyszna, jest ciepła, pomaga trawić i przyjemnie budzi.
papierosów jeszcze chyba wystarczająco nie przemyślałem. chyba lubię tytoń, na pewno nie cierpię swojego nałogu. zobaczymy.
i wiecie co? gówno.
chciałbym być kiedyś Zajebiście Trzeźwym Mistrzem, co nawet cukru i soli nie tyka. może nawet kiedyś będę. ale NIC KURWA NA SIŁĘ.
neko pozdrawia. powodzonka, ogarniaki.
Bez alkoholu właściwie mogę żyć i nie podoba mi się już, chociaż nie wiem czemu czasem po to sięgam.
W ogóle przydałoby mi się zrobić jakiś totalny detoks, przepłukać komórki, odnowić się. W końcu wielkimi krokami zbliża się czas rozrodu! Można jakoś sprawdzić jakość swoich komórek, żeby wiedzieć, czy nie urodzi się mutanta?
Znacie jakieś domowe sposoby na sprawdzenie swojej jakości? A może na dobry początek spróbować zapłodnić swoją komórkę w słoiku i zobaczyć, co z niej wyrośnie? Albo chociaż odciąć kawałek swojej skóry i z procesu gnilnego wywróżyć, ile chemii we mnie siedzi?
Ach, kiedyś też miałam zamiar rzucić pewnego dnia całe szkodliwe życie i zamknąć się gdzieś w lepiance, hodować marchewki, jeść runo leśne, ale teraz stwierdzam, że rezygnacja z LSD od czasu do czasu może mi bardziej zaszkodzić niż pomóc ;)
A może na dobry początek spróbować zapłodnić swoją komórkę w słoiku i zobaczyć, co z niej wyrośnie? Albo chociaż odciąć kawałek swojej skóry i z procesu gnilnego wywróżyć, ile chemii we mnie siedzi?
Po dzisiejszym robię przerwę
Jezus pisze:Ty to masz pomysly. Ziarnko fasoli wsadz do sloiczka z mokrą watą, a nie zaplodnienie w sloiku Ci się wymarzylo.
Bardzo chciałabym zobaczyć akt zapładniania tej komórki w słoiku i minę inseminatora :D
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Lepsza dostępność do terapii dla osób uzależnionych od opioidów
Rada Ministrów przyjęła nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw. Nowe rozwiązania zwiększają dostęp do leczenia osób uzależnionych, upraszczają procedury dla instytucji publicznych oraz umożliwiają skuteczniejsze udzielanie pomocy medycznej.
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce
Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.
