Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 54 • Strona 2 z 6
  • 8 / / 0
jak masz prawko 6 miesiecy to jeszcze nie umiesz tak naprawde jezdzic nawet bez narkotykow. ja mam prawie 4 lata i tez twierdze ze jeszcze sporo nauki przede mna

a te "co najwyzej 3 piwka" to... eh chyba sam dobrze wiesz jak to naiwnie brzmi
  • 291 / 1 / 0
@katotaliban rzeczywiście, mogłem po prostu napisać marihuana, w końcu sam to pisał.
  • 190 / 6 / 0
Rower też pojazd. Nie mam prawka (w toku), bo nie lubię samochodów.
Jestem zdecydowanie przeciwko (i wiem, że nie będę nawet próbować) prowadzeniu pojazdów mechanicznych pod wpływem. Straty i zniszczenia, jakich można dokonać, przypadkowo, są nieporównywalnie duże do możliwości dojechania gdzieś szybciej. Za to rowerem-trudno kogoś zabić, czy zranić, tym bardziej, gdy ten w samochodzie.
Za to rowerem-zdarzało mi się jeździć pod wpływem, generalnie-psychodelików. Po paleniu też się ekstra jeździ-nie czuję zmęczenia, bez względu na odległość i prędkość.
Po alkoholu się źle jeździ, słabsze wyczucie, koordynacja, nieciekawie.
  • 1169 / 17 / 0
Pani Jedyna pisze:
@katotaliban rzeczywiście, mogłem po prostu napisać marihuana, w końcu sam to pisał.
Popierdoliło Cię dziecięcie ?
Co to wogóle kurwa za pomówienia na mój temat, za to normalnie kara jest i to sroga jak ja pierdole.

Chyba Ci się osoby pojebały...
  • 195 / 1 / 0
balcerowicz pisze:
jak masz prawko 6 miesiecy to jeszcze nie umiesz tak naprawde jezdzic nawet bez narkotykow. ja mam prawie 4 lata i tez twierdze ze jeszcze sporo nauki przede mna

a te "co najwyzej 3 piwka" to... eh chyba sam dobrze wiesz jak to naiwnie brzmi
Balcerowicz musi odejść %-D
No to jak w 4 lata nie nauczyłeś się jeździć to gratuluję ogarnięcia.
Na drodze nie da się przewidzieć wszystkich sytuacji np. jeleń wyleci z lasu i mamy chłodnicę do wymiany. Jednak jeździć to każdy potrafi co zda egzamin państwowy. Intuicję drogową nabywa się jeżdżąc codziennie furą. Jeśli jeździsz codziennie po kilku piwach czy paru lufkach do pracy to tylko musisz uważać na kontrolę drogową i cb radio mieć sprawne. Jeśli jeździsz trzeźwo to ta intuicja z czasem regularnej jazdy się wyrabia.
Uwaga! Użytkownik Emancypowany jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 224 / 25 / 0
Zgadzam się z emancypowanym. A jeśli już mowa o rowerze to po pijaku nawet nie liczyłem ile razy (rekord 10 Bronisławów Komorowskich) parę razy miks dopalacze + DXM i gałka + thai-fun ogólnie było nieźle bo nie przesdzałem z Acodinem(15 tabletek). Rower jest ogólnie mniej przypałowy zawsze szybko można zwiać.
Ostatnio zmieniony 10 listopada 2010 przez cyberwaste, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 568 / 3 / 0
Prawko od 1,5 roku ale wczesniej juz jezdzilem zanim mialem prawko.

Samochód prowadzilem po:

-Acodinie 45 tabletek, ale tak juz "day after" (z taka lekka zmieniana percepcji, wiecie o co chodzi), prawie przejechalem kobiete na przejsciu, wymusilem pierszeńswo (centymetry od kolizji) poza tym dojechalem do celu, calosc jazdy wspominam kiepsko bo caly czas myślalem ze sie wyrzygam na kierownice i mialem skrajnie obnizona koncetracje.

-Tramalu, bardzo przyjemnie sie jezdzilo, koncetracja obnizona ale to nie trzeba sie wyglupiac tylko sobie powoli spokojnie jechac, bardzo przyjemne, wielokrotnie praktykowane.

-kodeinie, jak wyzej, ale przyjemnosc tylko ok. 70% w porowniau do tej z Tramalu, w dodatku znaczny spadek koncetracji, po kodzie wole jechac jako pasażer niz jako kierowca, pamietam raz jak jechalem po makiwarce autobusem przez 2 godziny i bylo to iście niebiańskie przeżycie.

Rower prowadzilem po 2 piwach i nie odczuwalem zadnej istotnej roznicy w stosunku do stanu trzeźwego (to czy inni uczestnicy ruchu odczuwali to juz inna sprawa :-D )
  • 291 / 1 / 0
BuddahLova pisze:
Prawda jest taka, że sam nie raz, nie dwa kogoś wyjebałem wiec i nie mogę być zły jak czasem i mnie ktoś przewali.
Zazwyczaj staram się kupować od sprawdzonych osób, a że czasem bywa tak ze jednego dnia to i 10 osob jest pustych to trzeba prosić o przysługę.
Nauczyłem się jednego, że po 1 nigdy nie dawać hajsu zanim się nie zobaczy co to za materiał.
a po 2, nie ufać młodzieży ubranej w strój sportowym (dres).

Najlepszym zawsze rozwiązaniem jest, podjechać samochodem, zaprosic kolegę do środka, zamykamy drzwi i wrzucaj na wagon.
Wtedy kolega jest w chujowej sytuacji jesli probowal cos przewalic, bo albo musi cos dorzucic, albo dostaje wpierdol i procz tego ze pozbawiony jest materiału to i przy okazji jakieś zadość ucznienie też jest potrzebne.

Najwazniejsze to mieć wagon, ale małolaty niech nie biorą sobie do serca tego co tu napisałem bo dzięki nim i ja mogę czasem jakiś dodatkowy grosz zarobić


Dla mnie eot.
  • 1169 / 17 / 0
No wlasnie na zasadzie ogarnalem sobie albo ktos mnie poprosil a nie pierdolisz jakies farmazony że ja czymkolwiek handluję.
weź koło i pierdolnij się w czoło.

Chcesz mi possać fiuta? Tak wnikliwie studiujesz wszystko co napisałem więc na to wygląda.

Na dodatek nick masz Pani Jedyna a wypowiadasz się: "mogłem".
Wnioskuję z tego że chyba lubisz w dupala co ?
  • 8 / / 0
Emancypowany pisze:
balcerowicz pisze:
jak masz prawko 6 miesiecy to jeszcze nie umiesz tak naprawde jezdzic nawet bez narkotykow. ja mam prawie 4 lata i tez twierdze ze jeszcze sporo nauki przede mna

a te "co najwyzej 3 piwka" to... eh chyba sam dobrze wiesz jak to naiwnie brzmi
Balcerowicz musi odejść %-D
No to jak w 4 lata nie nauczyłeś się jeździć to gratuluję ogarnięcia.
Na drodze nie da się przewidzieć wszystkich sytuacji np. jeleń wyleci z lasu i mamy chłodnicę do wymiany. Jednak jeździć to każdy potrafi co zda egzamin państwowy. Intuicję drogową nabywa się jeżdżąc codziennie furą. Jeśli jeździsz codziennie po kilku piwach czy paru lufkach do pracy to tylko musisz uważać na kontrolę drogową i cb radio mieć sprawne. Jeśli jeździsz trzeźwo to ta intuicja z czasem regularnej jazdy się wyrabia.

a ja gratuluje samokrytyzycmu. wydaje Cie sie ze jestes juz taki mistrz kierownicy co? prawdopodobnie nie miales jeszcze nigdy w zyciu podbramkowej sytuacji na drodze. jak bedziesz mial to zrozumiesz ze kierowania samochodem czlowiek uczy sie cale zycie. i 4 lata to gowno a nie doswiadczenie ba wlasnie wtedy czlowiekowi wydaje sie ze umie juz wszystko i zaczyna jezdzic nonszalancko popelniajac bledy

ps w zasadzie mam nadzieje ze jednak tego nie zrozumiesz bo rozsmarujesz sie na jakims drzewie. po "kilku piwach czy paru lufkach"
ODPOWIEDZ
Posty: 54 • Strona 2 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat

Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.

[img]
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki

Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.