nikt nie każe wam sie z tych ośrodkach leczyć jak sie wam nie podoba
leczta sie sami albo załóżcie własny - kupa kasy z tego ponoć jest...
kajś czytałem ze to nowa nisza rynkowa
jeszcze:
a czym sie rózni okazjonalne jaranie od nałogowego?
mało to kolesi co okazjonalnie jarają dzień w dzień?
A ze moga po tym sie wydawac dla niektorych jak odmozdzone zombie to juz inna sprawa.
Niektore dragi potrafia czlowieka ladnie rozjebac, chociaz na poczatku nie wiem jak ogarnietym by sie bylo.
Oczywiscie nie zwalam winy na same dragi, nikt nikogo do brania nei zmuszal .
Po prostu dla niektyrych bycie zombie albo bycie pod zeimia, taka alternatywa.
Co lepsze? Nie wiem.
Who am I to disagree?
Travel the world and the seven seas
Everybody's looking for something
zdecydowanie terapeuci traktują "pacjentów" gorzej niż gówno albo się podporządkujesz albo wypierdalasz w kryminale nie ma takiego czegoś co jest w ośrodkach
żarcie z dupy (pomoc UE ) serek topiony co dzień kolacja/śniadanie na przemian z pasztetem zamrożonym chuj wie skąd
przykład kilka godzin rozpierdalałem jakaś scanie z betonu młotem i co kurwa zjadłem 5kawałkow chleba miałem się tym "najeść"
żarcie w sumie można przeżyć
co do prania mózgu według mnie to wygląda tak
większość ludzi traktuje to z przymrożeniem oka efekt prędzej czy później wylatują za "układowość"
jakiś % ludzi jest tak zdesperowany zniszczony przez życie bez szansy odwrotu wierzy w to co oni wmawiają i żyje "normalnie" po ukończeniu
tam gdzie byłem cały SOM wyleciał bo był w układzie
podsumowując pierdolić monary nie będę pracował 6godzin dzienne za kurwa jakieś chujowe żarcie gorsze niż w kryminale o kasie za prace nie wspomnę
pachwina otwarta
cpanie jak tlen
pierwsza mysl
i pierwszy krok
chwiejne schody
stoję poluje na jelenia
dawno uciekly ostatnie marzenia
Der Reichsspritzenmeister
Ci wszyscy zbawiciele ludzkości za pieniądze z kieszeni podatników zawsze dla mnie śmierdzieli gównem.
Wszystko zniewala na swoj sposob, a kazdy moze ybrac miedzy chÓj?
Oczywiście zaprzeczysz. Najlepszy niewolnik to taki, który żyje w iluzji wolności.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.