Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 3129 • Strona 4 z 313
  • 286 / 5 / 0
Zryty a jakhcesz kobiet i masturbacji to zostają Ci opioidy, benzodiazepiny, po nich ochota przechodzi

i za zachowania kompulsywne też odpowiada dopamina i jeszcze acetylocholina


o serotoninopwych nie powinieneś mieć kompulsji, a wręcz przeciwnie nadmierny chemiczny spokój
;)
  • 909 / 20 / 0
zrytyłeb pisze:
oczywiscie ze byłem z kobieta...i juz w przedszkolu sie podkochiwałem w kolezankach z grupy :cheesy: ...to nie o to chodzi..bycie z kobieta nie jest wyznacznikiem męskosci-to jakis zasciankowy mit.. a co kompulsji-mam je i niewypieram sie tego...
W takim razie zadam pytanie - czy miałeś dziewczynę, z którą byłeś przez jakiś czas, czułeś coś do niej i uprawiałeś z nią seks?
Czytając Twoje wymijające odpowiedzi tylko potwierdzasz moją teorię - nigdy nie miałeś kobiety, przez co wszystkie demonizujesz, a seksu prawdziwego nie zaznałeś, dlatego zadowalasz się masturbacją - półśrodkiem, który Ci szkodzi.
Bycie z kobietą nie jest dla mnie żadnym wyznacznikiem męskości (jakbyś poczytał, to tam nawet gdzieś wyzywałam wszystkie związki od chujów i generalnie jestem antyzwiązkowcem), ale w kwestii Twojego problemu jest to dość ważny aspekt, ponieważ poniekąd stąd wynikają Twoje problemy i kompleksy. Decydując się na bycie samemu powinieneś wiedzieć, z czego rezygnujesz.
Ciężko z Tobą będzie. Nie potrafisz nawet napisać prawdy na forum, gdzie jesteś zupełnie anonimowy, więc nie wyobrażam sobie, żebyś mógł poruszyć takie tematy z jakimkolwiek terapeutą. Chyba nawet sam przed sobą nie przyznajesz się do tego, z czym masz problem.
Może zapomnij na razie o masturbacji, seksie i spróbuj zapanować nad tymi swoimi kompulsjami. Zjedz LSD, grzyby, 4-aco-dmt pomyśl i wtedy pogadamy.

Jaki w ogóle masz plan? Co masz zamiar z tym zrobić? To wszystko, co Ci napisałam tutaj, ten cały czas, który Ci poświęciłam masz w dupie i pójdziesz sobie zaraz zwalić z rozpaczy?
  • 454 / 28 / 0
gynoid nie Słoneczko nie mam w odbycie tego co napisałas..wrecz przeciwnie jestem Ci wdzieczny za pewne wskazówki za co Ci dziekuje..co do kompleksów-nie mam zadnych ... z dziewczynami rozmawiam bez najmniejszego zazenowania,a masturbacja była moim problemem-juz tego nie robie i nawet nie odczuwam takiej potrzeby..nie przesiaduje całymi dniami w domu przed komputerem bo mam prace i inne zajecia... ale jak juz pisałem odczuwac echo swoich wczesniejszych hardcorowych samozaspokojen i nie jest to przyjemne..piszesz o grzybkach-myslałem juz kiedys by tego spróbowac,piszecie tez o extasy-czemu nie... nie boje sie eksperymentów na swojej psychice substancjami powszechnie stosowanymi(choc nielegalnymi)..warto spróbowac-anóz jakis "chemiczny przełom" sie zdarzy i przewróci w sensie pozytywnym moje zycie o 360 stopni... nie jestem ideałem,mam swoje wady,chce je naprawic... a kobiety szanuje i cenie,szczególnie te wrazliwe,mądre,oddane ...zapewne jestem sam bo nie mogłem znalesc swojego ideału który napewno nie jest "przeidealizowany"..zwyczajnie powszechnosc mnie nie pociąga..ale jestem optymistą w tym wzgledzie...
Pozdrawiam
  • 909 / 20 / 0
zrytyłeb pisze:
piszesz o grzybkach-myslałem juz kiedys by tego spróbowac,piszecie tez o extasy-czemu nie... nie boje sie eksperymentów na swojej psychice substancjami powszechnie stosowanymi(choc nielegalnymi)..warto spróbowac-anóz jakis "chemiczny przełom" sie zdarzy i przewróci w sensie pozytywnym moje zycie o 360 stopni...
Extasy nie polecam do próby zmieniania siebie. Jak już, to grzybki (chociaż na mnie działają tragicznie, to jednak pierwszy raz z niewielką dawką odmienił mnie na tydzień) lub jakieś tryptaminy. To będzie w stanie odmienić Twoje spojrzenie na rzeczywistość i na siebie, ale mam nadzieję, że nie o 360 stopni, bo zostaniesz w punkcie wyjścia ;)
I terapeutę też polecam. Ja z kosmitki stałam się prawie normalnym człowiekiem dzięki terapii. I nawet nogi mi się wyprostowały.
  • 608 / 9 / 0
imho samotna sesja z MDMA to prawie panaceum na większość problemów psychicznych nie mających źródła bardzo głęboko. nawet jeśli nie pomoże bezpośrednio na wszystko to zmiana podejścia do siebie, wzrost samoakceptacji i łatwiejszy dostęp do głębokich emocji bardzo pomagają w dalszej terapii, nie ważne czy psychodelicznej czy nie
  • 849 / 45 / 0
Wow. Dowiedziałem się z tego tematu, że przyczyną moich zwał po spidzie był onanizm, a nie spid. Tak by wynikało z wykładu zrytego o neuroprzekaźnikach. Zryty, nie gadaj z tymi laskami tylko za dupę łap! Idź na dziwki! Albo umów się zwyczajnie z jakąś kobitą. Dymaj! Pieść ją! Wal Konia! Szczytuj i nie pierdol.
  • 166 / / 0
Zieleń pisze:
imho samotna sesja z MDMA to prawie panaceum na większość problemów psychicznych
IMO z bk-MDMA oraz innymi podobnymi dragami samotna sesja również może dobrze działać.
Ostatnio zmieniony 13 listopada 2010 przez blackdevil, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 682 / 8 / 0
a czemu akurat samotna? a nie lepiej z jakas osoba ktora sie bardzo lubi/kocha?
  • 1169 / 17 / 0
Ej komu wy kurwa doradzacie?
Przecież po nim widać że jest wielbicielem "jednorękiego bandyty", w zaciszu domowym.
Wystarczy zobacz jego zdjęcie nad nickiem, kurwa jakbym tak wyglądał to też bym chyba nic innego nie robił.

@zrytyłeb: ta fotka to pewnie do dowodu robiona ? %-D
  • 608 / 9 / 0
NiezdrowyAntoś pisze:
a czemu akurat samotna? a nie lepiej z jakas osoba ktora sie bardzo lubi/kocha?
też jest dobra ale to inna bajka. kiedy bierzesz sam, z zamiarem poznania siebie i poukładania swojej psychiki, sam stajesz się dla siebie partnerem do "rozmowy". można sięgnąć dużo głębiej unikając werbalizowania uczuć, które mimo wszystko zawsze je spłyca i stanowi dużą przeszkodę w każdej terapii. niezłą opcją jest wtedy nawet krótka gadka ze swoim odbiciem w lustrze lub znalezienie głęboko w sobie dziecka jakim kiedyś byłeś, wysłuchanie go i okazanie mu miłości. nigdy już nie spojrzysz na siebie w ten sam sposób ;-)
ODPOWIEDZ
Posty: 3129 • Strona 4 z 313
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.