Mam taką teorię że rządowi oczywiście poza uleganiem koncernom farmaceutycznym (kasa z antybiotyków i masy innych leków) nie opłaca się leczyć tej grupy chorób ze względu na zaburzenia psychiczne takimi ogłupionymi ciągle słabymi i strachliwymi ludzmi poprostu łatwiej się rządzi są posłusznymi niewolnikami (mniej kasy na aparat bezpieczeństwa) nie potrafią się łatwo jednoczyć , wydajność pracy pozostaje w sumie niewiele zmieniona (takie jednostki i tak będą się starały zmieścić w wyznaczonej normie i żyć w społeczeństwie). Co racja to racja masa czynników wywołuje te schorzenia. I pomyśleć że wystarczyło od małego jeść warzywa, unikać stresu, ćwiczyć, unikać lekarzy a wszystko byłoby dobrze. W sumie ciekawe że nie zdelegalizowali leków na te choroby.
w kazdym badz razie, po ciagu i glodowce zamierzam uderzyc z duzymi dawkami synbiotykow (probiotyk + selektywny prebiotyk), przekraczajacymi zalecane. szczegolny nacisk poloze na lactobacillus acidophilus ze wzgledu na dominujacy charakter tej bakteri w jelicie cienkim, ponadto szczep LAFTI L10 jest uznawany jako szczegolnie skuteczny w eksterminacji candidy albicans. ponadto bakterie te uczestnicza w produkcji niacyny (synteza kwasow tluszczowych ktore wspomagaja wschlanianie magnezu), wit. B6 (tak samo) oraz kwasu foliowego (wspomoze watrobe w czasie wydzielania neurotoksyn zdychajacych i gnijacych drozdzakow
do tego naturalnie bifidobacterium longum i bifidum, bo te natomiast maja dominujacy charakter w jelicie grubym i utrzymuja mikroflore w ryzach hamujac narastanie patogenow i nieporzadanych bakterii (tak z grubsza).
ciekawostka sa tez drozdze saccharomyces boulardii, ktore wspomagaja przywracanie wlasciwej flory. dzialaja stymulujaco na immunoglobuliny A, co wplynie pozytywnie na blone sluzowa jelita. ponadto kopnie w dupe hydrolazy, ktore rozbija disacharydy do mono. efekt troficzny do enterocytow zrobi swoje transportujac cukry proste z jelit do krwi. a niech sie skurwiel zglodzi
jeszcze musze przejrzec kilka materialow, ulozyc odpowiednia diete i zastanowic sie nad dodaniem jakichs lekow/preparatow pochodzenia naturalnego o dzialaniu przeciwgrzybiczym. poniekad citrusept swietnie wybija candide, z drugiej strony toksyny wydzielane przez umierajace drozdzaki nie jedna osobe wyslaly do szpitala z sercem walacym w rytmie kawalku behemoth'a.
bylbym zapomnial. przed cala kuracja powinno sie pozbyc lamblii, ktore sa przetrwalnikami drozdzakow. u wiekszosci osob z kandydoza bawia sie z jelitach w najlepsze.
no coz, zobaczymy jak sie skonczy zabawa w doktorka
Na czczo bierzemmy szklankę wody i plujemy do niej. Po kilku godzinach, jeżeli pojawią się takie 'nitki' ciągnące się od śliny w dół, znaczy to, że jesteśmy zainfekowani.
kubek mąki żytniej+kubek ciepłej wody+łyżeczka jogurtu = zamieszać (w słoiku), zostawić na noc na kaloryferze. Na drugi dzień kubek wody+kubek mąki. Zamieszać. Smacznego !
Piszesz że internet to złoty wynalazek. Bzdura. Sieje dezinformacje jak mało co. Ludzie dotknęci nerwicą, depresją,zaburzeniami lękowymi,u których objawy się somatyzują, wstukują w duckduckgo "zaburzenia rytmu serca, potliwość, drażliwość" i wtedy co drugi ma boreliozę, co trzeci kandydozę (która nie daje zaburzeń psychicznych mimo iż tak jest napisane w internecie, o ile ropnie nie pojawią się w mózgu i nie zaczną uciskać), a to jakiegoś guza chromochłonnego (no bo ciśnienie mi skaczę jak mam lęk i się pocę), jakieś inne cuda niewidy. Piszesz że lekarze to tłumoki, część owszem, może i jest, ale nie Tobie to oceniać, skoro twierdzisz że "więc choroba mija samoistnie jednak w części przypadków choroba rozwija się dalej następuje perforacja jelit a nasza odporność spada". Nie zajmuję się grzybicami i mikrobiologią w ogóle, ale jeśli twierdzisz że masz perforację jelita i sobie tak z tym żyjesz to nie masz się co martwić jesteś niezniszczalny, skoro zapalenie otrzewnej się Ciebie nie ima.
Piszesz o spisku lekarzy, o tym że jesteś mięsem do wyciągania kasy. Podejrzewasz lekarzy, którzy czy przyjdziesz z tą swoją powiedzmy kandydozą czy nie to i tak wyjdą na swoje, natomiast kupa stron internetowych, lobbujących kandydozę jako odpowiedzialną za niepowodzenia w życiu i ogólne tragedie zdrowotne nie budzi Twoich podejrzeń, tymbardziej że tuż obok jest reklama jakiegoś środka ziołowego "oczyszczającego" organizm. :)
Które leki przeciwdepresyjne obniżają odporność i skąd taka informacja ?
Bakterie symbiotyczne nie produkują wszystkich witamin oprócz C. W zasadzie w znaczących ilościach produkują jedynie dwie - B12 i K.
Kandydoza dużo częściej zaczyna się od zmian w jamie ustnej, a nie w jelitach jak piszesz. W ogóle jakieś to niespójne.
Jakie kandydotoksyny powodują zaburzenia psychiczne ? ;)
Samoedukacja jest bardzo ważna, ale pamiętaj o tym że jak przeczytasz A to przeczytaj i B i C [...] Z.
Natomiast objawy jelitowe, o których piszesz pasują do setek chorób.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.