ja cierpię na niedobór kieszeni, w lewej: zapalniczka, klucze, ipod, słuchawki(chociaż najczęściej wiszą mi na szyi), prawa telefon, mała prawa scyzoryk. z tyłu po prawej portfel, po lewej chusteczki. codziennie rano pierwszą rzeczą jaką robię jest wstawienie czajnika i zrobienie mocnej zielonej herbaty na rozbudzenie(kawy nie pijam od jakiegoś czasu). jak się umyję i ubiorę, to jest akurat w temperaturze do picia. wieczorem przed snem zawsze walne sobie mojego ulubionego rooibosa, oczywiście z dwóch torebek na kubek(właśnie sobie popijam). jak palę fajkę, to na ogół zdecydowanie wole w samotności, usiądę sobie i posłucham muzyki, taki mój rytuał.
Ano jeszcze jak siadam do wódki goszcząc się u kogoś w domu, to zanim zacznę pić muszę dygnąć kawę z mlekiem.
aha, i do zielonej herbaty też często dodaje miód, i również po ostudzeniu do temperatury zdatnej do picia, by nie zabijać jego cennych właściwości.
@up - a po co cytryna po papierosie?
1) biore prysznic zasze w tej samej klejności tzn. ciało > włosy > uszy > gole się > zęby > twarz
jesli zrobie cos w innej kolejnosci to mam wrazenie ze jakos zle mi wyszedł ten prysznic i za 2h musze wszystko powtarzać
2) tez z kolejnościa czynności, ty razem z ubieraniem sie, mozna powiedziec ze ciag dalczy nr 1.
wpierw bielizna > spodnie > puzniej cos dziwnego, przymierzam koszulke i bluze itp zby zobaczyc co jak pasuje, co zalozyc, gdy juz wiem zdejmuje i tak siedze sobie ze 20-30 min i ustawiam sie ze znajomymi > dezodorancik > koszulka > bluza, dodakowa nosze zamiast paska sznurówke, mam pare w róznych kolorach, kazda przypisana do koszulki
3) kolejny ciag dalszy... przed wyjsciem ( nr 2) biorąc wszysttkie rzeczy:
Prawa kieszeń spodni - telefon, zapalniczka, jakies drobne
Lewa kieszeń - klucze, papierosy
Prawa tylna kieszeń - portfel
Lewa tylnia kieszeń - dokumenty ale z tego zrezygnowalem gdyz ten portfen zabardzo jbi mefem,
jakos dziwnie mi bez tego wiec chyba wkońcu to upiore i powróce do tego
Mała kieszonka nad prawa kieszenią - lufka
I NAJWAZNIEJSZE - iPod shuffle przypięty do oczka na pasek, bez niego nawet do sklepu po bułki
nie wychodze
W sumie wszystko sie ze sobą łączy, gdy coś nie wyjdzie to jakoś dziwnie sie czuje, jakos zupełnie inaczej, bardziej zestresowany
Zaintrygowany tematem musze popatrzec na to jak rzyje i na swoje dziwactwa
PS! ostatna dosc glupa rzecz ale koniecznie musi byc spełniona: palac jointa zawsze przechylam go w prawą strone..o BO TAK
Zawsze zamykam drzwi od pokoju, okna, zasłaniam żaluzje. Jak siedzę odruchowo co parę minut patrzę na kieszeń czy jest komórka, wyjmuję i klikam cokolwiek, automatycznie. Jak oglądam jakiś serial i nie zobaczę tytułu z początku to oglądanie dalej nie ma sensu.
Dużo innych by się znalazło, ale jakoś nic do głowy mi nie przychodzi w tym momencie.
Dodam ze NIGDY nie zapomniałam zamknąć drzwi, ale schize mam.
zawsze po wstaniu włączam kompa i sprawdzam pocztę i hajpa-dopiero potem mogę się zająć śniadaniem i prysznicem.
Nie ruszam się bez mp3. Jak mi się zdarzy że ja zapomnę, potrafię z połowy drogi zawrócić do domu i ją zabrać. Dziwnie się czuję jak muzyka mi nie towarzyszy w drodze do pracy czy gdziekolwiek indziej.
to tyle co mi się kojarzy teraz.pewnie jest tego więcej.
aha-jak się denerwuję to masakruję swojego kciuka-zdzieram z niego skórkę, gryzę, drapię....
co do kieszeni to, lewa przednia - telefon, słuchawki, ewentualne NARKOTYKI, prawa przednia - dokumenty, klucze, lewa tylna - portfel ;)
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Minutka pisze:przed siadaniem na tron zdejmuje bluzę/koszulkę, chociaż nigdy nie obsrałem.
co do kieszeni to, lewa przednia - telefon, słuchawki, ewentualne NARKOTYKI, prawa przednia - dokumenty, klucze, lewa tylna - portfel ;)
Po domu chodzę zawsze w samych bokserkach, dla wygody, śpię tak samo, nawet w zimę.
Kolejność brania prysznica: głowa -> ciało -> pachy, jaja itp -> stopy. Musze się dobrze wyszorować, jak tego nie zrobię, czuje się brudny. Nie lubię kompieli w wannach, jestem strasznym czyściochem i kurwa nie wyrabiam, gdy myślę o tym, że właśnie kompie się w swoim brudzie.
Gdy piję wódkę to nie potrafię bawić się w "czekaj pogadamy". Ostatnie pół litra przerobiłem w dosłownie 5minut. Ledwo mi piosenka się skończyła w winampie ;p Podobnie z piwem, nawet w barze. Nie potrafię gapić się kurwa w te bombelki. Rozmawiam i piję. Jak widzę, ze ktoś jednego brona męczy godzinę to mam dość.
Paznokcie, jak ktoś obcina je w domu to kurwa nie wyrabiam.
Zakaszlanie na mnie, może skończyć się dostaniem w pierdol.
Nie potrafię zasnąć bez prysznica (na trzeźwo ;-) )
W ogóle mam jakąś fobię na bród itp. Jak na treningu (muay thai) mamy walczyć w klinczu to kurwa nie wyrabiam. To jest dla mnie tak kurwa obleśne, że bardziej walczę z sobą o to by nie wyjść, niźli z przeciwnikiem.
Paznokcie, jak ktoś obcina je w domu to kurwa nie wyrabiam.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.