Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 3129 • Strona 3 z 313
  • 682 / 8 / 0
supersilny orgazm w dziewczecej, pachnacej, rozowej cipce moglby wiele pomoc... zaciskanie miesni jej cipki na twoim fiutku z pewnoscia by duzo zmienilo... ale w sumie... sam nie wiem bo tez cierpie na brak orgazmow w kobiecych wnetrznosciach :blush:
  • 1169 / 17 / 0
@Powiatowy, hahahah czytaliscie jej dzisiejszego posta z 11 listopada ?
Ta typiara musi być dobrze poejabana, najlepsze jest to że psize co ona nie robiła w jednej z najbardziej prestizowych gencji w warszawie hahahhahaha z takim ryjem to dziewczyno pewnie stałaś prz mariocie po 50 zl za full servis a w miedzy czasie raczyłaś się dyktą z miejscowym bejowiskiem ;d
  • 909 / 20 / 0
Drogi zrytyłbie podejrzewam, że rozumiem Twój problem. Zanim odważysz się spojrzeć na jakąkolwiek panią i zanim ona dopuści Cię do swego krocza przydałoby się, abyś zajął się psychiką. Masz problemy z psychiką z powodu braku seksu i kompleksów. Wywołały one u Ciebie paniczny lęk przed kobietami (podejrzewam, że równiez i fobię społeczną). Nie czaisz zupełnie, o co chodzi w tym świecie. Waląc konia czekasz na lepszy los, na powodzenie w życiu. Otóż nie tędy droga.
Przydałoby się, żebyś zaczął od grzybów, LSD lub 4-aco-dmt (u mnie to wywołało największe zmiany). Potem zapisz się na psychoterapię behawioralno-poznawczą. Jeśli masz problemy z mówieniem o sobie, o swoich uczuciach, z otwartością (a podejrzewam, że masz z tym cholerne problemy - jak zresztą większość mężczyzn) to weź sobie przed sesją trochę fuki, dla animuszu. Pamiętaj, że to Ty płacisz, więc jesteś górą. Terapeuta nie ma prawa Cię wyśmiać, a jeśli to zrobi - to więcej na Tobie nie zarobi. Poza tym brudnym ćpunom piszesz o waleniu konia, to czystemu terapeucie nie opowiesz o uczuciach?
Do dzieła! Wchodzisz, Andrzej, wchodzisz do terapeuty!!!
  • 79 / 2 / 0
Ja mam zajebisty sposób na małe podniesienie pewności siebie...Od jakiegoś czasu...Macham do ludzi %-D np.Jadąc samochodem podnoszę do kogoś na ulicy rękę na znak przywitania i się uśmiecham, jak stoję na przystanku i mam dobry humor to zdarza się że robię to samo jeśli ktoś przechodzi i mówię cześć.Trzeba się przy tym uśmiechnąć i nie robić tego natrętnie czy nachalnie, reakcje ludzi bywają świetne, od zdziwienia na twarzach i odmachania po uśmiechnięte dziewczyny które też machają, wiele osób po prostu nie reaguje, ale należy to przyjąć z uśmiechem i dystansem ^_^ To naprawdę poprawia relację z ludźmi, później łatwiej się odezwać do nieznajomego czy nieznajomej i myslę że taka mała zmiana nastawienia + jak mówi Gynoid, jakaś terapia i na koniec jak czujesz się na siłach mała zabawa z psychodelikami, bedzie git ;-) Najważniejsze to coś robić stary, nie siedzieć w domu i bawić się pytką %-D
Uwaga! Użytkownik scout667 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 454 / 28 / 0
Dziekuje Wam za zainteresowanie..kazdy z Was matroche racji,ale...
Rzecz w tym ze ja kobiet sie nie boje !! wiecej jestem ponoc przystojny,znie idealizuje kobiet ..problem tkwi gdzie indziej..mam skłonnosci do zachowan kompulsywnych od dawna ,,to moze byc trop moich natrectw równiez w aspekcie nałogowej masturbacji która jak sadze jest juz historią ..pozostawiła ona jednak pewne spustoszenie emocjonalne w postaci nadpoibudliwosci ,probl.z koncentracja,anhedonią własnie i tego co boli mnie najbardziej -bezcelowosci mojego zycia....
  • 909 / 20 / 0
To dlaczego się masturbowałeś zamiast po bożemu uprawiać seks? Jesteś tak przystojny, że Twoje własne ciało bardziej Cię kręci, niż jakakolwiek kobieta?
Czy może jesteś leniwy i nie chce Ci się "ścierać", wolisz swoją rąsie niż kobietę?
Ostatnio zmieniony 12 listopada 2010 przez gynoid, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 454 / 28 / 0
Masturbacja jest łatwa ,a dlaczego tak czesto? niewiem-moze jestem hiperseksualny...kobiety są ok ale nie sa celem mojego zycia... traktuje je podmiotowo a nie jako srodek do zaspokajania swoich rządzy... moze jestem typem samotnika..mam cos z kota i nie ma w tym nic anormalnego...
  • 909 / 20 / 0
Podmiotowo? Czyli? Czy wiesz co piszesz?
Może nie jesteś hiperseksualny, tylko nastawiony na łatwe i szybkie zdobywanie celu, bez wysiłku? Jeśli nie zmienisz tego nawyku, zawsze będziesz grzązł w zachowaniach kompulsywnych. Będziesz się zadowalał samym celem, a nie dążeniem do niego, a przecież najważniejsze to gonić króliczka, a nie go mieć. To dążenie do celu daje radość z jego osiągnięcia. Samo osiągnięcie, bez wysiłku, bez uczuć, jest puste.
I nie porównuj masturbatora do kota. Mój kot gwałci poduszkę, bo jest wykastrowany. Dopóki nie był, to był królem parkietu i całej okolicy, zapłodnił kotkę sąsiadów i chyba nawet czaił się potem na swoją córkę.
Przyznaj się - spałeś z kobietą? Byłeś z jakąś?
  • 454 / 28 / 0
oczywiscie ze byłem z kobieta...i juz w przedszkolu sie podkochiwałem w kolezankach z grupy :cheesy: ...to nie o to chodzi..bycie z kobieta nie jest wyznacznikiem męskosci-to jakis zasciankowy mit.. a co kompulsji-mam je i niewypieram sie tego...
  • 79 / 2 / 0
W ogóle to mam kolegę takiego jak Ty %-D Siedzi tylko w domu, studiuje co prawda ale ciężko go z domu wyciągnąć na piwo czy na ognisko jakieś.Siedzi w chacie, jara te swoje duposracze i pewnie ciągle się brandzluje :nuts: (Marcin to Ty??) jeśli chodzi o dziewczyny to nie ma takiej opcji, są be i niepotrzebne, on jest samotnikiem i tak mu dobrze.Ja myślę ze to po prostu tak wyszło, nie miał śmiałości do kobit i teraz sam to sobie tak tłumaczy.
Co się tyczy anhedonii i braku zainteresowania życiem...Stary, wiem co czujesz, ja spróbowałem grzybków i przeniosłem się na te parę godzin do innego świata, świata emocji, dźwięków, przemawiającej do mnie natury i było pięknie.Powiem Ci coś więcej, to we mnie zostało i siedzi do dziś, przemyśl to może, nie jako narkotyk tylko jako bramę która nie jest dla każdego ale jeśli przez nią przejdziesz to nie będziesz już taki sam ;-) To załatwi może i następstwa Twojego problemu, ale jeśli naprawdę jest tak jak mówisz,problem jest bardziej złożony i nie obędzie się bez psychologa/psychiatry. Mówisz że każdy z nas ma trochę racji, więc spróbuj czegoś, podziałaj, bo samo nie przejdzie, trza być twardym.Pozdrawiam
Uwaga! Użytkownik scout667 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 3129 • Strona 3 z 313
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia

Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.